Ceny ropy tanieją przed spotkaniem ONZ. Czy Trump naprawdę usiądzie do stołu?

Ceny ropy tanieją przed spotkaniem ONZ. Czy Trump naprawdę usiądzie do stołu?

Nadzieja na rozmowy Donalda Trumpa z Masudem Pezeszkianem przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ zbiła ceny ropy do poziomów najniższych od 10 września. Brent zszedł dziś maksymalnie w okolice 101,5 USD, a WTI spadła pod 98 USD. Huti nadal jednak atakują Arabię Saudyjską.

Trump daje szansę rozmowom z Iranem

Poniedziałek zaczyna nam się od wyprzedaży na rynku czarnego złota.

Oba główne gatunki ropy zeszły do najniższych poziomów od 10 września.

Aktualnie baryłka Brent kosztuje ok. 101,71 USD, o 2,08% mniej niż na piątkowym zamknięciu.

Aktualnie baryłka Brent kosztuje ok. 101,71 USD, o 2,08% mniej niż na piątkowym zamknięciu.

Z kolei amerykańska WTI straciła 2,14%, osiągając poziom 98,15 USD. Obie spadały już w piątek.

Z kolei amerykańska WTI straciła 2,14%, osiągając poziom 98,15 USD.

Jaki jest główny powód tych spadków? Dyplomacja. Donald Trump przyznał, że mógłby spotkać się z prezydentem Iranu Masudem Pezeszkianem, który w tym tygodniu przylatuje na Zgromadzenie Ogólne ONZ w Nowym Jorku.

Odpowiedzialny za bezpieczeństwo Iranu Mohsen Rezaei powiedział z kolei Al Dżazirze, że Teheran przekazał już mediatorom warunki powrotu do rozmów.

Rynek zdejmuje więc z ceny część premii za ryzyko.

Ale zaledwie wczoraj Waszyngton i Teheran ponownie wymieniły między sobą groźby, więc sytuacja jak zawsze pozostaje dynamiczna.

Zobacz również: 5,820 proc. (!) w ciągu roku. Ogromny wzrost pewnego funduszu na fali niepokoju na morskich szlakach

WTI spada poniżej 100 USD

WTI przebiła na otwarcie tygodniowej sesji psychologiczne wsparcie 100 USD. Tyle, że dołem.

Do tego inwestorzy rolowali pozycje z kontraktu październikowego na listopadowy dzień przed jego wygaśnięciem.

Skala tegorocznego rajdu i tak robi wrażenie.

Od stycznia WTI zyskała ponad 71%, a Brent 67,6%.

Moim zdaniem dopóki WTI nie wróci nad 100 USD, rynek wycenia realną szansę na rozmowy pokojowe w Nowym Jorku.

Na Brencie najbliższe wsparcie leży przy dzisiejszym dołku, w okolicach 101,5 USD.

Jeśli puści, spodziewałbym się testu 100 USD. Opór widzę natomiast przy 104,8 USD, a wyżej przy miesięcznym szczycie blisko 110 USD.

Jedno fiasko rozmów w ONZ wystarczy, by ceny tam wróciły.

Sprawdź też: Giełdy liczą straty po ataku Huti na Rijad. Sprawdź, co może odwrócić nastroje w tym tygodniu

Saudi Aramco przerzuca eksport na Ormuz

Na froncie spokoju nadal nie ma.

Wspierani przez Iran jemeńscy Huti twierdzą, że w sobotę zaatakowali rakietami i dronami wrażliwe cele w Rijadzie oraz instalację Saudi Aramco w Janbu, ważnym porcie eksportowym nad Morzem Czerwonym.

Według irańskich źródeł Reutersa Chiny naciskają na Teheran, żeby utemperował sojusznika.

Ataki na rurociąg Wschód-Zachód zmusiły Aramco do wstrzymania części wysyłek z Janbu, więc koncern przerzuca ropę na cieśninę Ormuz. Działa.

Według wstępnych danych Kpler saudyjski eksport wrócił we wrześniu powyżej 4 mln baryłek dziennie, po sierpniowym dołku na poziomie 2,4 mln, najniższym od co najmniej 2013 roku.

Analitycy JPMorgan wyliczyli, że przez Ormuz płynie z Arabii Saudyjskiej średnio 2,9 mln baryłek dziennie wobec 700 tys. w sierpniu.

Dla nas to nie abstrakcja: Orlen w połowie września szukał zastępstwa za saudyjskie dostawy.