Niemcy siedzą na górze złota. Prywatnie mają go prawie trzy razy więcej niż Bundesbank

Niemcy od wieków kojarzą się z oszczędzaniem i raczej ciężką ręką do wydawania pieniędzy. Teraz o naszych sąsiadach dowiedzieliśmy się jeszcze jednej ciekawej rzeczy. Uwielbiają złoto i trzymają go bardzo dużo. Nie chodzi tylko o Niemcy jako państwo. Imponujące ilości kruszca są też w rękach samych obywateli. Ba, ich stan posiadania jest znacznie wyższy niż Niemieckiego Banku Centralnego.

Niemcy mają tysiące ton złota w domach i skrytkach

Według najnowszego badania Reisebanku niemieckie gospodarstwa domowe posiadają łącznie około 9173 ton złota. Do tego worka wrzucono zarówno błyskotki, jak i złoto kupione jako inwestycję. I właśnie ta druga część robi największe wrażenie.

Samych sztabek i monet inwestycyjnych w rękach prywatnych jest około 5464 ton. Bundesbank posiada dla porównania „tylko” około 3350 ton. Oczywiście bank centralny ma jeden wielki skarbiec, a złoto obywateli jest rozsiane po milionach domów, skrytek bankowych i sejfów. Mimo wszystko skala posiadania jest potężna. Co więcej, Niemcy wcale nie przestali kupować. W porównaniu z poprzednią edycją badania ilość posiadanego przez nich złota inwestycyjnego wzrosła o około 235 ton. Przy obecnych cenach robią się z tego naprawdę astronomiczne pieniądze.

Reisebank wylicza, że całe złoto znajdujące się w rękach niemieckich obywateli jest warte ponad 1,4 biliona euro. Około 907 miliardów euro przypada na złoto inwestycyjne i związane z nim papiery wartościowe, a kolejne 532 miliardy euro na biżuterię. Jeżeli dorzucimy do tego rezerwy Bundesbanku, niemieckie zasoby zbliżają się już do wartości 1,9 biliona euro.

Co drugi Niemiec ma złoto

Nie jest też tak, że za te gigantyczne liczby odpowiada niewielka grupa bardzo bogatych ludzi. Według badania aż 55% Niemców posiada złoto. Może to być pierścionek czy łańcuszek, ale również monety, sztabki albo instrumenty finansowe. Złoto odpowiada już za około 6,1% majątku niemieckich gospodarstw domowych. Wzrost jest potężny, bo jeszcze w poprzedniej edycji badania było to 2,8%.

Tutaj trzeba jednak zrobić jedno ważne zastrzeżenie. Niemcy nie podwoili nagle ilości złota w swoich sejfach. Sporą część różnicy zrobił wzrost jego ceny. To zresztą jedna z odpowiedzi na pytanie, dlaczego nasi zachodni sąsiedzi tak chętnie trzymają kruszec. W badaniu jak bumerang wracają te same argumenty. Zabezpieczenie majątku, ochrona przed inflacją i coś, co zachowa wartość, gdy na rynkach zaczyna robić się nerwowo.

Czytaj więcej o metalach szlachetnych na Bithub:

Bank centralny chwalił się zakupami złota. Okazało się, że kupił papier

Złoto znowu spadnie? „To wywiera presję na metale”. Oto najnowsze prognozy

Ministerstwo finansów chce „śledczego” podatku od złota