Amerykański przemysł czeka na odbicie. Czerwcowe nie spełniły oczekiwań
Amerykańska produkcja przemysłowa wzrosła w czerwcu tylko o 0,1 proc. w porównaniu z majem, podczas gdy ekonomiści ankietowani przez Bloomberga i Reutersa oczekiwali wzrostu o 0,2 proc. Produkcja w przetwórstwie przemysłowym, odpowiadającym za około 75 proc. całego sektora, nie zmieniła się względem poprzedniego miesiąca. Dane Rezerwy Federalnej wpisują się w obraz gospodarki, w której konsumpcja pozostaje stabilna, natomiast przemysł wciąż nie odzyskał trwałej dynamiki.
Najważniejsze informacje
- Produkcja przemysłowa wzrosła w czerwcu o 0,1 proc. miesiąc do miesiąca wobec oczekiwań na poziomie 0,2 proc.
- W przetwórstwie przemysłowym produkcja pozostała bez zmian po zrewidowanym wzroście o 0,1 proc. w maju.
- Produkcja w górnictwie oraz sektorze użyteczności publicznej zwiększyła się po 0,4 proc.
- W drugim kwartale produkcja przemysłowa rosła w tempie 4,0 proc. w ujęciu zanualizowanym, a samo przetwórstwo o 4,7 proc.
- Wskaźnik wykorzystania mocy produkcyjnych utrzymał się na poziomie 76,1 proc., około 3,3 pkt proc. poniżej swojej długoterminowej średniej.
Fabryki pozostają na biegu jałowym
Największym rozczarowaniem raportu okazały się dane z przetwórstwa przemysłowego. Po niewielkim wzroście w maju produkcja w czerwcu zatrzymała się, mimo że prognozy zakładały dalszą poprawę.
Słabszy wynik był przede wszystkim konsekwencją spadku produkcji dóbr trwałego użytku. To segment silnie powiązany z wydatkami inwestycyjnymi przedsiębiorstw oraz zakupami samochodów, maszyn i sprzętu przez gospodarstwa domowe.
Całkowita produkcja przemysłowa utrzymała dodatnią dynamikę dzięki sektorom wydobywczemu i energetycznemu. Zarówno górnictwo, jak i przedsiębiorstwa użyteczności publicznej zwiększyły produkcję o 0,4 proc., łagodząc wpływ słabszego przetwórstwa na główny wskaźnik.
Dane kwartalne wyglądają znacznie lepiej
Pojedynczy miesięczny odczyt nie zmienia obrazu całego kwartału. Według Fed produkcja przemysłowa rosła od kwietnia do czerwca w tempie 4 proc. w ujęciu zanualizowanym, natomiast produkcja w przetwórstwie zwiększyła się o 4,7 proc. To tempo wyraźnie lepsze niż na początku roku i sugerujące stopniową poprawę aktywności.
Czerwiec pokazuje jednak, że odbicie nie nabiera jeszcze trwałego charakteru. Miesięczne dane pozostają zmienne, a kolejne publikacje nie potwierdzają wyraźnego trendu wzrostowego w amerykańskich fabrykach.
Wykorzystanie mocy pozostaje niskie
Dodatkowym sygnałem ostrożności jest wskaźnik wykorzystania mocy produkcyjnych, który w czerwcu utrzymał się na poziomie 76,1 proc. To wartość praktycznie niezmieniona od kilku miesięcy i wyraźnie niższa od długoterminowej średniej wynoszącej około 79,4 proc.
Z punktu widzenia przedsiębiorstw oznacza to, że istniejące zakłady produkcyjne nadal dysponują znacznym zapasem niewykorzystanych mocy. W takich warunkach trudno oczekiwać silniejszego wzrostu inwestycji w nowe fabryki czy linie produkcyjne, ponieważ obecna infrastruktura wciąż pozwala obsługiwać bieżący popyt.
Konsument nadal wyprzedza przemysł
Piątkowe dane warto zestawić z opublikowanym dzień wcześniej raportem o sprzedaży detalicznej. W czerwcu sprzedaż detaliczna wzrosła o 0,2 proc., zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów, natomiast po wyłączeniu stacji paliw zwiększyła się o 0,7 proc. Dane sugerują, że gospodarstwa domowe nadal utrzymują wydatki na relatywnie wysokim poziomie, choć coraz częściej wybierają tańsze sklepy i korzystają z promocji.
Produkcja przemysłowa nie nadąża jednak za tą odpornością konsumpcji. O ile handel detaliczny pozostaje wspierany przez rynek pracy i dochody gospodarstw domowych, o tyle sektor wytwórczy nadal funkcjonuje w otoczeniu słabszego popytu inwestycyjnego i dużej niepewności dotyczącej kosztów finansowania oraz handlu międzynarodowego.
O sprzedaży detalicznej pisaliśmy w artykule Amerykanie szukają promocji i zaciskają pasa. Co mówią dane z USA?
Jeszcze na początku roku wielu ekonomistów zakładało, że poprawa nastrojów w gospodarce oraz perspektywa łagodniejszej polityki Fed przełożą się na wyraźniejsze przyspieszenie produkcji przemysłowej. Czerwcowy raport nie dostarczył argumentów potwierdzających taki scenariusz. Przemysł rozwija się wolniej niż konsumpcja, a wykorzystanie mocy produkcyjnych pozostaje dalekie od poziomów charakterystycznych dla silnego cyklu wzrostowego.
Dla inwestorów oznacza to, że amerykańska gospodarka w dalszym ciągu opiera się przede wszystkim na wydatkach konsumentów i sektorze usług. Dopiero wyraźniejsze przyspieszenie aktywności w fabrykach byłoby sygnałem, że wzrost zaczyna obejmować szerszą część gospodarki, a nie tylko jej najbardziej odporne segmenty.
