Finance Critic: Czy Chiny kontrolują Bitcoina?

1 539

Minione dni były szalone dla Bitcoina, jak i całego rynku kryptowalut. Najpierw spadek z długo bronionego poziomu 8 000 USD na 7 000 USD, a dzień później wystrzał powyżej 10 000 USD. Wielu inwestorów stara doszukać się przyczyny tych wręcz szalonych wzrostów. W Internecie pojawiają się różne opinie i przyczyny. Jednym z często wspominanych powodów są Chiny. Czy zatem Państwo Środka pompuje Bitcoina? Jakie korzyści mogą płynąc dla Chińczyków ze wzrostu ceny cyfrowego złota? Czy może Chiny posiadają Bitcoiny?

Polityczne pochlebstwa

W czwartek w Państwie Środka odbył się 18 zjazd Politycznego Biura Centralnego Komitetu Partii Komunistycznej Chin. Był na nim obecny także Prezydent Chińskiej Republiki Ludowej i jednocześnie Generalny Sekretarz Komunistycznej Partii Chin, Xi Jinping Podczas swojego wystąpienia Xi pozytywnie wypowiedział się o blockchainie a także o możliwościach jakie płyną z jego implementacji. Zaznaczył również, że Chiny powinny nie tylko bliżej przyjrzeć się blockchainowi ale także zaimplementować go w różnych dziedzinach sfery życia publicznego:

Musimy potraktować blockchain jako ważny przełom dla innowacji i rozwoju naszych podstawowych technologii. Musimy ustanowić główny kierunek rozwoju, zwiększyć inwestycje, skupić się na szeregu kluczowych technologii oraz przyspieszyć rozwój technologii blockchain i innowacji przemysłowych. Byłoby konieczne wdrożenie sieci praworządności w istniejących i przyszłych systemach blockchain. Potrzebujemy także odgórnego podejścia dotyczącego wdrażania, który wytyczy i nakreśli wskazówki i regulacje. Testowanie technologii blockchain powinno być szeroko rozpowszechnione, w tym inwestycje w platformy szkoleniowe i „zespoły ds. innowacji”, których celem byłoby wdrożeniem tej technologii do życia publicznego. Planujemy stworzenie „Blockchain +”, platformy nawiązującej między innymi do podstawowych potrzeb, takich jak edukacja, zatrudnienie oraz bezpieczeństwo żywności i leków.

Warto zaznaczyć, że dość często spotykamy się z wypowiedziami polityków, które tak naprawdę nie znajdują następnie pokrycia w realnych działaniach. W przypadku Chin jest jednak inaczej. Nie jest to demokratyczny system, a ludzie u szczytu władzy mają dużą większa kontrole nad krajem niż ich koledzy z demokratycznych krajów. Jeżeli wiec Xi Jinping coś ogłasza to możemy być w miarę pewni, ze zostanie to wykonane z dość dobrym efektem.

Nowe organy regulacyjne

Chiński bank centralny, zwany Ludowym Bankiem Chin, certyfikuje 11 rozwiązań w zakresie technologii finansowych, które mają szerokie zastosowanie do płatności cyfrowych i usług opartych o blockchain, dzięki nowemu systemowi weryfikacji zwanemu Certyfikacją Produktów Fintech. Bank centralny opublikował pierwszą listę produktów fintech, które mogą być wykorzystywane zarówno do interfejsu dla użytkowników, jak i rozwoju bankowych rozwiązań dla cyfrowych usług płatniczych. Nowy system regulacyjny pojawia się w tym samym czasie, gdy Chiny przyspieszają rozwój nowej infrastruktury finansowej, w tym cyfrowej wersji swojej waluty i nacisków prezydenta Xi Jinpinga na wykorzystanie technologii blockchain. Bank centralny przewiduje, że krajowa waluta cyfrowa pobudzi sektor płatności cyfrowych, reklamując dobry system zabezpieczeń i możliwości transakcji offline w stosunku do produktów komercyjnych oferowanych przez chińskie Alipay i WeChat Pay. System certyfikacji obejmuje 11 produktów fintech znajdujących się obecnie na liście banków centralnych, obejmujących wszystkie produkty, które mogą być zaangażowane w technologie płatności cyfrowych, w tym terminale mobilne w punktach sprzedaży, wbudowane oprogramowanie aplikacyjne, oprogramowanie dla użytkowników oraz nośniki bezpieczeństwa. Bank centralny przyzna wnioskodawcom certyfikat produktu Fintech (CFP), jeśli ich produkty przejdą badanie prototypu i kontrole na miejscu. Według banku certyfikat będzie weryfikowany i odnawiany co trzy lata.

