Rosyjski bank centralny odpala finansową broń przeciwko sankcjom
Wprowadzenie cyfrowego rubla wywołało w Rosji ogromne zainteresowanie, które zaskoczyło nawet samych twórców tego projektu.
Dziś, miesiąc po premierze cyfrowej waluty, możemy już mówić o konkretach. Bank Centralny Federacji Rosyjskiej spodziewał się zaledwie około 60 tys. otwartych kont, tymczasem realne statystyki pokazały wynik ponad czterokrotnie wyższy. Ponad 220 tys. założonych portfeli w tak krótkim czasie to kolejny dowód na to, że cyfrowe waluty banków centralnych mogą bardzo szybko wejść do codziennego użytku.
Tak dynamiczny początek komercyjnego wdrażania państwowej waluty wirtualnej wpisuje się w szerszą strategię gospodarczą całego bloku państw wyłaniających się potęg gospodarczych. Przyspieszenie prac nad cyfrowym rublem było bezpośrednią odpowiedzią na zachodnie sankcje nałożone po inwazji na Ukrainę, które odcięły rosyjskie instytucje od globalnych systemów płatności. W obliczu utrudnionych rozliczeń z kluczowymi partnerami handlowymi, takimi jak Chiny czy Indie, Moskwa postanowiła zbudować własne, w pełni niezależne narzędzie finansowe. Nowa jednostka płatnicza stanowi trzecią formalną postać rosyjskiego pieniądza obok tradycyjnego gotówkowego rubla oraz zwykłych depozytów w bankach komercyjnych.
Nowa era transakcji
Zalety cyfrowego rubla mają polegać przede wszystkim na obniżeniu kosztów obsługi płatności oraz przyspieszeniu przesyłu środków dla klientów indywidualnych i przedsiębiorstw. Waluta różni się od klasycznych pieniędzy na koncie bankowym tym, że stanowi bezpośrednie zobowiązanie banku centralnego, a nie prywatnej instytucji finansowej. Oznacza to brak ryzyka bankructwa komercyjnego pośrednika, ale rodzi też określone obawy obywateli.
Temat cyfrowych walut stał się również jednym z priorytetowych punktów rozmów podczas ostatniego szczytu bloku BRICS. Liderzy rozmawiali o połączeniu cyfrowych walut państw członkowskich, aby stworzyć sprawny mechanizm do międzynarodowych rozliczeń handlowych bez konieczności używania zachodniej infrastruktury.
Plan na przyszłość
Choć dla rosyjskich władz cyfrowy rubel to szansa na ominięcie sankcji, to eksperci zwracają uwagę na poważne wyzwania technologiczne i regulacyjne, które stoją przed tym pomysłem. Cyfrowe waluty banków centralnych wzbudzają bowiem rosnące kontrowersje na całym świecie z powodu ryzyka całkowitej utraty prywatności i przyznania państwu pełnej kontroli nad finansami obywateli. Z tego powodu w Stanach Zjednoczonych uchwalono prawo zakazujące Rezerwie Federalnej tworzenia własnej waluty cyfrowej aż do końca 2030 roku.
Rosja stara się jednak przełamywać opory społeczne poprzez stopniowe wdrażanie cyfrowej waluty w sektorze publicznym. Od początku października rosyjskie Ministerstwo Finansów zaczęło realizować pierwsze wypłaty wynagrodzeń dla pracowników budżetowych właśnie w cyfrowych rublach. Udział w tym programie jest dobrowolny, jednak państwo wyraźnie promuje nowe rozwiązanie. Władze planują również powszechne wymuszenie akceptacji cyfrowego rubla przez największe sieci handlowe i banki o znaczeniu systemowym. Do września przyszłego roku obowiązkowa integracja ma objąć średnie podmioty gospodarcze, a w kolejnych latach nawet drobnych sprzedawców. Moskwa liczy na to, że cyfrowa waluta pozwoli na pełne śledzenie wydatkowania środków budżetowych oraz wyeliminowanie szarej strefy.
Przeczytaj również:
W Ethereum dzieje się wielka rzecz. Przełomowy test tuż przed nami
Koniec samowolki na rynku kryptowalut. Nowe przepisy uszczelnią handel