Majątek założyciela Zondacrypto został przejęty przez przestępców? Szokuje informacje mediów
Majątek założyciela Zondacrypto Sylwestra Suszka miał zostać przejęty przez osoby, które zostały aresztowane w sprawie dot. upadku jego giełdy kryptowalut – podaje Onet. O kogo dokładnie chodzi?
Założyciel Zondacrypto i jego majątek
Zaginiony Suszek w 2014 r. założył giełdę BitBay, po latach przemianowaną na Zondacrypto. Zbił na tym interesie majątek. Co się z nim stało po tym, jak biznesmen dosłownie rozpłynął się w powietrzu? Na to pytanie stara się odpowiedzieć Onet.
Portal wziął pod lupę majątek należący do osób, które zostały aresztowane w śledztwie dotyczącym Zondacrypto. Mowa o „dziesiątkach spółek i nieruchomości w Polsce i za granicą, w tym domy, apartamenty i działki, łącznie z gruntem tuż przy katowickim Spodku”.
Ma chodzić o Jaromirę W., byłą żonę Mariana W., który miał ponoć maczać palce w zniknięciu Suszka, Annę P., czyli wspólniczkę Mariana W., i Romana Ż., współzałożyciela BitBay’a. Cała trójka przebywa obecnie w areszcie.
Kobiety usłyszały zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było przejęcie majątku Suszka. I tak Jaromira W. miała też wyprowadzać pieniądze z Zondacrypto, a następnie je prać. Z kolei Anna P. zlikwidowała monitoring, który znajdował się na bazie paliwowej, na której młody biznesmen był widziany po raz ostatni.
Jak dodaje Onet, „po zniknięciu Sylwestra Suszka do spółek związanych z Romanem Ż., (…) trafiały należące niegdyś do niego nieruchomości”. Wszystko działo się bez zapłaty.
O jakie dokładnie nieruchomości chodzi?
Redakcja Onetu dowiedziała się, że ma chodzić o dwa ponad stumetrowe lokale w luksusowych apartamentowcach w Katowicach, które zostały kupione dwa lata po zaginięciu Suszka przez Jaromirę W. i Annę P. Sprzedającym było S&B Investment, czyli spółka z Luksemburga, za którą stał założyciel BitBay’a.
Jaromira W. ma być też właścicielką działki położonej koło Spodka i lokali, w których prowadzone są sklepy znanej w Polsce sieci dyskontowej. Do tego dochodzi ziemia w Mysłowicach i Czeladzi. Wszystko miało zostać kupione za gotówkę.
Część z tych nieruchomościowi to dziś własność cypryjskiej spółki Landflower Trading Ltd., która ma posiadać też teren wspomnianej już bazy paliwowej w Czeladzi.
W sprawie wypowiedziała się obrończyni Jaromiry W., wspólniczka w kancelarii Maximus Błażeja Gazdy, mec. Anna Franier-Rajpert. „Moja klientka złożyła obszerne wyjaśnienia i nie przyznaje się do stawianych jej zarzutów – przekazała Onetowi. – Pani Jaromira posiada ok. 100 nieruchomości. Część z nich nabyła, bazując na zaufaniu do swojego byłego męża, a także za namową pana Przemysława Krala. To za jego namową kupiła apartament w Katowicach, który należał niegdyś do spółki pana Suszka. Ani moja klientka, ani ja nie mamy wiedzy, gdzie może obecnie przebywać pan Marian W.” – powiedziała
Przeczytaj też inne gorące newsy:
- Znany analityk uważa, że Bitcoin to pułapka na byki. Typuje krach do 65 tys. Czy ma rację?
- Branża meblowa w głębokim kryzysie. Firmy tną etaty i upadają. Winni politycy?
- Afery Ledger ciąg dalszy. Kto stał za modyfikacjami w portfelach sprzętowych?