Komputer kwantowy z technologią ekranów OLED? Niemiecki startup pokazuje nową drogę
Niemiecki startup NVision opisał w czasopiśmie Nature nowy sposób budowy chipów kwantowych, oparty na metodach znanych z produkcji ekranów OLED w smartfonach. Jeśli się sprawdzi, komputer kwantowy mógłby powstawać w zwykłych fabrykach chipów, a nie tylko w specjalistycznych laboratoriach.
Komputer kwantowy narodził się w medycynie
NVision nie zaczynał swojej kariery stricte od komputerów kwantowych. Firma, która pozyskała ponad 155 mln USD, m.in. od koncernu Abbott, budowała urządzenie dla branży medycznej. Jej maszyna porządkuje spiny elektronów w cząsteczkach cukru tak, że rezonans magnetyczny widzi je tysiąc razy lepiej. To pomaga wykrywać komórki nowotworowe, które zużywają cukier szybciej niż zdrowe.
Okazało się, że ta sama technika działa na znacznie szerszą grupę cząsteczek. To otworzyło NVision drogę do branży, w której ścigają się Microsoft, IBM i dziesiątki startupów.
Cząsteczka z ekranu na chipie
Zespół NVision wziął na warsztat cząsteczki organiczne podobne do tych, z których produkuje się ekrany OLED. Najpierw sztuczna inteligencja przeanalizowała setki kandydatów, potem firma zsyntetyzowała około 40 z nich. Udało się znaleźć jedną, którą można nałożyć cienką warstwą na zwykły chip i zamienić go w chip kwantowy.
To ważne, bo dotychczasowe komputery kwantowe wymagają wyjątkowo drogich i trudnych w produkcji układów. Pierwsze chipy NVision ma wytwarzać z amerykańskim producentem HyperLight. Firma chce docelowo sprzedawać cały komputer, gotowy do montażu w serwerowni.
Polska i wyścig kwantowy
Co ciekawe, Polska też ma swój komputer kwantowy. PIAST-Q w Poznańskim Centrum Superkomputerowo-Sieciowym, pierwszy w europejskiej sieci EuroHPC, ma ponad 20 kubitów w technologii uwięzionych jonów. Kosztował 12,28 mln EUR, czyli około 53 mln zł, a od kwietnia jest dostępny dla naukowców i firm w ramach wczesnego dostępu.
Uważam, że najważniejsze w odkryciu NVision nie jest to, jak mocny będzie jego komputer, tylko jak tanio da się go wyprodukować.
Nie mamy jeszcze przecież gotowego urządzenia. Do pierwszego działającego systemu jeszcze daleko. Jeśli jednak chipy kwantowe da się robić na liniach podobnych do tych od ekranów, wyścig przestanie być domeną kilku gigantów z miliardowymi budżetami. Na tym mogą skorzystać średnio rozwinięte gospodarczo kraje, takie jak Polska, które już dziś budują kompetencje w obliczeniach kwantowych.
Przełom w tej branży rzadko zaczyna się od mocy obliczeniowej, a znacznie częściej od kosztu produkcji. Komputer kwantowy stanie się rewolucją dopiero wtedy, gdy przestanie być luksusem.
Te tematy mogą cię zainteresować:
Orange zarabia w Polsce krocie. U siebie może tylko pomarzyć o takim wzroście
Motorola trafi do więzień. Umowa warta 140 milionów, w tle systemy radiowe w dziesiątkach placówek