Awantura o ranking giełd na CMC | Binance nr 1, jej rywale mocno „w tyle”

1 107

CoinMarketCap (CMC) ponownie ląduje w centrum uwagi. Tym razem dzięki nowemu systemowi rankingowemu, który wydaje się przeznaczony do karania największych rywali Binance. Jak tworzony jest nowy ranking giełd kryptowalut na CMC?

Fakt, że Binance zajmuje pewne miejsce na szczycie rankingu CMC, nie powinien nikogo dziwić. Jednocześnie na odległe pozycje rankingowe spadły, o ironio, najwięksi konkurenci giełdy. Co ciekawe, trudno doszukać się ich nawet w „pierwszej setce”.

CMC wprowadził niedawno do swoich rankingów „czynnik zaufania” (ang. confidence factor”). Zepchnęło to niektóre z największych giełd kryptowalutowych na samo dno zestawienia. BitMEX jest na przykład najbardziej godną uwagi „ofiarą” nowej metodologii CMC, zajmując obecnie 175 miejsce.

Chaos i zamieszanie

Nowy system scoringowy CoinMarketCap wydaje się zderzać zaufanie użytkowników w stosunku do bezstronności serwisu. Wskaźnik najwyraźniej uwzględnia płynność giełdy, ruch internetowy i wolumen obrotu w jeden wynik. Zgodnie z tą nową metodą rankingu, Binance zajmuje pierwsze miejsce, a zaraz za nim podążają Huobi, Coinbase Pro, Kraken i Bitfinex.

Nowy ranking giełd na CMC wydaje się mieć szczególnie ukierunkowanie ne te firmy, które oferują instrumenty pochodne kryptowalut. BitMEX zajmuje 175. miejsce, pomimo przetwarzania czwartego co do wielkości wolumenu obrotu na 1,8 mld USD. Jego średnia płynność jest oceniona na 0, z możliwych 1000 punktów skali.

Inne znaczące giełdy, które „ucierpiały” na skutek nowej metodologii rankingu to Bybit (177 miejsce) i Deribit (179 miejsce). Ich średnia płynność wynosi na CMC 0, pomimo przeprocesowania odpowiednio 797 mln USD i 172 mln USD wolumenu.

Giełda Deribit wyraziła swoje niezadowolenie z oceny na CMC w następujących słowach:

Złośliwość czy błąd?

CoinMarketCap twierdzi, że ranking giełd koncentruje się na rynkach spot i że zaktualizuje zestawienie, aby uwzględnić odpowiednie czynniki na giełdach instrumentów pochodnych. Te deklaracje zostały złożone już tydzień temu i jak do tej pory nie widać zmian.

Od czasu przejęcia przez Binance, CoinMarketCap wzbudził wiele krytyki. Po przejęciu, Binance wspięła się na najwyższe miejsce w rankingach.

Jednym z nowych wskaźników CoinMarketCap jest współczynnik ruchu z sieci. Serwis używa go teraz do mierzenia zainteresowania giełdą. Tylko Binance otrzymała doskonały wynik 1000, nikt poza nią.

Co ciekawe, Carylyne Chan – obecna (tymczasowa) CEO CMC, twierdziła w zeszłym roku, że serwis nigdy nie wykorzysta ruchu internetowego jako wskaźnika. W tamtym czasie była dyrektorem ds. strategii CoinMarketCap.

CZ odpowiada na zarzuty o wash trading

W odpowiedzi na niedawny oskarżenie o wash trading na Binance, Changpeng Zhao (CZ) ujawnił coś, co opisał jako „mały sekret” giełdy.

Według CZ, podczas gdy większość giełd kryptowalut zgłasza obrót 1 BTC jako 2 BTC w wolumenie (1 za zakup i 1 za sprzedaż), Binance zgłasza to jako 1 w wolumenie BTC. CEO Binance stwierdził, że giełda robi tak od początku swojej działalności w 2017 roku.

Oznaczałoby to, że Binance zgłasza jedynie połowę wolumenu obrotu w porównaniu do tego, co zgłaszały inne giełdy kryptowalut. Mimo to Binance nadal ma najwyższy wolumen obrotu, a Binance Futures szybko staje się wiodącą platformą instrumentów pochodnych.

Komentarze