Polska jednak bezpieczna? Rosja zaczyna grozić innemu krajowi

Polska jednak bezpieczna? Rosja zaczyna grozić innemu krajowi

Rakiety i drony wleciały w sobotę w przestrzeń powietrzną Mołdawii. Tę wiadomość potwierdziła prezydent Maia Sandu. Wszystko działo się w czasie, gdy Rosja prowadziła atak na Ukrainę. W tle trwa wojna informacyjna wymierzona w elity rządzące Mołdawią.

Rosja zaatakuje Mołdawię?

Rosja w ostatnim czasie sygnalizuje, że może użyć broni jądrowej. Zrobi to jednak tylko wtedy, gdy zagrożony będzie Obwód Królewiecki – twierdzą elity Kremla. Moskwa wyraźnie groziła NATO. Jednocześnie zaczyna zagrażać innemu państwu.

Prezydent Mołdawii Maia Sandau poinformowała właśnie, że na terytorium jej kraju pojawiło się pięć rosyjskich obiektów. Były to pociski Banderol i drony. Doszło więc do naruszenia strefy powietrznej kraju. Obiekty ostatecznie eksplodowały.

Tę wersję potwierdziła też ukraińska agencja UNIAN – obiekty latające miały lecieć na terytorium Mołdawii z obwodu odeskiego na południu Ukrainy. Wszystko działo się w czasie zmasowanego ataku na ten ostatni kraj.

Wpisuje się to w szerszy kontekst, gdyż już w środę nad terytorium Mołdawii latał rosyjski dron. Wybuchł niedaleko wsi Hirbovat na wschodzie kraju. Inny obiekt latał nad miejscowością Lunga.

Jak podała Sandu, od początku roku doszło do aż 45 naruszeń mołdawskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Aż osiem miało jednak miejsce w ostatnim czasie.

Rosja chce obalić władze Mołdawii?

Sandu ostrzega też swoich współobywateli, że Rosja prowadzi cyniczną grę informacyjną, w której sięga po sztuczną inteligencję.

„Rosyjska propaganda jest światowej klasy, staje się coraz bardziej wyrafinowana i żaden kraj nie powinien jej lekceważyć” – powiedziała w wywiadzie dla telewizji Yle. „W rosyjskiej narracji przesłanie niekoniecznie sprowadza się do tego, że Rosja jest dobra, a Zachód zły. Chodzi o wykorzystanie istniejących linii podziału w danym państwie, na który Moskwa chce wpływać. Twój kraj nie jest tak silny, by cię bronić, albo lokalni politycy nie są dobrzy dla twojego kraju. To jeden z głównych przekazów Rosji” – dodała.

Naloty dronowe wpisują się w tej strategię: mają za zadanie pokazać społeczeństwu, że służby ich kraju nie są w stanie zapewnić im obrony przez atakami z powietrza.

Warto dodać, że Mołdawia stara się „wyskoczyć” ze strefy wpływów Rosji: już w 2022 r. złożyła formalny wniosek o członkostwo w UE. Wtedy podpisała go Sandu, która pełni funkcję prezydenta już drugą kadencję. W ostatnim poście na X potwierdziła, że „akcesja Mołdawii do UE to inwestycja w bezpieczeństwo dla Europy”. „Taki był mój przekaz na Forum Bezpieczeństwa w Helsinkach. Europejska Mołdawia zabezpiecza 1222 km południowo-zachodniego skrzydła Ukrainy i wschodniej granicy UE” – dodała.

Przeczytaj też inne gorące newsy: