Trzecia tajemnicza transakcja w Ethereum | Niespodziewany zwrot akcji…

2 962

Trzecia transakcja z opłatą transakcyjną wartą tysiące ETH została potwierdzona. Tym razem opłata transakcyjna wyniosła 2310 ETH – 540 000 USD. Nowa transakcja pojawia się w niecałe 24 godziny po przetworzeniu dwóch pierwszych o wartości ponad 5,2 miliona USD (10 668,73 ETH każda). Tym razem jednak mamy do czynienia z niespodziewanym zwrotem akcji.

źródło: etherscan.io

Niespodziewany zwrot akcji

W przeciwieństwie do dwóch poprzednich transakcji, ta dzisiejsza opiewała na znaczny wolumen 3221 ETH. Oczywiście, miała wartość zdecydowanie wyższą niż opłata. Co więcej, tym razem nie została nadana z tego samego adresu. Do gry dołączył zupełnie nowy adres, do którego dołączono etykietę „MiningPoolHub: Old Address 7”.

Nowy adres posiada w swojej historii wiele mniejszych transakcji wysyłanych do tego samego odbiorcy mniej więcej w tym samym czasie. Wszystkie inne transakcje opiewały jednak na niewielkie ilości ETH. Opłaty za nie wahały się od 0,0005 do 0,29 ETH.

Próba „porwania”?

Dovey Wan z Primitive Ventures sugeruje, że jest coraz mniej prawdopodobne, że poprzednie transakcje mogły być zwykłą pomyłką. Co więcej, wszystko wygląda na próbę przekazania jakiejś wiadomości:

„WOW, właśnie pojawiła się kolejna transakcja z ponad 2 000 opłat ETH, po dwóch poprzednich przypadkach każda z ponad 10 000 opłat ETH. To dla mnie NIE jest błąd, bardziej jak WIADOMOŚĆ. Szalone przypuszczenia, że jakaś giełda / portfel / usługa ETH została „porwana” przez hakerów”.

Jednak hack?

Adres odbiorczy zawiera ponad 2000 transakcji sprzed 3 lat. Prawie wszystkie z nich dotyczą transferu minimalnych ilości eteru do portfela. Jedyne transfery wychodzące miały miejsce ponad dwa lata temu, a ostatni z nich był związany ze sprzedażą tokena EOS.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy na adres wpłynęły także co najmniej cztery inne transakcje. Ich opłaty transakcyjne liczone były w tysiącach dolarów.

Jeżeli zainteresował Cię ten wątek, zajrzyj do wcześniejszych epizodów całej sprawy:

Komentarze