Apple chce zmienić sposób, w jaki firmy płacą za AI. „Nie ma kosztu za token”

Apple chce zmienić sposób, w jaki firmy płacą za AI. „Nie ma kosztu za token”

Apple wpadło na nowy pomysł, w jaki sposób zaskarbić sobie jeszcze większą liczbę wyznawców. Zaczyna sprzedawać swoje Maki nie tylko jako eleganckie komputery do pracy, ale również… kombajny robiące jako alternatywa centrów danych. Przekonują, że sporą część zadań AI można wykonywać bez ciągłego wydawania fortuny na tokeny. I rzeczywiście, przy większej skali oszczędność jest potężna.

Cztery komputery i model z bilionem parametrów

Na tapecie znalazły się nowe Mac Mini i Mac Studio. Zostały stworzone przede wszystkim do firm i programistów, którzy pracują z dużymi modelami AI. Najdroższe konfiguracje sięgają niemal 20 000 dolarów, więc zdecydowanie tanio nie jest, ale Apple próbuje jednak sprzedać to w prosty sposób. Wydajesz kasę raz, a potem możesz korzystać z niego bez kolejnych opłat za tokeny.

Johny Srouji, szef działu sprzętowego Apple, powiedział wprost. „Nie ma kosztu za token. Po prostu używasz maszyny raz za razem”.

Najbardziej widowiskową częścią prezentacji był pokaz, podczas którego Apple połączyło ze sobą cztery Mac Studio. Potem zestaw ten uruchomił model liczący bilion parametrów. W normalnych okolicznościach taką pracą zajęłaby się potężna infrastruktura. Apple wzięło to na klatę, żeby pokazać, że sprzęt stojący na biurku również jest w stanie poradzić sobie z tak skomplikowanymi zadaniami. Całość miała korzystać z… jednego gniazdka.

Pomaga tu architektura Apple Silicon. Procesor i pamięć są ze sobą ściślej połączone niż w klasycznych komputerach PC. To pierwotnie miało przede wszystkim poprawiać wydajność i oszczędzać energię. Przy AI okazało się dodatkowym atutem.

Apple atakuje, Microsoft i Nvidia mają czego pilnować

Apple wchodzi jednak na nieprzyjazny teren, gdzie zdecydowanie góruje konkurencja. Według danych cytowanych przez Reutersa, firma z nadgryzionym jabłkiem w logo dostarcza zaledwie 4,6% komputerów dla przedsiębiorstw. Tutaj niekwestionowanym gigantem jest Windows, który połknął aż 91,3% rynku.

Microsoft również rozwija swoje lokalne systemy AI. Promuje pomysł tzw. „unmetered intelligence” – korzystania ze sztucznej inteligencji bez ciągłego naliczania opłat za tokeny. Nvidia z kolei pozostaje potęgą w centrach danych i nadal zarabia przede wszystkim tam, gdzie potrzebna jest ogromna moc obliczeniowa. Apple nie musi więc od razu pokonać żadnej z tych firm. Wystarczy, że przekona część przedsiębiorstw, że nie każde zapytanie do AI musi lecieć do zewnętrznego centrum danych.Jeśli ten model się przyjmie, część firm może zacząć patrzeć na komputer nie jak na terminal do usług AI, ale jak na własne, małe centrum danych.

Czytaj więcej w dziale nowe technologie na Bithub:

FBI zhakowane? Wyciekły dane pracowników agencji!

Płatności zbliżeniowe na kontrolerze od Playstation? Sony chce to wprowadzić!

Putin zachęca do głosowania Online. Na amerykańskim komputerze i bez licencji na Windowsa