Dzieci coraz mniej, ale zabawki sprzedają się coraz lepiej. Producenci znaleźli żyłę złota
Dane dotyczące dzietności pokazują że w wielu częściach świata rodzi się coraz mniej dzieci, a społeczeństwa się starzeją. Problem nie dotyczy wyłącznie Europy. Według danych ONZ ponad połowa państw na świecie ma dzietność poniżej poziomu zastępowalności pokoleń. Wydaje się, że to sytuacja, w której producenci zabawek zaczynają odczuwać skutki ogromnego kryzysu związanego ze spadkiem popytu. Tymczasem zabawki sprzedają się znakomicie, dzięki dorosłym, którzy stanowią już największą grupę konsumentów w tym sektorze.
Zabawki mają się dobrze. Dorośli kupują coraz więcej i ratują rynek
Skala tego zjawiska może zaskakiwać. Jak podaje firma badawcza Circana, w pierwszej połowie 2026 r. gospodarstwa domowe, które składają się wyłącznie z dorosłych, odpowiadały już za 55 proc. sprzedaży zabawek w USA. Co więcej, ich wydatki wzrosły w tym czasie o 16 proc. rok do roku, nieznacznie wyprzedzając gospodarstwa domowe z dziećmi.
Jeszcze ciekawiej wyglądają dane dotyczące samych odbiorców. Sprzedaż zabawek przeznaczonych dla osób w wieku 18 lat i starszych zwiększyła się o 25 proc. Nastolatkowie zanotowali jeszcze większy wzrost, który wyniósł 33 proc. Łącznie obie te grupy odpowiadały za niemal 60 proc. przyrostu przychodów całej branży zabawkarskiej w pierwszej połowie roku. W tym samym okresie wartość sprzedaży zabawek w USA wzrosła łącznie o 17 proc. Było to najlepsze pierwsze półrocze branży od sześciu lat.
Te marki podbijają serca dorosłych
Co ciekawe, dorośli nie ograniczają się do produktów, które oficjalnie zostały oznaczone jako przeznaczone dla nich. Dobrym przykładem jest Lego, które stworzyło nawet specjalną serię dla dorosłych promowaną hasłem „Adults Welcome”. Jednak starsi fani wciąż chętnie sięgają również po zestawy z serii City, Friends czy Technic, które są dedykowane dla młodszych.
Popularnością wśród dorosłych cieszą również inne zabawki, które można nazwać klasycznymi. To przede wszystkim miniaturowe modele samochodów z logo Hot Wheels i Matchbox. W mediach społecznościowych prężnie działają rozwinięte grupy, na których użytkownicy sprzedają, wymieniają się i pokazują rzadkie modele. Niektórzy idą o krok dalej i tworzą swoje własne projekty na bazie fabrycznych modeli.
Trudno też nie wspomnieć o firmie COBI. Polski producent klocków rozwija rozbudowane kolekcje historyczne i militarne, w tym modele pojazdów z czasów I i II wojny światowej. Sam producent wskazuje, że część jego zestawów powstaje z myślą o dorosłych kolekcjonerach.
Sezonowym hitem ostatnich poprzednich lat były maskotki Labubu. Popularność charakterystycznych figurek mocno wzrosła po tym, jak w mediach pojawiły się zdjęcia influencerów i gwiazd z Labubu. Reuters informował, że w pierwszej połowie 2025 roku produkty związane z Labubu wygenerowały dla Pop Mart 4,81 mld juanów przychodu.
Dlaczego dorośli kupują zabawki?
Powodów, dla których dorośli wydają swoje oszczędności na zabawki, jest kilka. Jednym z najważniejszych wydaje się nostalgia. Wiele osób, które dorastały w Polsce w latach 90., często nie mogło kupić wymarzonych zabawek. Problemem była zarówno ich dostępność, jak i ceny. Dziś oba te czynniki nie stanowią już takiej bariery, dzięki czemu wielu dorosłych wraca do zainteresowań z dzieciństwa i kupują zabawki, o których w dzieciństwie mogli tylko marzyć.
Dla innych zabawki stały się po prostu hobby i sposobem na relaks. Rozbudowane zestawy klocków czy puzzli mogą zajmować wiele godzin, a niektóre modele stają się elementem wystroju mieszkania. Kolekcjonowanie ma również wymiar społeczny. Internet ułatwia znalezienie innych pasjonatów, wymianę przedmiotów oraz prezentowanie własnych zbiorów.
To wszystko powoduje, że zabawki nie są już kojarzone wyłącznie z dziećmi. Producenci zabawek znaleźli ogromną grupę nowych odbiorców, którzy regularnie wydają pieniądze na ich produkty. Wygląda na to, że pomimo kryzysu dzietności, przynajmniej na ten moment, branży zabawkarskiej nie grozi.
Redakcja BitHub.pl poleca również:
