Jesień przyniesie rekordy na ropie? Bez przełomu na Bliskim Wschodzie, Rubio potwierdza.

Jesień przyniesie rekordy na ropie? Bez przełomu na Bliskim Wschodzie, Rubio potwierdza.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio przekazał wyraźnie, że spotkanie z Iranem w Nowym Jorku było pozytywne, ale nie przyniosło przełomu. Romowy jakie prowadziła z Teheranem administracja USA tak naprawdę były kontynuacją wcześniejszych dyskusji. Polegały na wymianie pomysłów oraz komunikatów. Iran podkreślił, że nie chce mieć broni jądrowej tylko rozwijać energię jądrową. Między stanowiskami obu państwa nadal pozostaje wiele różnic, a dyplomacja trwa… Nie przynosi jednak efektów.

Choć omawiano ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz oraz zniesienie amerykańskiej blokady – żadna z tych dwóch kwestii nie doczekała się rozwiązania. Stany Zjednoczone wskazują, że Trump ma wiele możliwości reakcji na ataki Huti na Arabię Saudyjską, a Rubio podkreślił, że wywiążą się ze swoich zobowiązań wynikających z porozumienia obronnego z Arabią Saudyjską. Podczas przemówienia prezydenta Iranu, delegacja USA opuściła salę ONZ.

Nie ma przełomu, ropa w górę?

Trudno oczekiwać, by ceny surowców energetycznych nie wariowały w tak nieprzewidywalnych warunkach. Fakt, że delegacja irańska udałą się do USA i nawet tam nie była skłonna „ustąpić pola” (sam Rubio przyznał, że nie ma przełomu) nienajlepiej świadczy o amerykańskiej „projekcji siły”. Przecież gdyby była tak wielka to szef MSZ Abbas Aragchi czy prezydent Masud Pezeshkian powinni być „wdzięczni” Amerykanom za propozycję intratnego dealu?

Zamiast tego dzieje się coś odwrotnego. Iran mimo ogromnych szkód zyskał na znaczeniu i otrzymał de facto status regionalnej potęgi, którą nawet Amerykanom trudno jest złamać. W efekcie państwa arabskie od Arabii Saudyjskiej po Oman muszą liczyć się ze zdaniem Iranu, który zademonstrował też zdolności do destabilizowania gospodarek państw regionu. To nie jest „dobry sygnał” dla szeroko rozumianego „wolnego świata” i prawdopodobnie nie to było celem Trumpa gdy decydował się zaangażować w operację amerykańską armię.

Pisaliśmy o tym m.in. w artykule Państwa arabskie chcą resetu relacji z Iranem. To zły znak dla Europy?

ale tresc do niego, na ok. 200 slow

Ropa przy dwutygodniowych minimach. Jak długo?

Ceny ropy pozostają blisko najniższych poziomów od ponad dwóch tygodni, bo rynek coraz mocniej dyskontuje poprawę podaży z regionu Zatoki Perskiej. Brent odbił w środę do około 100 USD za baryłkę, a WTI do 91 USD, ale dzień wcześniej „czarne złoto” wymazało prawie 2 tygodnie wzrostów. Presję na ceny wywierają przede wszystkim informacje o wznowieniu pracy saudyjskiego rurociągu East-West oraz rosnącym eksporcie z Iraku.

Niezmiennie rynek paliw pozostaje napięty. Marża europejskiego oleju napędowego względem Brent wzrosła do rekordowych około 95 USD za baryłkę. Powodem są obawy, że USA mogą ograniczyć eksport diesla. Donald Trump poparł taki pomysł jako sposób na obniżenie krajowych cen paliw, które wzrosły do rekordów z powodu globalnego deficytu podaży.

Na ceny ropy negatywnie wpłynęły też dane z amerykańskiego instytutu API, według których zapasy surowca w USA wzrosły o 1,8 mln baryłek, podczas gdy rynek oczekiwał spadku. Żaden z tych odczytów nie ma jednak mocy by zatrzymać premię za ryzyko pochodzącą z trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Powrót do regularnych walk Iranu z USA lub z Izraelem może sprawić, że ropa osiagnie jesienią nowe, rekordowe poziomy.