Złoto spadło do poziom z początku roku. Jak będzie w kolejnych dniach? „Wyprzedaż złota jest przesadzona”
Rynek metali szlachetnych ma za sobą trudny tydzień pełen zawirowań i wahań. Traci nawet złoto, które nie utrzymało 4500 dolarów i spadło do poziomu z samego początku 2026 roku. Nastroje wokół metalu szlachetnego wyraźnie ostygły, a prognozy są coraz bardziej pesymistyczne. Czy kolejny tydzień przyniesie odbicie cen?
Złoto wraca do poziomu z początku roku
Liczników rekordów złota zatrzymał się pod koniec stycznia i od tego momentu nie drgnął. Wygląda na to, że trzeba rozpocząć nowe rankingu, w którym liczone są kolejne tygodnie, w których cena metalu spadła.

Od dłuższego czasu kurs złota miał kłopoty z utrzymaniem poziomu 4500 USD. W tym tygodniu metal nie utrzymał tej cen i zanotował wyraźny spadek. Ostatni tydzień złoty kruszec zakończył na poziomie 4327 dolarów. W ujęciu tygodniowym uncja złota straciła na wartości 147 dolarów (4,27%). W ujęciu miesięcznym metal spada o 7,72%. Z kolei od początku roku zyskuje na wartości już tylko 0,03%. Uncja złota jest obecnie wyceniania na prawie tyle samo, co na początku 2026 roku.
Drastyczny spadek nastrojów na Wall Street
Poprzedni tydzień dla złota był również trudny, ale ostatecznie kurs utrzymał się powyżej 4500 USD. Rzutem na taśmie złoto odrobiło większość strat, dzięki czemu nastroje mocno się poprawiły. Wówczas aż 75% analityków największych instytucji z Wall Street spodziewał się odbicia. Jednak kurs poszedł w przeciwnym kierunku, co wyraźnie ostudziło nastroje ekspertów. Z najnowszej ankiety Kitco News Gold Survey wynika, że tylko 13% analityków z Wall Street prognozuje wzrost cen złota w kolejnym tygodniu. Z kolei 74% badanych oczekuje dalszych spadków, a pozostałe 13% wskazuje na konsolidację cen.
Rich Checkan, prezes i dyrektor operacyjny Asset Strategies International, ocenił, że „Wyprzedaż złota jest przesadzona. Rzeczywisty zwrot z inwestycji w lokaty terminowe w banku jest ujemny przy stopach procentowych na poziomie 3,5% i inflacji na poziomie 3,8%. Jesteśmy daleko od „wyższych” stóp procentowych, które sprawiłyby, że posiadanie złota stałoby się mniej atrakcyjne”.
Z kolei Adrian Day, prezes Adrian Day Asset Management prognozuje, że w kolejnym tygodniu nie zobaczymy większych zmian. Jak ocenił Day: „Złoto pozostanie w obecnym przedziale cenowym do czasu zakończenia działań wojennych w Iranie. Konflikt umacnia dolara i, powodując wzrost cen ropy naftowej, budzi obawy o wzrost stóp procentowych, co jest niekorzystne dla złota”.
Natomiast Marc Chandler, dyrektor zarządzający Bannockburn Global Forex powiedział, że „złoto wygląda na ciężkie, a silniejszy niż oczekiwano wzrost zatrudnienia w USA i wzrost rentowności zepchnęły ten żółty metal z powrotem poniżej 200-dniowej średniej kroczącej (~4428 USD)”.
Ulica coraz ostrożniejsza
Nie tak duży, ale również zauważalny spadek optymistycznych nastrojów widać także w szeregach inwestorów detalicznych. Z najnowszych badań Kitco wynika, że 47% inwestorów detalicznych spodziewa się wzrostów cen złota w kolejnym tygodniu. Jeszcze niedawno ponad połowa inwestorów prognozowało wzrosty. Natomiast 37% respondentów oczekuje dalszych spadków kursu złota, a pozostałe 16% prognozuje, że złoto pozostanie w trendzie bocznym i doświadczy dużych wahań.
Więcej aktualnych wiadomości z rynku złota:
Złoto czeka rewolucja w strukturze popytu. Jak zachowa się kurs złota?
