Urzędnicy zarabiają średnio 13 tys. zł brutto, ale nie są zadowoleni. Na co narzeka budżetówka?
Od lat w Polsce toczą się dyskusje na temat wielkości, kosztów oraz efektywności administracji publicznej. Najnowszy raport, do którego dotarł DGP, pokazuje, że sami pracownicy szeroko rozumianej budżetówki widzą wiele wad w systemie. Dzieje się tak pomimo tego, że ich wynagrodzenia są stosunkowo wysokie. W tym roku średnia płaca w administracji rządowej ma przekroczyć 13 tys. zł brutto miesięcznie. Dla porównania przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w sierpniu 2026 roku wyniosło 9259,54 zł brutto. Mimo to, najnowszy raport dotyczący satysfakcji z pracy urzędników, pokazuje, że narzekają na wiele rzeczy, w tym również na wysokość zarobków.
Na co narzekają urzędnicy?
Wyniki badania pokazują, że wysokość wynagrodzeń w sektorze publicznym nie przekłada się na zadowolenie z pracy. Jednak aż blisko połowa ankietowanych wskazała, że to właśnie za niskie zarobki są jedną z największych wad pracy w administracji. Urzędnicy oceniają, że ich płace są nieadekwatne do wymaganych kwalifikacji i obowiązków, które wykonują.
Drugim najczęściej wskazywanym problemem jest przeciążenie pracą. Na liście bolączek znalazły się również stres, nepotyzm, kolesiostwo i brak perspektyw na awans. Urzędnicy zwracali również uwagę na duże upolitycznienie urzędów oraz niekompetencję przełożonych. Raport objął członków korpusu służby cywilnej, głównie pracowników ministerstw, administracji rządowej, urzędów wojewódzkich oraz innych instytucji. Spośród 123,2 tys. osób ankietę wypełniło 29,6 tys. pracowników.
Budżetówka ma też pewne zalety
Obraz pracy w administracji nie jest jednak wyłącznie negatywny. Pracownicy wskazują również na kilka istotnych zalet zatrudnienia w sektorze publicznym. Największą z nich jest stabilność zatrudnienia, na którą wskazało ponad 54 proc. uczestników badania.
Wśród zalet pracy w budżetówce urzędnicy wskazali również work-life-balance, możliwość pracy zdalnej oraz ruchomy czas pracy. Część ankietowanych docenia również poczucie wykonywania pracy, która służy interesowi publicznemu. Z badania wyłania się dość ciekawy obraz. Zatem z jednej strony administracja oferuje stabilność i elastyczność. Z drugiej strony pracownicy narzekają na wynagrodzenia, przeciążenie obowiązkami oraz sposób zarządzania.
Sektro publiczny rośnie, a efektów nie widać
Omawiany raport można uznać za kolejny sygnał, że administracja potrzebuje gruntownych reform. W 2025 roku wydatki na sektor publiczny w Polsce wyniosły 51% PKB, podczas gdy jeszcze przed pandemią pozostawały na poziomie nieco ponad 40% PKB. Według analiz Komisji Europejskiej relacja wydatków publicznych do PKB od 2019 r. wzrosła o około 10 pkt proc.
Rzeczywistość pokazuje, że rosnące wydatki wcale nie poprawiają funkcjonowania sektora publicznego. Administracja wciąż zalicza kolejne wpadki, awarie i błędy. Wyjątkowo kuriozalna jest ostatnia pomyłka z wysłaniem alertu RCB do złego województwa. Ostrzeżenie o zagrożeniu z powietrza dotarło do mieszkańców województaw lubuskiego, zamiast lubelskiego.
Raport dotyczący satysfackji z pracy urzędników potwierdza tylko, że sektor publiczny wymaga reform. Dlaszy rozrost administracji i zwiększanie nakładów finansowych nie rozwiązują kluczowych problemów tego sektora.
Redakcja BitHub.pl poleca również:
Skolim skuteczniejszy od rządu? Tak wygląda porównanie cen paliw
Dzieci coraz mniej, ale zabawki sprzedają się coraz lepiej. Producenci znaleźli żyłę złota
Kiedy paliwo po 5,19 zł? Minister odnosi się do zapowiedzi premiera