Żabka otwiera nowy sklep co sześć godzin. Klienci zostawiają w niej fortunę!

Żabka otwiera nowy sklep co sześć godzin. Klienci zostawiają w niej fortunę!

Rano jeden, po południu drugi, wieczorem kolejne dwa. Gdyby rozłożyć nowe otwarcia równomiernie, właśnie tak wyglądałby przeciętny dzień w Grupie Żabka. W ciągu trzech miesięcy firma uruchomiła 365 sklepów, czyli średnio jeden co sześć godzin. I to wszystko w momencie medialnej nagonki na całą markę. A to nie koniec imponujących liczb. Klienci wydali w tym czasie w sklepach i pozostałych biznesach grupy ponad 9,5 miliarda złotych.

Żabka na każdym rogu? Sieć wciąż się rozrasta

Żabka opublikowała wyniki za trzeci kwartał 2026 roku. Od lipca do końca września sprzedaż do klientów końcowych wyniosła dokładnie 9,564 miliarda złotych. To oznacza wzrost o 12,3% w porównaniu z ubiegłym rokiem. W przeliczeniu na jeden dzień daje to niemal 104 miliony złotych. Trzeba jednak zaznaczyć, że kwota obejmuje nie tylko sklepy Żabka w Polsce, lecz także pozostałe działalności grupy, w tym rumuńską sieć Froo i usługi cyfrowe.

Na koniec września Grupa Żabka miała już 13 405 sklepów. Ponad 13 tysięcy działało w Polsce, a przeszło 300 w Rumunii. Tylko od początku roku uruchomiono 1143 nowe placówki, w tym 1008 nad Wisłą. Co ciekawe, rośnie nie tylko liczba sklepów, ale również sprzedaż w tych, które działają od dłuższego czasu. W trzecim kwartale zwiększyła się ona o 3,5% rok do roku. Wzrost wyników nie jest więc wyłącznie efektem otwierania kolejnych punktów.

Żabka coraz śmielej rozwija też sprzedaż gotowych posiłków i napojów. Według danych roczna sprzedaż kawy przekracza już 50 milionów kubków. Równolegle rozwijane są usługi zakupów z dostawą, m.in. Jush! i delio. A firma wcale nie zamierza zwalniać. Zgodnie z aktualnymi planami do końca 2028 roku sieć ma liczyć około 16 tysięcy placówek.

fot. Żabka Group

Pół miliarda złotych zysku. A w tle wielkie przejęcie

Ogromna sprzedaż przekłada się również na wyniki finansowe. Przychody Grupy Żabka wyniosły w trzecim kwartale 8,463 miliarda złotych, czyli o 13,8% więcej niż przed rokiem. Zysk netto wzrósł z kolei z 463 do 528 milionów. A wszystko to dzieje się w szczególnym momencie dla właścicieli Żabki.

Kanadyjski koncern Alimentation Couche-Tard, do którego należy m.in. sieć stacji Circle K, prowadzi proces przejęcia kontroli nad spółką. W ramach ogłoszonego wezwania zaoferował akcjonariuszom 32 zł za akcję, co oznacza wycenę całej firmy na około 32,6 miliarda złotych. Transakcja wciąż czeka na ostatnią wymaganą zgodę. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, ma zostać sfinalizowana najpóźniej w grudniu.

Czytaj więcej w dziale giełdy:

Rosja wywozi zboże przez Arktykę. Co z cenami zbóż w Polsce?

Airbus utrzymuje cele. Musi dostarczyć prawie 300 samolotów w trzy miesiące

Orange zarabia w Polsce krocie. U siebie może tylko pomarzyć o takim wzroście