W piątek wygasną kontrakty opcyjne na Bitcoina o sumarycznej wartości 6,4 miliarda dolarów. To duża kwota nawet jak na rynek kryptowalut i może wyraźnie podbić zmienność kursu BTC. Kluczowy do obserwacji będzie rejon 80 000 USD, gdzie token próbuje utrzymać ostatni, bardzo mocny impuls wzrostowy.
Najważniejsze fakty
- W piątek 28 sierpnia o godzinie 10:00 czasu polskiego na giełdzie Deribit wygasa około 81,7 tys. kontraktów opcyjnych na Bitcoina.
- Ich łączna wartość przekracza 6,4 miliarda dolarów.
- Opcji na wzrost kursu jest o około 20 proc. więcej niż opcji na spadek.
- Ponad 500 mln USD w opcjach znajduje się bardzo blisko obecnej ceny Bitcoina.
- Poziom max pain wynosi 69 000 USD, ale nie oznacza to jeszcze, że Bitcoin musi się tam znaleźć.
- Najwięcej opcji call skupia się na strike’ach 75 tysięcy i 80 tys. dolarów. To właśnie te poziomy warto obserwować.
W piątek wygasną miliardy dolarów w opcjach na BTC
Na rynku opcji widać teraz przewagę inwestorów obstawiających wzrosty. Liczba opcji kupna, czyli call, jest o około 20 procent większa niż liczba opcji sprzedaży, czyli put.
Sama ta statystyka nie oznacza jeszcze jednak, że Bitcoin po prostu powędruje na północ. Opcje są często bowiem wykorzystywane przez inwestorów nie tylko do spekulacji, ale i do zabezpieczania pozostałych pozycji.
Ciekawszy jest fakt, że ponad 500 milionów dolarów w opcjach jest w odległości nie większej niż 5 proc. od obecnej ceny Bitcoina. Oznacza to, że nawet niewielki ruch BTC może szybko zmienić wartość dużej liczby kontraktów naraz.
Powód? Market makerzy którzy wystawili kontrakty zabezpieczają swoje pozycje kupując lub sprzedając Bitcoina na rynku spot. Im bliżej ceny wykonania znajduje się aktualnie kurs BTC, tym częściej muszą oni dostosowywać swoje zabezpieczenie.
Podczas rajdu rozpoczętego na poziomie 62 tys. USD oznaczało to wymuszone skupowanie na wolnym rynku BTC, co samo w sobie dokładało się do wzrostów niczym dolewanie oliwy do ognia. Po piątkowym rozliczeniu ta część popytu po prostu zaniknie.
CRO Deribitu ostrzega też, że tego typu koncentracja kontraktów może dać efekt odwrotny niż podpowiada intuicja. Kurs może „przykleić się” do poziomu 75 000 lub 80 000 dolarów, ale po zdecydowanym przebiciu jednego z nich może gwałtownie przyspieszyć.
Rynek już zresztą teraz wyczuwa nosem i wycenia większą nerwowość. Indeks zmienności DVOL urósł w ciągu siedmiu dniu o 30 proc., a struktura terminowa przeszła z backwardation w contango.
Czy cena Bitcoina może spaść z powrotem do 68 tys. USD?
Na danych z rynku opcji mocno rzuca się też w oczy poziom 69 000 dolarów. To tak zwany max pain, czyli cena, przy której łączna wartość wygasających opcji jest najmniejsza. Innymi słowy: jest to poziom, przy którym kupujący opcje jako grupa tracą najwięcej, a ich wystawcy osiągają największą korzyść.
Max pain nie jest jednak magnesem, który automatycznie przyciąga do siebie kurs Bitcoina. Tym bardziej że obecna cena znajduje mniej więcej 14 proc. powyżej. Aby BTC spadł do 69 tys. dolarów jeszcze przed nadejściem piątku, potrzebny byłby naprawdę mocny impuls, na przykład bardzo negatywne dane makro lub…MOCNY tweet prezydenta Trumpa.
Dużo ważniejsze jest zatem żeby obserwować to co dzieje się blisko aktualnej ceny.
Jeżeli Bitcoin utrzyma poziom 80 000 USD również po wygaśnięciu opcji, będzie to dobry sygnał dla byków. Jeśli z kolei zacznie wyraźnie tracić, pierwszym ostrzeżeniem będzie zejście poniżej najbliższych lokalnych wsparć.
Piątkowe wygaśnięcie opcji samo w sobie nie przesądzi kierunku rynku. Może jednak sprawić, że przez kilka lub kilkanaście godzin Bitcoin będzie poruszał się znacznie gwałtowniej niż zwykle.
Dlatego zamiast patrzeć na odległe 69 tysięcy dolarów, obserwowałbym przede wszystkim walkę o 80 tys. USD.
Redakcja BitHub.pl poleca również:
Cisza przed burzą. Analizuję najnowsze dane jakie wysyła nam Bitcoin
Bitcoin przebił 80 tys. USD. Czy fundusze ETF utrzymają hossę?
Wykresy Bitcoina oszalały, instytucje zalewają rynek miliardami dolarów