Śledztwo dotyczące Zondacrypto przyspieszy. Minister podał przełomową informację

Śledztwo dotyczące Zondacrypto przyspieszy. Minister podał przełomową informację

Śledztwo dotyczące Zondacrypto może przyspieszyć. Wszystko dzięki powstaniu nowego zespołu w Prokuraturze Krajowej.

Afera Zondacrypto zostanie rozwiązana?

Od kilku tygodni sprawa Zondacrypto nie dotyczy tylko upadku giełdy kryptowalut, ale też zaginięcia twórcy BitBay’a (pierwsza odsłona „Zondy”) Sylwestra Suszka. Jak poinformował właśnie minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek w rozmowie z RMF24, powstaje właśnie specjalny zespół śledczy w Prokuraturze Krajowej, który może rozpocząć prace już 1 października.

„Moim celem jest to, żeby 1 października ten zespół w Prokuraturze Krajowej zaczął działać” – powiedział polityk, a gdy został zapytany o potencjalnego szefa owego zespołu, wskazał prok. Marka Wełnę, który kieruje śląskim wydziałem zamiejscowym departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji w Katowicach.

Zdaniem Żurka to odpowiednia kandydatura, gdyż Wełna pokazał już, „jak prowadzi to śledztwo, jak dobiera ludzi, jak ich motywuje i jaką energię poświęca”. Jednocześnie minister dodał, że ostateczna decyzja w sprawie osoby, która stanie na czele zespołu, nie zapadła i coś może się w tej kwestii jeszcze zmienić.

Nowe przeszukania i zatrzymania

Przy okazji dowiedzieliśmy się, że w sprawie przeprowadzono przeszukania, a sama prokuratura „będzie mieć kolejne dowody”. Minister nie wyjaśnił jednak, czego mają dotyczyć.

„Pamiętajmy o tym, że tam jest kilka wątków. Są wątki takie związane z zaginięciem czy też zabójstwem (…). Moim zdaniem to może, że tak powiem, przybliżyć nas do wiedzy o tym, co się stało z panem Suszkiem” – tłumaczył Żurek, nadal nie chcąc jednak jasno odpowiedzieć na pytanie, czy młody biznesmen został pozbawiony życia. W tej kwestii nadal zbierane są dowody.

W czasie tej samej rozmowy, prokurator generalny wskazał, że nadal poszerza się krąg podejrzanych „w sprawie zaginięcia twórcy Zondacrypto”.

Wiadomo, że w ramach dochodzenia zatrzymano już kilka osób. W tym gronie są Jaromira W. i Anna P., które usłyszały zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i działania na szkodę BB Trade Estonia (spółki, która stała za Zondacrypto). Aresztowano też Rafała Z., znanego polskiego tradera, który usłyszał zarzut przywłaszczenia powierzonego mu mienia należącego do operatora Zondacrypto w kwocie 1.7 miliona złotych.

W ręce służb trafił też były szef PKOl Radosław P., który usłyszał zarzut dot. faworyzowania wierzycieli oraz płatnej protekcji. Zdaniem śledczych miał otrzymać zegarek o wartości ok. 40 tys. zł od szefa giełdy kryptowalut Przemysława Krala, a w zamian rzekomo „wstawił się” w sprawie problemów firmy, gdy ta popadła w konflikt z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Do tego zdołał uratować 100 proc. aktywów, jakie miał na Zondacrypto. Tu problemem jest to, że dał radę je wypłacić, gdy klienci nie mogli już zrobić tego samego.

Dwa zarzuty usłyszał także zatrzymany 22 września Artur K. Ma chodzić o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było „nieuprawnione ingerowanie w dane znajdujące się w systemie informatycznym giełdy kryptowalutowej”. Do tego dochodzi rzekome pranie pieniędzy pochodzących z przestępstw.

Przeczytaj też inne gorące newsy: