Microsoft zrywa umowę z Nscale. Sprawdź, co to oznacza dla boomu AI
Microsoft zrezygnował z umowy na moc obliczeniową w centrum danych Nscale pod Londynem, które miało być największym superkomputerem w Wielkiej Brytanii. Firma nie podała przyczyny, ale media wskazują na bardzo prozaiczny problem. Okazuje się bowiem, że lokalna sieć energetyczna nie dostarczy prądu przed latami 30. To cios dla Nscale tuż przed debiutem giełdowym.
Microsoft rezygnuje z superkomputera pod Londynem
Projekt w Loughton w hrabstwie Essex ogłoszono we wrześniu 2025 roku, podczas wizyty Donalda Trumpa na Wyspach.
Microsoft miał tam wynajmować 23 040 układów Nvidii z dostawą w pierwszym kwartale 2027 roku. Obiekt wart około 2 mld funtów miał mieć 50 MW mocy z opcją rozbudowy do 90 MW. Inwestycja była częścią zapowiedzianych przez Microsoft 30 mld USD na Wyspach.
Według mediów Microsoft rozwiązał umowę po serii opóźnień. Lokalny operator sieci UK Power Networks zapowiedział, że prądu dla obiektu nie będzie przed latami 30. Microsoft odmówił komentarza mediom w tej sprawie.
Cios dla Nscale przed debiutem
Dla Nscale to fatalny moment. Spółka wspierana przez Nvidię złożyła we wrześniu wniosek o debiut na nowojorskiej giełdzie i liczy na wycenę około 30 mld USD. Jej portfel kontraktów urósł w dwa i pół roku ze 100 mln do 103 mld USD, ale przychody generuje dopiero 2,6 mld USD z tej kwoty. W pierwszym półroczu Nscale miało 140,6 mln USD przychodu i ponad 1 mld USD straty.
Spółka jednak uspokaja. Jej rzecznik zapewnia, że:
Problem z siecią w Londynie nie wpływa na nasze pozostałe kontrakty
Umowy z Microsoftem warte do 43,8 mld USD dotyczą głównie innych lokalizacji, m.in. w Teksasie i Norwegii. Nscale szuka alternatywnych źródeł zasilania dla Loughton.
Prąd nowym wąskim gardłem AI
Sprawa Loughton nie jest wyjątkiem. Według Sightline Climate od 30 do 50% mocy centrów danych planowanych na ten rok może się opóźnić przez brak prądu, sprzętu lub sprzeciw lokalnych społeczności. Firmy mają pieniądze i chipy, ale coraz częściej czekają na przyłącze.
Akcje Microsoftu zakończyły piątek na poziomie 529,05 USD, po spadku o 1,93%, a we wtorek ustanowiły rekordowe zamknięcie przy 543,45 USD.
Poniedziałkowa sesja pokaże, jak rynek odczyta tę wiadomość. Zejście poniżej 529 USD oznaczałoby, że inwestorzy łączą ją z obawami o wydatki na AI. Powrót nad 543,45 USD przed wynikami 28 października pokaże, że to problem Nscale, a nie Microsoftu.
Spółki budujące centra danych bez zapewnionego prądu niosą większe ryzyko, niż sugerują portfele zamówień.
Microsoft nie podał oficjalnie przyczyny.
Na razie lekcja jest jasna – w wyścigu AI wygrywa ten, kto ma prąd.
Artykuły, które ci się spodobają:
Dług krajów rozwijających się to już 12,3 bln USD. Bank Światowy szuka prywatnych pieniędzy
Czy podwyżki stóp procentowych wracają? Kolejny bank centralny bije na alarm
Ropa po 110 dolarów pierwszy raz od maja. Na stacjach znów zapłacimy więcej