Akcje Oracle i Bloom Energy mocno tanieją. Zaczyna się wąskie gardło energetyczne w sektorze AI

Akcje Oracle i Bloom Energy mocno tanieją. Zaczyna się wąskie gardło energetyczne w sektorze AI

Oracle powołało się na klauzulę siły wyższej (force majeure) w związku z ogromnym przedsięwzięciem Project Jupiter, gigantycznym centrum danych dla branży AI budowanym w stanie Nowy Meksyk w Stanach Zjednoczonych. Firma nie zamierza wycofywać się z projektu, ale chce się zabezpieczyć przed koniecznością ponoszenia części kosztów, jeśli opóźnienia sprawią, że obiekt nie ruszy zgodnie z planem w 2028 r. Rynek zareagował natychmiast. Akcje Oracle tracą ponad 6% na wartości, a Bloom Energy, który ma dostarczyć system zasilania dla kompleksu, tracił momentami nawet 7 proc.

Oracle ma problem z projektem Jupiter

Według osób znających sprawę na które powołuje się agencja Bloomberga, Oracle nie próbuje zerwać umowy ani zaprzestać byciem głównym najemcą obiektu. Chodzi o zabezpieczenie spółki na wypadek dalszego przesuwania terminu ostatecznego oddania centrum danych do użytkowania.

Project Jupiter powstaje w hrabstwie Doña Ana w Nowym Meksyku i ma być jednym z największych elementów infrastruktury wykorzystywanej przez Oracle do obsługi popytu ze strony OpenAI. Kompleks zajmuje 1400 akrów, a jego długoterminową skalę inwestycyjną szacuje się na nawet 165 miliardów dolarów.

Problem w tym, że harmonogram nie będzie dowieziony już teraz. Pierwotny plan zakładał zasilanie obiektu turbinami gazowymi o mocy około 2,2 gigawatów. Po trudnościach z uzyskaniem zgód na infrastrukturę gazową koncepcję zmieniono. W kwietniu Oracle, BorderPlex i Bloom Energy wspólnie ogłosili, że campus zostanie zasilony przez ogniwa paliwowe Bloom o łącznej mocy do 2,45 GW. Mają one stworzyć ogromną lokalną mikrosieć i zastąpić zarówno turbiny gazowe, jak i generatory diesla.

Same ogniwa Bloom też potrzebują paliwa. W obecnej konfiguracji ma nim być gaz ziemny. Problem z pozyskaniem paliwa oraz pozwoleniami środowiskowymi nie znika, choć sama technologia zasilania uległa zmianie.

Sprawa trafiła nawet do Sądu Najwyższego stanu Nowy Meksyk. W sierpniu sąd czasowo wstrzymał procedurę dotyczącą pozwolenia na emisje dla planowanej mikrosieci. 17 września oddalił jednak wniosek organizacji New Energy Economy, dzięki czemu procedura może być kontynuowana. Nie oznacza to zatem że projekt jest formalnie zablokowany. Opóźnienia już jednak powstały, a ostateczne pozwolenia wciąż nie są gotowe.

Wykres akcji Oracle, fot. Stooq
Wykres akcji Bloom Energy, fot. Stooq

Największym problemem AI są nie chipy a ogromne zasoby energii

Reakcja kursu Bloom Energy dobrze pokazuje dlaczego ta informacja ma tak duże znaczenie dla rynku. Oracle oficjalnie zamówił dla Project Jupiter do 2,45 GW mocy w ogniwach paliwowych. To skala odpowiadająca pracy kilku dużych bloków energetycznych.

Bloom stał się jednym z giełdowych beneficjentów boomu na centra danych właśnie dlatego, że giganci technologiczni coraz częściej nie mogą czekać na przyłączenie swoich obiektów do zwykłej sieci. Budują więc własne źródła energii. Project Jupiter miał być jednym z największych przykładów nowego modelu.

Tym bardziej niepokojąco wygląda kontekst finansowy po stronie Oracle. Kilka dni przed informacją o sile wyższej „Financial Times” podał, że około 18 mld USD kredytów zaciągniętych na budowę Project Jupiter zaczęło być wycenianych przez banki na zaledwie 89-91 centów za dolara wartości nominalnej. S&P obniżył też w lipcu rating kredytowy Oracle do poziomu znajdującego się zaledwie jeden stopień ponad kategorią spekulacyjną.

Oracle inwestuje ogromne środki, by zdobyć pozycję jednego z najważniejszych dostawców infrastruktury dla sztucznej inteligencji. Project Jupiter pokazuje jednak że wyścig ma bardzo mierzalną fizyczną granicę. Zamówienie serwerów i procesorów można sfinansować stosunkowo szybko. Znacznie trudniej w ciągu kilku lat postawić źródła energii o mocy liczonej w gigawatach, doprowadzić paliwo i przejść wszystkie procedury administracyjne.

Redakcja BitHub.pl poleca również:

Apple chce zmienić sposób, w jaki firmy płacą za AI. „Nie ma kosztu za token”

BlackRock wydał wrześniowy raport. Czego oczekuje gigant?