Trump chce niskich stóp procentowych, Fed je podnosi. Kolejna podwyżka już w październiku?
Donald Trump znowu domaga się stóp procentowych na poziomie 1%, choć Fed Kevina Warsha tydzień temu podniósł je do poziomu 3,75-4%. W odpowiedzi na to zamieszanie rentowność 10-letnich obligacji USA nadal trzyma się na poziomie 5,12%, najwyżej od 2007 roku. Czy jest cień szansy na porozumienie za oceanem?
Fed podnosi stopy procentowe w USA
Donald Trump jak mantrę powtarza w kółko, że chce, żeby Rezerwa Federalna obcięła stopy procentowe do 1%, bo jego zdaniem największa gospodarka świata zasługuje na najtańszy kredyt.
Fed natomiast zdecydował ostatnio, że pójdzie kompletnie w drugą stronę.
16 września komitet FOMC jednogłośnie, stosunkiem 12:0, podniósł stopy o 25 punktów bazowych, do przedziału 3,75-4%. Byłą to pierwsza podwyżka od lipca 2023 roku. Aż 16 z 19 członków komitetu zakłada w dodatku kolejny ruch w górę jeszcze w tym roku.
Co ciekawe, prezydent oszczędza przy tym Kevina Warsha, którego sam wybrał na szefa Fed. Winą obarcza resztę zarządu, którą nazywa upolitycznioną. Część ludzi z otoczenia administracji prezydenta miała według doniesień medialnych wręcz chwalić w cztery oczy Warsha za tę decyzję.
Zobacz również: Jesień przyniesie rekordy na ropie? Bez przełomu na Bliskim Wschodzie, Rubio potwierdza.
Rentowności obligacji USA przebijają 5%
Zejście z 3,75% do 1% to cięcie o 300 punktów bazowych. Prawdopodobnie skończyłoby się to skokiem rentowności, odpływem kapitału do Europy i spadkiem dolara.
Już teraz, w odpowiedzi na żądania Trumpa rentowność 10-letnich obligacji USA doszła do 5,12%, najwyżej od 2007 roku.
W cztery tygodnie urosła zresztą o 34 pb. Paliwa do wzrostów dostarczyły także mocny wrześniowy odczyt PMI i wojna z Iranem, która nadal trzyma ceny ropy wysoko.
Poziom 5% jest teraz kluczowym wsparciem dla obligacji. Dopóki rentowność utrzyma się nad nim, rynek gra pod kolejną podwyżkę Fed, a traderzy dają jej już około 60% szans w październiku. Zejście poniżej 5% odczytałbym jako pierwszy sygnał, że inwestorzy wyceniają koniec zacieśniania przez Fed.
Sprawdź też: Dwa podatki mocno w górę. Ceny tych produktów wystrzelą
Drożyzna i sondaże spychają Biały Dom do defensywy
Żądanie 1% stóp procentowych ma zresztą drugie dno. Część osób z otoczenia prezydenta przyznaje, że chodzi raczej o odciągnięcie uwagi od drożyzny przed listopadowymi wyborami do Kongresu. A w tej materii liczby zdecydowanie nie pomagają prezydentowi.
Inflacja PCE, ulubiona miara Fed, wyniosła w lipcu 3,7%. Bank centralny nie widzi powrotu do celu 2% przed 2029 rokiem. Kredyty hipoteczne kosztują prawie 7%, drożeją też wołowina i benzyna. W sondażu Reuters/Ipsos tylko 17% Amerykanów dobrze ocenia to, jak Trump radzi sobie z kosztami życia.
Presja na Fed nie słabnie. Prezydent chce usunąć gubernator Lisę Cook, a Jerome Powell zostaje w zarządzie. Dla dolara to na razie dobra wiadomość, bo indeks dolara stoi w rejonie 100,5 pkt, najwyżej od dwóch miesięcy.