Tankuj na zapas! Trump szykuje coś strasznego

Tankuj na zapas! Trump szykuje coś strasznego

Donald Trump rzekomo chce wprowadzić aż 90-dniowy zakaz eksportu oleju napędowego do Europy. Informację podało „Politico„. Co to oznacza w praktyce?

Trump chce pozbawić cię oleju napędowego

Na pozór brzmi to przerażająco: USA mogą doprowadzić do powstania luki podażowej w europejskich dostawach. Dla kontekstu: jak wynika z danych Kpler tylko w zeszłym miesiącu Stany Zjednoczone wysłały do Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii aż 420 tys. baryłek oleju napędowego. Wtedy była to nieco ponad połowa całkowitego miesięcznego importu.

Właściwie dane te nie powinny nas dziwić, gdyż zależność Europy od dostaw oleju napędowego ze Stanów Zjednoczonych dodatkowo wzrosła w ostatnich miesiącach, po tym, jak podaż „czarnego złota”, która jest transportowana przez Cieśninę Ormuz, mocno zmalała.

Zdaniem eksperta z rynku ropy, który rozmawiał z „Politico”, „biorąc pod uwagę niepewną sytuację, w jakiej obecnie znajduje się Europa, wszelkie dalsze ograniczenia dotyczące paliw dostępnych dla UE na tym etapie mogłyby szybko stać się bardzo poważne”. „Szczególnie zapasy oleju napędowego znajdują się pod presją, a UE staje się w coraz większym stopniu zależna od dostaw ze Stanów Zjednoczonych, ponieważ musiała zdywersyfikować źródła zaopatrzenia najpierw w stosunku do Rosji, a następnie do Bliskiego Wschodu. Poza tym Europa ma obecnie niewiele ograniczonych, łatwo dostępnych alternatyw” – dodał.

Co to oznacza dla poszczególnych krajów?

Jednocześnie jednak europejscy politycy twierdzą, że USA nie odważą się na tak drastyczny krok. Czeski minister handlu Karel Havlícek powiedział mediom, że taki „zakaz w rzeczywistości nie zostanie wprowadzony, biorąc pod uwagę potencjalny negatywny wpływ pośredni na rynki światowe”.

W bardziej stonowany sposób wypowiedział się już jednak rzecznik rządu niemieckiego, mówiąc tylko, że Berlin „robi wszystko, co w jego mocy, aby utrzymać bezpieczeństwo dostaw, tak jak zawsze to robił w przeszłości; dotyczy to również rafinerii, które działają przy dobrym wykorzystaniu mocy produkcyjnych”.

Powołując się na wspomniane już dane firmy Kpler, można dostrzec, że w zeszłym miesiącu Niemcy sprowadziły ze Stanów Zjednoczonych 30 tys. baryłek oleju napędowego. Stowarzyszenie branżowe en2x dodaje, że tylko w tym roku import z USA stanowił około 18 proc. całkowitego importu Niemiec.

Wielka Brytania w zeszłym miesiącu była na tym polu rekordzistą i sprowadziła w sierpniu aż 108 tys. baryłek. Rzecznik rządu wypowiedział się jednak w podobnym stylu co jego kolega po fachu z Niemiec: jak na razie potwierdził, że dostawy trwają.

Nieco inaczej na sprawę patrzy Bill Esterson, brytyjski poseł Partii Pracy i przewodniczący Komisji do spraw Bezpieczeństwa Energetycznego w Izbie Gmin. Jego zdaniem „gdyby Stany Zjednoczone ograniczyły dostawy oleju napędowego do naszego kraju, byłoby to poważnym powodem do niepokoju dla kierowców”. Dodał, że już teraz „ceny są już niebotycznie wysokie z powodu wojny w Iranie”.

Bezpiecznie może czuć się Polska. Z danych OEC wynika, że ponad 80 proc. całkowitej wartości sprowadzanej przez nas ropy pochodzi z Arabii Saudyjskiej oraz Norwegii.

Przeczytaj też inne gorące newsy: