BioWare miało na pieńku z EA. Poszło o kwestię LGBT w Mass Effect
Poznajemy więcej szczegółów dotyczących zamknięcia studia BioWare przez EA. Okazuje się, że relacje nie należały do najlepszych, a jedną z kwestii które mocno poróżniły EA ze studiem było LGBT.
Mija tydzień, odkąd znane w branży gier studio BioWare poinformowało, że po ponad 30 latach kończy swoją działalność. Jeśli nie kojarzycie BioWare, to są to twórcy takich uznanych tytułów jak Baldur’s Gate, Mass Effect czy Dragon Age. Jednak studio lata swojej świetności miało już dawno za sobą, a kolejnymi decyzjami i coraz mocniejszym pchaniem kwestii światopoglądowych do gier zaczęło tracić uznanie graczy. Ostatecznym gwoździem do trumny okazało się przejęcie EA, pod które podlegało studio przez Saudyjczyków
Saudowie wchodzą i zaczynają czystki.
To właśnie nowi właściciele EA, którym jest konsorcjum saudyjskiego PIF, Silver Lake i Affinity Partners, postanowiło położyć kres trwającej 19 lat współpracy. 21 października ogłoszono oficjalne zamknięcie BioWare oraz wstrzymanie produkcji kolejnego projektu z serii Mass Effect. W oficjalnym komunikacie nie podano jednak powodów tej decyzji, ale od razu można było się domyślić, że kwestie są dwie. Jedna to 18 miliardów długu, który ma EA i nowi właściciele szukają cięć gdzie się da. Drugą natomiast są wspomniane kwestie światopoglądowe. A tego akurat obawiali się gracze, gdy tylko pojawiły się pierwsze doniesienia o zainteresowaniu Saudyjczyków, bowiem jak doskonale wiemy, mają oni bardzo specyficzne podejście do wszystkiego, co jest niezgodne z ich wiarą i polityką.
Relacje między BioWare i Saudyjczykami były napięte. Chodzi o emblematy LGBT
I faktycznie, okazuje się że kwestie światopoglądowe były jednym z powodów takiej decyzji EA. Byli pracownicy BioWare zdradzili w rozmowach z mediami, że nowe kierownictwo EA bardzo mocno ingerowało w to, co pojawia się w tworzonych przez studio grach. Jeden z przypadków o którym wspominają dotyczył Mass Effect, gdzie „góra” zażądała od BioWare usunięcia z traileru flagi, która miała zbyt bardzo przypominać flagę ruchów LGBT. Czyli stało się dokładnie to, czego obawiali się gracze. Nowi właściciele z Arabii Saudyjskiej przenoszą swoje zasady dyktowane prawem Szariatu na branżę gier, co jest bardzo złym sygnałem.
Oczywiście nie był to główny powód zakończenia współpracy, bowiem tym najprawdopodobniej było, tak jak wcześniej wspomnieliśmy, zadłużenie EA. 18 miliardów dolarów to nie są grosze i to, że cięcia będą potrzebne było jak najbardziej spodziewane. Jednak ta sytuacja pokazuje o wiele więcej, a mianowicie to, że kraje arabskie, które w branży gier dotychczas nie były zbytnio częstym widokiem, zaczynają narzucać swoje zasady. I to nie tylko finansowe, ale niestety także społeczne i światopoglądowe.
Przeczytaj również:
Komputer kwantowy z technologią ekranów OLED? Niemiecki startup pokazuje nową drogę
B. pracownicy DOGE zhakowali systemy Anthropica. „Znaleźli coś dużego”