Milionowe opłaty Ethereum | Vitalik Buterin komentuje ostatnie wydarzenia

4 032

Dlaczego ktoś ponosił ostatnio tak wysokie, milionowe opłaty w Ethereum? Vitalik Buterin zabrał głos w dyskusji na temat ostatnich, bezprecedensowych wydarzeń w ramach sieci Ethereum. Zobacz, co może kryć się za ostatnimi, rekordowo wysokimi opłatami transakcyjnymi….

Skrót ostatnich wydarzeń

Kilka dni temu sieć Ethereum była świadkiem dwóch transakcji wysłanych z tego samego adresu i wyjątkowo wysokiej opłaty transakcyjnej. Pierwsza transakcja obejmowała ethereum o wartości 133 USD. Przekazanie środków kosztowało 2,6 mln USD. Kilkanaście godzin później ten sam użytkownik wydał kolejne 2,6 miliona USD na wysłanie ETH o wartości około 87 000 USD.

Transakcje te szybko przykuły uwagę większości entuzjastów kryptowalut. Niektórzy sugerowali, że za sprawą krył się błąd w oprogramowaniu portfela nieznanego użytkownika Ethereum.

Jednak około 23 godzin później społeczność odnotowała kolejną anomalną transakcję. Ta z kolei polegała na wysłaniu przez użytkownika 3 200 ETH i uiszczeniu opłaty w wysokości 500 000 USD. Należy zauważyć, że adres ETH dla tej trzeciej transakcji nie miał związku z wcześniejszym adresem, który był źródłem dwóch pierwszych, niezwykle kosztownych transakcji. Wzbudziło to spekulacje na temat ewentualnych działań hakera.

Milionowe opłaty Ethereum | Vitalik Buterin komentuje

Założyciel Ethereum, Vitalik Buterin, podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat tego, co mogło się naprawdę wydarzyć. W swoim tweecie Buterin argumentował, że „opłaty za milion dolarów * mogą * faktycznie być szantażem” skierowanym w kierunku jakiejś giełdy kryptowalut:

„Teoria: hakerzy zdobyli częściowy dostęp do klucza giełdy; nie mogą dokonać wypłat, ale mogą wysyłać nieskuteczne tx z dowolną ceną gazu. Grożą więc „wypaleniem” wszystkich funduszy za pośrednictwem opłat transakcyjnych, chyba że otrzymają rekompensatę”.

Według Buterina, ten klucz mógł być przechowywany na pewnego rodzaju serwerze w chmurze z kontem użytkownika innego niż root, który może wypłacać tylko na niektóre adresy w whitelist-y.

Zapytany, czy te scenariusze były możliwe tylko w Ethereum, Buterin zauważył, że mogą one mieć miejsce na dowolnej innej platformie blockchain. Tę teorię potwierdzili badacze z firmy Peckshield, firmy zajmującej się bezpieczeństwem blockchain, którzy doszli do wniosku, że nadmiernie wysokie opłaty to możliwe „ataki ransomware według cen gazu przeprowadzane przez hakerów atakujących giełdę”.

Co sądzicie na ten temat?

Zajrzyjcie do dotychczasowych wpisów związanych ze sprawą transakcji Ethereum o horrendalnych opłatach transakcyjnych:

źródło grafiki tytułowej: shutterstock

Komentarze