Buterin: model S2F nie ma zastosowania dla bitcoina

809
Model Bitcoin

Model S2F (stock-to-flow) przewiduje wycenę „króla kryptowalut” na poziomie 288 000 USD do 2024 roku. Współtwórca Ethereum nie zgadza się z zasadnością prognozowania cen BTC na podstawie tego modelu. Dlaczego?


„Model S2F jest nie do udowodnienia”?

Spopularyzowany przez anonimowego analityka model S2F przewiduje cenę bitcoina na podstawie niedoboru cyfrowych monet. Zazwyczaj stosowany jest do prognozowania cen towarów takich jak złoto i srebro, których malejąca podaż determinuje cenę. PlanB uznał, że model S2F można zastosować również do aktywów o ograniczonej podaży, takich jak Bitcoin.


S2F uwzględnia halvingi Bitcoina i przewiduje, że cena cyfrowej monety może osiągnąć nawet 288 000 USD do 2024 r. Podczas gdy maksymaliści Bitcoina patrzą na ten model z nadzieją, współzałożyciel Ethereum nie jest przekonany co do zasadności jego zastosowania.

Vitalik Buterin stwierdził, że sam sposób skonfigurowania modelu uniemożliwia jego obalenie. Wyjaśnił, że jeśli cena bitcoina osiągnęła szczyt przed halvingiem, model okazał się prawidłowy, ponieważ sugeruje, że cena wzrosła w oczekiwaniu na to wydarzenie. Buterin zaznaczył jednak, że takie myślenie stosuje się do każdego innego zdarzenia na bitcoinowej osi czasu BTC, kiedy cena kryptowaluty osiąga szczyt:

W dalszej części wątku Vitalik Buterin potwierdził swoją opinię. Powiedział, że całkowicie nie zgadza się z modelem S2F.

Buterin mówi, że stosowanie niedoborów do bitcoinów jest nieprawidłowe

Niektórzy użytkownicy Twittera zauważyli, że sam model stock-to-flow nie oznacza, że szczyt jest bezpośrednią konsekwencją zmniejszenia nagrody o połowę. Twierdzą oni, że każdy okres między halvingami prezentuje różne rzędy wielkości ze względu na zmiany w podaży.

Ricardo Lopes odpowiedział w wątku, że jeśli ceny między dwoma halvingami spadną, to obali to cały model. Do dyskusji włączył się również sam PlanB. Stwierdził, że halvingi sprawiły, że Bitcoin stał się rzadszy i że model nie opierał się tak mocno na „szczytach”, ale raczej na średnich cenach, których cyfrowa moneta doświadcza pomiędzy nimi.

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r.uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze