Prawie 17% więcej wniosków o kredyt mieszkaniowy. Wraca rynek kupujących?

Prawie 17% więcej wniosków o kredyt mieszkaniowy. Wraca rynek kupujących?

Posiadanie własnej nieruchomości w postaci mieszkania lub domu to wciąż marzenie wielu Polaków. Nie każdemu udaje się je urzeczywistnić. Wysokie ceny lokali, zdolność kredytowa oraz wysokie oprocentowanie wciąż dla wielu osób stanowią barierę nie do przeskoczenia. A może ten obraz rzeczywistości jest już dawno nieaktualny? Najnowsze dane BIK ujawniły, że w maju Polacy złożyli prawie 17% więcej wniosków o kredyt mieszkaniowy, niż rok wcześniej. Wyraźnie wzrosła również wartość zapytań o kredyty. Czy kupujący ponownie zaczynają rozdawać karty na rynku nieruchomości?

Wzrost zapytania o kredyty mieszkaniowe o prawie 17% w ciągu roku

Ceny mieszkań, zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym, pozostają wyoskie. Oprocentowanie kredytów również nie zachęca, a często barierą pozostaję także zdolność kredytowa. Według powszechnej opinii nieruchomości wciąż pozostaje przewartościowane i niedostępne. Tymczasem najnowsze dane zebrane przez BIK, banki oraz SKOK-i sugerują coś innego.

Z najnowszych danych wynika, które zebrały wspomniane instytucje, wynika, że w maju bieżącego roku o kredyt mieszkaniowy wnioskowało w sumie 45,09 tys. Dla porównania, rok wcześniej takich osób było 38,57 tys. To oznacza wzrost o 16,9% w ujęciu rok do roku. Ponadto o 6,7% wzrosła liczba osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy w porównaniu do kwietnia 2026 roku.

Wartość zapytań o kredyty wystrzeliła o 32,7%

Z danych BIK wynika również, że w ciągu roku wyraźnie wzrosła wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe. Średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego wyniosła w maju bieżącego roku 505,59 tys. zł i była wyższa o 8,1% niż w maju poprzedniego roku. W ujęciu rok do roku wzrost wynosi 32,7%. W porównaniu do rekordowego marca 2026 r. wartość zapytań o kredyty spadła o 0,2%, ale średnia kwota wniosku utrzymuje się powyżej pół miliona złotych. Wzrost rocznej dynamiki wyniósł 8,1%.

Źródło: BIK [KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]

Niższe ceny magnesem na kupujących?

Wzrost chętnych na kredyty mieszkaniowe wyraźnie wzrósł, choć sytuacja w ostatnich miesiącach nieco się skomplikowała. Rada Polityki Pieniężnej wstrzymała obniżanie stóp procentowych, a dalsze ruchy uzależnia od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie. Co w takim razie powoduje, że Polacy chętnie ruszyli na rynek nieruchomości? Pierwsza myśli zapewne podpowiada, że ceny stały się bardziej atrakcyjne. Jednak dane mówią co innego.

Z najnowszego raportu Barometr Cen Mieszkań wynika, że w największych aglomeracjach w maju średnia cen za metr kwadratowy mieszkania wzrosła o 0,4% w porównaniu do kwietnia. Przeciętna stawka za metr kwadratowy mieszkania przekracza 16 tys. złotych. W Warszawie od początku roku ceny wzrosły już o 5,1%. W Trójmieście ceny wzrosły o 3%.

Wzrost wynagrodzeń i strach przed pogorszeniem warunków

Jak widać, ceny mieszkań minimalnie, ale wciąż rosną. W takim razie co powoduje, że Polacy chętnie decydują się na kredyty mieszkaniowe? Jedną z przyczyn może być wzrost wynagrodzeń. Dynamika wzrostu płac wyraźnie wyhamowała, ale kierunek się utrzymał. W kwietniu przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 9530,74 zł brutto. W ujęciu rocznym wynagrodzenia wzrosły o 5,4%. Analizy wskazują, że niebawem przeciętne płace przekroczą 10 tys. zł brutto.

Z drugiej strony, w związku z pogorszeniem koniunktury gospodarcze, do którego doprowadził konflikt na Bliskim Wschodzie, konsumenci obawiają się wzrostu cen materiałów budowalnych oraz kosztów kredytów w kolejnych miesiącach. Dlatego, chociaż obecne warunki nie są szczególnie sprzyjające, to wiele osób obawia się wyraźnego pogorszenia i obecną sytuację traktują jak ostatnią szansę na relatywnie korzystny kredyt.

Więcej aktualnych wiadomości, które mogą Cię zainteresować:

UOKiK na tropie nielegalnej zmowy. Zamieszane niemieckie i japońskie firmy z branży motoryzacyjnej

Złoto spadło do poziom z początku roku. Jak będzie w kolejnych dniach? „Wyprzedaż złota jest przesadzona”

 

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!