Polska przestaje być biednym kuzynem Zachodu. Bank Światowy potwierdza historyczny awans!

Polska przestaje być biednym kuzynem Zachodu. Bank Światowy potwierdza historyczny awans!

Przez lata Polskę postrzegaliśmy jako kraj doganiający Zachód. Trochę ambitny uczeń z Europy Środkowej, trochę beneficjent wielkiej transformacji. Trochę państwo, które jeszcze potrzebuje zewnętrznego wsparcia, żeby zasypać dziury po komunizmie. Ten opis coraz mniej pasuje do rzeczywistości, o czym pisze Financial Times. To koniec pewnej epoki.

Polska przestała być gospodarką na dorobku

Financial Times podaje, że Polska jest na drodze do wyjścia z głównego programu pożyczek rozwojowych Banku Światowego. Po 2031 roku regularne pożyczki dla Polski mają się zakończyć, o ile nie wydarzy się nic nadzwyczajnego. Żeby jednak było jasne. Bank Światowy nie mówi wprost: „gratulacje, jesteście bogaci”. Mówi raczej: „nie jesteście już krajem, który potrzebuje takiego wsparcia jak dawniej”.

Skala zmiany robi wrażenie. Od 1990 roku realny PKB Polski wzrósł ponad trzykrotnie. Po wejściu do Unii Europejskiej w 2004 roku transformację przyspieszyły inwestycje zagraniczne i ogromne transfery unijne. Dziś Polska wciąż jest największym beneficjentem netto środków z UE, ale jej zależność od finansowania Banku Światowego systematycznie malała.

Od 1990 roku Międzynarodowy Bank Odbudowy i Rozwoju, czyli pożyczkowe ramię Banku Światowego, przekazał Polsce ponad 15 mld dolarów.

fot. X / @WorldBankECA

Awans, ale nie koniec problemów

Według prognoz Komisji Europejskiej polska gospodarka ma urosnąć w 2026 roku o 3,5%. To drugi wynik w Unii Europejskiej po Malcie i znacznie więcej niż średnia dla całej UE, szacowana na 1,1%. Bezrobocie w Polsce należy do najniższych w Unii.

Do tego dochodzą kolejne sygnały zmiany pozycji. Polska ma zostać zaproszona jako obserwator na najbliższe spotkanie G20 w Miami. S&P Dow Jones Indices umieściło też Polskę na liście obserwacyjnej pod kątem możliwej reklasyfikacji z rynku wschodzącego do rozwiniętego.

To wszystko wygląda jak gospodarczy awans do wyższej ligi, ale jest tu haczyk. Wyjście z poczekalni biedniejszych państw nie oznacza, że Polska automatycznie stała się krajem bez słabości. Wciąż mamy problemy z demografią, inwestycjami prywatnymi, mieszkalnictwem, energetyką i jakością usług publicznych. Zmienia się jednak punkt odniesienia.

Coraz trudniej będzie tłumaczyć wszystkie braki tym, że „dopiero gonimy Zachód”. Jeśli światowe instytucje zaczynają traktować Polskę jak dojrzałą gospodarkę, to rosną też oczekiwania. Nie wystarczy już cieszyć się, że jest lepiej niż w latach 90. Pytanie brzmi, czy Polska potrafi zbudować kolejny etap rozwoju bez wiecznego statusu kraju, który jeszcze jest w transformacji.

Bank Światowy może właśnie zamykać rozdział, w którym Polska była uczniem. Teraz zaczyna się trudniejsza część. Czas udowodnić, że naprawdę umiemy grać jak państwo z pierwszej ligi.

Czytaj więcej w dziale gospodarka na Bithub:

Tankowce znów płyną przez Ormuz, ale Arabowie chcą cieśninę zneutralizować – trwale

Naloty na siedziby lodowych gigantów – przez zarzuty o działanie w kartelu i zmowę cenową

Przemawia nowy szef Fed, Kevin Warsh. Zaskoczy Wall Street? Oto, co mówi

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Zostaw komentarz