Przejęli pół miliona klientów. Teraz VeloBank zwolni nawet 950 osób
Najpierw było wielkie przejęcie i pół miliona nowych klientów. Teraz przyszedł rachunek za połączenie dwóch bankowych struktur. VeloBank potwierdził, że zwolnienia grupowe mogą objąć nawet 950 osób. Cięcia będą prowadzone etapami i potrwają do końca marca 2027 roku. Na liście mogą znaleźć się zarówno pracownicy przejęci z detalicznej części Citi Handlowego, jak i osoby zatrudnione wcześniej w samym VeloBanku.
Przejęcie się skończyło. Zaczyna się sprzątanie
Do banku przeszło około pół miliona klientów, produkty, oddziały oraz około 1600 pracowników. Kilka tygodni później poznaliśmy maksymalną skalę redukcji zatrudnienia. Liczba robi wrażenie. Planowane 950 zwolnień odpowiada niemal 60 % liczby pracowników, którzy przeszli z Citi. Nie oznacza to, że sześciu na dziesięciu nowych pracowników straci etat. Redukcje obejmą obie organizacje. Pokazuje jednak, jak poważna jest operacja cięcia kosztów.
Konsultacje ze związkami zawodowymi nie zakończyły się porozumieniem. Bank przyjął więc własny regulamin zwolnień. Pracownikom zaproponowano odprawy sięgające w niektórych przypadkach dziesięciu pensji, opiekę medyczną po odejściu, szkolenia pomagające znaleźć nowe zatrudnienie i wsparcie psychologiczne.
To łagodzi skutki całej operacji, ale nie zmienia jej sensu. VeloBank kupił klientów, produkty i skalę Citi Handlowego. Nie potrzebuje jednak dwóch pełnych zespołów wykonujących podobne zadania.
Więcej klientów ma obsługiwać tańszy bank
Najciekawsze jest to, że VeloBank nie zwalnia dlatego, że się kurczy. Wręcz przeciwnie. Do 2028 roku chce zwiększyć liczbę klientów z około 1,7 do 2,7 miliona. Zamierza podwoić detaliczny portfel kredytowy, rozwinąć bankowość prywatną i zwiększyć wartość produktów inwestycyjnych do około 20 miliardów złotych. Jednocześnie wskaźnik kosztów do dochodów ma spaść z około 56 do 47%.
Innymi słowy: bank ma być większy, ale proporcjonalnie tańszy w utrzymaniu. W oficjalnej strategii VeloBank otwarcie pisze o automatyzacji, cyfryzacji i szerszym wykorzystaniu sztucznej inteligencji w sprzedaży, obsłudze oraz procesach operacyjnych. Nie oznacza to automatycznie, że właśnie AI zabierze 950 miejsc pracy. Kierunek zmian jest jednak czytelny: coraz więcej klientów ma być obsługiwanych przez coraz bardziej zautomatyzowaną organizację. Dla banku to „efektywność po integracji”. Dla pracowników. Zwolnienie wysłane e-mailem i rozmowa z przełożonym o warunkach odejścia.
Czytaj więcej w dziale gospodarka na Bithub:
Libia: nowo odkryte pola naftowe zaczynają komercyjne życie. Na odsiecz rynkom paliwa?
Amerykański przemysł czeka na odbicie. Czerwcowe nie spełniły oczekiwań
Żabka zniknie z polskich ulic? Właściciel 7-Eleven szykuje zakup za miliardy
