Przełom w Chinach. Technologia blockchain zyskuje w oczach decydentów. Co z bitcoinem?
Komitet Centralny Komunistycznej Partii Chin (KPCh) chce, by Państwo Środka stworzyło swoją sieć blockchain, która ma pomóc w rozwoju cyfrowej gospodarki. Chodzi o opracowanie różnych zastosowań łańcucha bloków.
Blockchain po chińsku
Władze Chin otwierają się na blockchaina. Komitet Centralny Komunistycznej Partii Chin (KPCh) oraz Rada Państwa apelują o zaprojektowanie i stworzenie krajowej sieci blockchain, która ma pomóc w bardziej efektywnym zarządzaniu danymi, łącząc ją z zintegrowaną siecią obliczeniową. Taki system ma działać o wiele bardziej wydajnie. Do tego ma dojść „udoskonalenie systemów identyfikacji własności danych, transakcji rynkowych, podziału praw i interesów oraz ochrony interesów, wdrożenia pilotażowych projektów demonstracyjnych związanych z elementami danych oraz pełnego uwolnienia potencjału elementów danych”.
We wszystkim ma pomóc realizacja projektu „Dane na wschodzie, obliczenia na zachodzie”, który dotyczy przeniesienia centrów obliczeniowych z regionów wschodnich do regionów zachodnich Chin i wykorzystanie zasobów, które występują w tych ostatnich.
Blockchain – tak, bitcoin – nie
Warto dodać, że Chiny już wcześniej wykazywały zainteresowanie technologią blockchain. Już w 2019 r. przywódca kraju, Xi Jinping, powiedział, że ta stanowi „ważny przełom w zakresie niezależnych innowacji w dziedzinie kluczowych technologii”. Trzy lata później w kraju powstało 15 stref pilotażowych (m.in. Pekin, Szanghaj, Kanton czy Chengdu w południowych prowincjach Guangdong i Syczuan), w których miano testować innowacyjne zastosowania technologii blockchain. W program zaangażowano 164 podmioty, w tym szpitale, uczelnie i prywatne przedsiębiorstwa.
Na tym komplementy kierowane w stronę ekspertów z rynku blockchaina się nie skończyły. W 2025 roku Ludowy Bank Chin wskazał na znaczenie technologii blockchain w swojej strategii, dodając, że ma ona pomóc w „zapewnieniu kompleksowej obsługi online transgranicznych elektronicznych płatności podatkowych”.
Jednocześnie jednak Chiny są przeciwne bitcoinowi. Oznacza to więc strategię, która zakłada odrzucenie pierwszego efektu działania blockchaina, ale zaakceptowanie samej technologii.
W 2021 roku ten sam Ludowy Bank Chin, który tak chwalił w zeszłym roku blockchaina, ogłosił, że wszelkie transakcje, handel oraz kopanie kryptowalut są w Chinach nielegalne. Cyfrowe waluty nie są też uznawane za prawny środek płatniczy. W tym roku chińskie władze potwierdziły i rozszerzyły te restrykcje, zakazując m.in. nieautoryzowanej emisji kryptowalut za granicą.
Do tego doszły nowe obowiązki dot. działalności firm internetowych. Operatorzy sieci i platform online nie mogą promować, hostować ani nawet pośrednio wspierać ruchu związanego z kryptowalutami czy RWA. W praktyce chodzi o reklamy, prezentacje handlowe i działania marketingowe.
Przeczytaj też inne gorące newsy:
- Prawicowy portal porównał sprawę Zondacrypto do Amber Gold. Chodzi o finał tej wielkiej afery
- Sam Altman zainwestował w nietypowy biznes. Ubezpieczenia na życie wypłacane w Bitcoinie
- Miał inwestować w kryptowaluty. Stracił spore oszczędności