Rentowność obligacji USA rośnie najszybciej od dwóch lat. Właśnie przebiła 19-letni szczyt

Rentowność obligacji USA rośnie najszybciej od dwóch lat. Właśnie przebiła 19-letni szczyt

Rentowność 10-letnich obligacji USA wystrzeliła dziś powyżej 5,27%, poziomu najwyższego od 19 lat. Mimo tego rynek nadal wycenia kolejne podwyżki stóp Fedu. Do tego ropa Brent znowu notowana jest po 107 USD. Jak długo akcje utrzymuja się w takim środowisku i czy grozi nam krach?

Rentowność obligacji USA rośnie

Dziesięcioletnie obligacje skarbowe USA mają za sobą najgorszy miesiąc od dwóch lat. Ich rentowność wzrosła we wrześniu o prawie 50 punktów bazowych, a w ciągu ostatniej doby przebiła 5,27%, czyli poziom najwyższy od 19 lat.

Wykres przedstawiający rosnące notowania 10-letnich obligacji USA

Dwulatki poszły jeszcze „lepiej” notując na plus 57 punktów bazowych i przebijając próg 5%.

Inwestorzy wyceniają już trzy kolejne podwyżki stóp Rezerwy Federalnej do połowy przyszłego roku. Może z tego wnioskować, że większość rynków póki co zakłada, iż na jakiś czas tanie pieniądze po prostu się skończyły.

Ropa Brent po 107 USD

Kontrakty na ropę Brent kosztują ponownie 107 USD za baryłkę i nadal drożeją. Na Bliskim Wschodzie nie widać żadnego przełomu.

Wykres przedstawiający rosnące notowania kontraktów na ropę Brent

Australijski bank centralny (RBA) podniósł stopę do 15-letniego maksimum, zgodnie z oczekiwaniami, i sygnalizuje ryzyko kolejnych ruchów. Zresztą sam przyznał, że część zagrożeń dla inflacji już się spełnia, bo są to przede wszystkim droga energia, oraz wzrost cen w sklepach, które idą szybciej, niż zakładano.

Nasdaq stracił w poniedziałek 0,9%, i tylko skup akcji Nvidii za 150 mld USD powstrzymał większy spadek. Chiński CSI300 tkwi przy rocznym minimum po ogłoszeniu planów USA co do zakazu chińskich komponentów w centrach danych.

Dolar zmierza po miesięczny zysk

Uważam, że poziom 5,27% dla 10-letnich obligacji to teraz najważniejszy pułap na rynku długu. Jeśli rentowność dziesięciolatek utrzyma się nad tym poziomem, a dwulatki przebiją trwale 5%, spodziewałbym się dalszej presji na spółki technologiczne, bo Nasdaq trzyma się głównie dzięki skupowi akcji.

Powrót poniżej 5,2% może dać akcjom chwilę oddechu. Wszystko zależy tak naprawdę od ropy i danych o inflacji, a te potrafią zaskoczyć.

Dolar zmierza z kolei po miesięczny zysk. Jen kosztuje aktualnie 157,50 JPY za dolara. Euro stoi przy poziomie 1,1360 USD, a dolar australijski przy 0,7017 USD.

Dla Twojego portfela te dane oznaczają jak na razie droższy kredyt i prawdopodobnie mniejszą cierpliwość do spółek, których wycena opiera się na przyszłych zyskach. Dopóki rentowności rosną, akcje mają pod górkę. A Polska najpewniej pójdzie w ślad za innymi bankami centralnymi.

Więcej artykułów giełdowych:

Rynek stawia 66% na podwyżkę stóp Fed. Co z obligacjami?

Europejskie indeksy skazane na spadki? Tonące obligacje dały o sobie znać

Czerwone otwarcie i luka podażowa w USA. Inwestorzy wyprzedają akcje, rentowność obligacji bije rekordy