Airbus utrzymuje cele. Musi dostarczyć prawie 300 samolotów w trzy miesiące

Airbus utrzymuje cele. Musi dostarczyć prawie 300 samolotów w trzy miesiące

Airbus podtrzymał cel dostarczenia około 870 samolotów w tym roku, choć wyniki za trzeci kwartał były mieszane. Żeby go osiągnąć, w ostatnich trzech miesiącach musi przekazać klientom prawie 300 maszyn. Od tempa produkcji zależny też jest polski LOT, który w 2027 roku ma odebrać pierwsze airbusy w swojej historii.

Zysk zgodny z oczekiwaniami, przychody słabsze

Skorygowany zysk operacyjny Airbusa wyniósł w trzecim kwartale 1,77 mld EUR, tyle, ile zakładał rynek. Rozczarowały natomiast przychody, bo te spadły o 2%, do 17,47 mld EUR, przy oczekiwanych 17,91 mld EUR.

Od stycznia wolne przepływy pieniężne są ujemne i wynoszą 1,27 mld EUR. To efekt rosnących zapasów. Fabryki budują maszyny, które mają trafić do klientów w ostatnich tygodniach roku.

Koncern nie ruszył ani celu dostaw, ani planów produkcji. To ważny sygnał, bo w poprzednich latach Airbus musiał jesienią obcinać prognozy przez braki silników i problemy u dostawców. Teraz te ograniczenia zaczynają słabnąć.

Wyścig z kalendarzem i z Boeingiem

Od początku roku Airbus przekazał klientom 574 samoloty, więc do celu brakuje mu 296 maszyn. Oznacza to średnio blisko 99 dostaw miesięcznie w czwartym kwartale, podczas gdy w pierwszych dziewięciu miesiącach średnia wynosiła około 61. Airbus zawsze przyspiesza pod koniec roku, ale tak mocny finisz byłby rekordem.

Główny rywal jest daleko w tyle. Boeing przekazał w tym roku 475 maszyn i we wtorek przyznał, że nie zrealizuje tegorocznych celów produkcji i dostaw. Przewaga Airbusa w wyścigu o klientów rośnie niezależnie od tego, czy dowiezie pełne 870 sztuk.

Co z airbusami dla LOT

Dla Polski najważniejsze jest zamówienie PLL LOT. Przewoźnik kupił 40 samolotów A220 o wartości około 9 mld USD, z opcją na kolejne 44. Pierwszy A220-300 ma trafić do Warszawy w pierwszej połowie 2027 roku. Do 2029 roku nowe maszyny mają zastąpić całą regionalną flotę Embraerów.

Dla rynku kluczowe będą najbliższe dostawy w listopadzie i grudniu.

Jeśli Airbus utrzyma tempo blisko 100 maszyn miesięcznie, będzie to dowód, że problemy z dostawcami naprawdę minęły. To dobra wiadomość także dla LOT-u, którego harmonogram zależy od tych samych łańcuchów dostaw. Jeśli tempo zawiedzie, opóźnienia mogą przesunąć się na przyszły rok, a wraz z nimi pierwsze A220 w polskich barwach.

Przed wynikami akcje Airbusa kosztowały około 193 EUR, więc rynek nie wycenia jeszcze rekordowego finiszu, a spółka ma z czego go zaskoczyć. Czwarty kwartał pokaże, czy Airbus wygrywa z Boeingiem, bo produkuje lepiej, czy tylko dlatego, że rywal produkuje gorzej.

Te tematy mogą cię zainteresować:

Anthropic przejął firmę biotech w której pracuje tylko jedna osoba. Leczy rzadkie choroby z użyciem AI

Orange zarabia w Polsce krocie. U siebie może tylko pomarzyć o takim wzroście

Motorola trafi do więzień. Umowa warta 140 milionów, w tle systemy radiowe w dziesiątkach placówek