Indeks Chinskich Kryptowalut

Giełda derywatów FTX wprowadziła index ośmiu najbardziej popularnych kryptowalut, które albo pochodzą z Chin, albo mają z nimi dużo wspólnego. W indeksie znajdziemy takie kryptowaluty jak Bytom, IOST, NEO, Nuls, Ontology, Qtum, Tron oraz VeChain. Dodatkowo inwestorzy mogą także otrzymać ekspozycje na wymienione kryptowaluty poprzez dożywotnie kontrakty futures wraz z dźwignia 1:100. Warto wspomnieć, ze handel kryptowalutami nadal jest nielegalny w Państwie Środka, aczkolwiek większość firm związanych z kryptowalutami znalazła wyjście z tej sytuacji i przeniosła swój biznes do rajów podatkowych i przyjaznych jurysdykcji. Najciekawszym elementem całej tej sytuacji jest czas publikacji indeksu, który idealnie zbiega się z wypowiedziami prezydenta Chin na temat implementacji blockchainu.

Lojalność na blockchainie

Po przemówieniu Xi Jinpinga w zeszłym tygodniu, w którym wezwał swoich rodaków do skorzystania z okazji stworzonej przez technologię blockchain, Komunistyczna Partia Chin wydała zdecentralizowaną aplikację (dapp), dzięki której jej członkowie mogą potwierdzić swoją lojalność. Według informacji z biura propagandowego Partii dapp pozwala członkom przysięgać wierność partii i przechowywać ją na blockchainie, który może być udostępniany i widoczny dla innych. Zgodnie z informacjami płynącymi z Państwa Środka, technologia stojąca za dapp została opracowana przez firmę Lingzhu Technology z Pekinu, która twierdzi, że jest odpowiedzialna za rozwój aplikacji. Nie ujawniono jednak tożsamości osób, które ją tworzyły. Niektórzy komentatorzy, potwierdzają także, że firma otrzymała rządowe wsparcie finansowe na rozwój tego projektu. Jak widać w Chinach nie wystarczy wyrazić swoją lojalność wobec władzy poprzez czyny i słowa. Trzeba także zapisać ją na niezamienialnym blockchainie.

Blockchainowe S&P 500

Słowa Przewodniczącego Komunistycznej Partii Chin nie tylko wywołały reakcję na giełdach kryptowalut. Rozpoczęły także lawinę ujawniania się coraz to nowszych biznesów pracujących nad technologią blockchain. W sumie tożsamość 506 takich projektów została opublikowana przez chińską administrację ds. cyberprzestrzeni, która od stycznia wymaga od każdego podmiotu rozwijającego technologie blockchain rejestracji swoich projektów w celu dalszego nadzoru. Dotychczasowe informacje pochodzą z dwóch list – 197 projektów ogłoszono w marcu i 309 w październiku -, które oferują wgląd w setki projektów blockchain dla przedsiębiorstw opracowywanych w Chinach. Można by spodziewać się publikacji kolejnych list, ale te duże transze obejmują już niektóre z największych chińskich banków państwowych i komercyjnych konglomeratów technologicznych, a także wiele projektów rządowych i sektora publicznego, które określają dzisiejszą gospodarkę Chin.

Prawo

Według chińskich mediów Stały Komitet 13. Narodowego Kongresu Ludowego w Chinach uchwalił w sobotę ustawę o kryptografii, która wejdzie w życie 1 stycznia 2020 r. Podczas gdy Chiny nadal zakazują handlu kryptowalutami, a ich krajowa waluta cyfrowa nie jest jeszcze oficjalnie ogłoszona, kryptografia, jako integralna podstawa technologii blockchain, może być kluczem do dążenia tego kraju do zwiększenia konkurencyjności na rynku blockchain. Nowe prawo ma na celu sprostanie pojawiającym się wyzwaniom regulacyjnym i prawnym w przypadku komercyjnych zastosowań kryptografii, ponieważ odgrywają one coraz ważniejszą rolę w rozwoju chińskiej gospodarki. Legislatorzy tak motywują swoje działania:

Potrzebne są jasne wytyczne i przepisy do oceny komercyjnych technologii kryptograficznych stosowanych w głównych dziedzinach związanych z interesem narodowym, ponieważ obecny system prawny nie jest już odpowiedni dla tej branży.

Chiński Bitcoin?

Jak widać Chiny już od dawna potajemnie intensywnie pracowały nad wykorzystaniem technologii blockchain. Słowa Prezydenta Xi tylko potwierdziły plotki, które już od dawna krążyły na rynku kryptowalut. Państwo Środka to nie tylko miejsce gdzie wykopuje się większość BTC ale także wkrótce światowe centrum rozwoju technologii blockchain. Również prace Chińskiego Banku Ludowego, który stara się opracować własną kryptowalutę, jasno pokazują w jakim kierunku zmierzają Chiny. Może to wszystko z powodu tego, że najwyżsi chińscy urzędnicy są obkupieni w Bitcoiny?

Maciej Kmita

Komentarze