Cisza przed burzą. Analizuję najnowsze dane jakie wysyła nam Bitcoin
Bitcoin po jednym z najlepszych tygodni w całej swojej historii zaparkował tuż pod poziomem 80 tys. USD za sztukę kryptowaluty. We wtorek kurs na moment przekroczył 81 tysięcy, po czym strona popytowa wyraźnie opadła z sił. Sam wykres BTC nie daje nam jeszcze odpowiedzi, czy rynek zbiera siły do kolejnego wybicia, czy przygotowuje się do korekty. Kiedy jednak zestawimy cenę z danymi o przepływach do spotowych funduszy ETF, dominacj Bitcoina, RSI i danymi z modelu stock-to-flow, obraz robi się znacznie ciekawszy.
ETF-y kupują szósty dzień z rzedu, kurs BTC zrobił sobie przerwę
Najmocniejszym argumentem byków jest aktualnie struktura przepływów kapitałowych.
Według danych Farside Investors amerykańskie fundusze ETF typu spot z ekspozycją na Bitcoina zakończyły poniedziałek szóstą z rzędu sesją na plusie. 24 sierpnia „przytuliły””” łącznie aż 337,6 milionów dolarów netto świeżego kapitału. W poprzednich pięciu sesjach napłynęło do nich w sumie około 1,92 mld USD. Łącznie daje to nam grubo ponad dwa miliardy w niecały tydzień.
Ciekawa jest też struktura poniedziałkowych zakupów. IBIT BlackRocka przyciągnął do siebie 208,9 milionów dolarów, a FBTC od Fidelity kolejne 104,6 mln. Razem dwie pierwsze pozycje na podium odpowiadają za niemal 93 proc. całości.
Osobiście uważam że powyższe dane są dużo ważniejsze niż kilkuprocentowy ruch ceny w jedną lub w drugą stronę. Bitcoin dopiero co wystrzelił z 63000 USD pod 80 tys. Po takim rajdzie zadyszka (ani nawet korekta) nie powinny dziwić. Bardziej obawiałbym się sytuacji w której razem z ceną zatrzymał się popyt na produkty TradFi z ekspozycją na BTC. Na razie nic takiego nie miało miejsca.
Dominacja Bitcoina chciałaby powędrować wyżej
Drugim elementem układanki jest tzw. dominacja BTC, czyli procent rynku kryptoaktywów który przypada na Bitcoina. Jeszcze 23 sierpnia BTC odpowiadał za około 59,2 proc. kapitalizacji całego sektora. W ostatnich dniach obserwujemy systematyczną wędrówkę tego parametru na północ.
Na wykresie dominacji Bitcoina na TradingView widać że kryptowaluta porusza się w bardzo charakterystyczny sposób który może sugerować rysowanie technicznej formacji trójkąta. Wybicie z takiej formacji po mocnym impulsie wzrostowym jest co do zasady potwierdzeniem kontynuacji dotychczasowego trendu.
Puchnący kurs BTC i jednocześnie rosnąca dominacja to kombinacja którą należy interpretować jako sygnał pozytywny. Oznacza ona, że pieniądz trafiający na rynek w pierwszej kolejności wybiera Bitcoina. Dzięki temu wiemy że kapitał próbuje wypchnąć sektor kryptowalut wyżej, a nie rozlewa się po altcoinach szukając krótkoterminowo lepszego ROI , często tuż po realizacji zysków na samym BTC.
Jeśli dominacja Bitcoina trwale wybije poziom 60 proc., byłby to dla mnie argument przeciwko tezie o szerokim altsezonie i za trzymaniem środków w największej kryptowalucie. Najpierw rynek może chcieć wycisnąć więcej właśnie z BTC. Dopiero później część kapitału może zacząć przesuwać się w stronę Ethereum i bardziej ryzykownych altów.
Podobny obraz daje nam tygodniowy wskaźnik siły względnej (RSI), który informuje nas o momentum. Na tygodniowym interwale przebił on górne ograniczenie długoterminowej spadkowej struktury i na razie nie wygląda, jakby szczególnie chciał pod nią wracać. Innymi słowy: po gwałtownym rajdzie cena przystanęła, ale impet nie został jeszcze zanegowany.
Zielona kropka na wykresie PlanuB. Co właściwie oznacza?
Ostatni impuls Bitcoina przebudził też popularnego analityka o pseudonimie PlanB, autora słynnego modelu Stock-to-Flow (S2F). Jak zwrócił uwagę autor, na wykresie pokazującym % posiadanych BTC „w zysku” pojawiła się pierwsza zielona kropka po serii niebieskich punktów. Przejście z niebieskiego w zielony sygnalizowało w przeszłości początek nowego rynku byka i zakończenie bessy.
Sam wykres traktowałbym natomiast z dystansem jako narzędzie do wyznaczania konkretnej ceny docelowej. Na wykresie PlanuB dla obecnego okresu między halvingami widnieje target implikowany przez model w pobliżu 500 tysięcy dolarów za sztukę kryptowaluty. Obecnie Bitcoin kosztuje około 80 tys. Czy BTC jest w stanie wykręcić z takiego poziomu startowego mnożnik 6x+? Może, ale to mało prawdopodobne.
Wnioski
W najbliższych dniach planuję obserwować zachowanie kursu BTC w rejonie 80000 USD, przepływy do ETF-ów, indeks Coinbase Premium, wykres dominacji, RSI oraz dane o likwidacjach i płynności oraz pozycjach long i short. Jeżeli sentyment nie ulegnie gwałtownej zmianie, pozostajemy przy tezie byczej.
Na razie cena odpoczywa. Zasłużyła.
Redakcja BitHub.pl poleca również:
Bitcoin przebił 80 tys. USD. Czy fundusze ETF utrzymają hossę?
Bitcoin wystrzelił. USA mogą uruchomić niemal 1 bilion USD płynności
Ethereum przyciąga setki milionów dolarów. Kurs ETH ma potężne wsparcie