WTO stało się niewolnikiem amerykańskich wyborów!

A pedestrian shelters under an umbrella outside the World Trade Organisation (WTO) headquarters in Geneva, Switzerland, on Monday, March 2, 2020. Liz Truss, the U.K.’s international trade secretary, will tell WTO members on Tuesday that the nation intends to “turn the rise in protectionist measures around.” Photographer: Stefan Wermuth/Bloomberg
727

Wysiłki WTO (World Trade Organization – Światowa Organizacja Handlu) mające na celu wybranie nowego lidera wkroczyły w tym tygodniu w nowy etap, kiedy ambasadorowie ze 164 krajów członkowskich spotkali się z urzędnikami wyższego szczebla, aby przekazać im, kto otrzyma ich wsparcie.

Marionetka w rękach Waszyngtonu

Jednak polityka uprawiana w Genewie w trakcie pierwszego etapu w trzystopniowym procesie eliminacji kandydatów, według sześciu byłych urzędników WTO i ekspertów ds. Handlu może być zmarnowanym wysiłkiem.

Byli urzędnicy i eksperci mówią, że decydujące wydarzenia, które ukształtują przyszłość globalnej organizacji „mają miejsce tysiące kilometrów stąd, w Waszyngtonie.

Wybory prezydenckie w USA, które odbędą się 3 listopada przyćmiewają wysiłki WTO próbującego wypełnić lukę pozostawioną przez Roberto Azevedo od czasu jego ustąpienia ze stanowiska dyrektora generalnego dnia 31 sierpnia i mogą zniweczyć cel WTO, jakim jest zajęcie pustego stołka na najwyższym miejscu w przewidywanym na to czasie dwóch miesięcy.

Kto rozda karty?

Wsparcie Stanów Zjednoczonych dla konkretnego kandydata jest kluczowe dla jego zwycięstwa, ale czterech ekspertów handlowych, w tym byli pracownicy WTO uważają, że ​​administracja prezydenta USA Donalda Trumpa prawdopodobnie nie pomoże międzynarodowemu organowi, któremu już raz prezydent groził swoim odejściem, szczególnie podczas kampanii wyborczej, w której handel jest gorącym tematem.

Trump rozpoczął wojnę handlową z Chinami, nałożył cła na sojuszników USA i zmiażdżył zdolność WTO do interweniowania w sporach międzynarodowych – kluczową część racji bytu tej organizacji – poprzez blokowanie mianowania członków do jej Organu Apelacyjnego.

Biały Dom zapytany o tą sprawę, skierował wszystkich reporterów do biura przedstawiciela handlowego USA (USTR – United States Trade Representative).

USTR odmówił komentarza i odesłał dziennikarzy do wypowiedzi przedstawiciela USA ds. Handlu Roberta Lighthizera skierowanej do amerykańskich prawodawców w czerwcu, w której powiedział, że WTO potrzebuje lidera zorientowanego na reformy i że zawetuje każdego kandydata, który wykaże jakikolwiek „anty -Amerykanizm”.

Czy to koniec „wolnej” organizacji?

Jeżeli weźmiemy pod uwagę aktualne stanowisko USA co do wyboru nowego przedstawiciela WTO to możemy się spodziewać, że będzie to musiał być człowiek, któremu jest „bardzo blisko” do Waszyngtonu i polityki prezydenta Trumpa.

Jednak sytuacja może mieć się zupełnie odwrotnie, jeżeli to Joe Biden wygra nadchodzące wybory i doprowadzi do wdrożenia polityki, która bardziej odpowiada demokratom.

Oznacza to, że poparcie dla kandydata WTO będzie jednoznaczne dopiero po 3 listopada, gdy polityka handlu USA zostanie rozjaśniona na parę najbliższych lat i dowiemy się, czy lider Światowej Organizacji Handlu będzie jawnym zwolennikiem wojny handlowej, czy jednak postanowi jakkolwiek działać przeciwko niej.

Od Redakcji

Bithub Flesz już na naszym kanale YouTube. Zapraszamy codziennie o 19:00 na skrót najważniejszych wydarzeń dnia z branży kryptowalut i finansów, komentarze i rozważania na temat tego, co może przynieść kolejny dzień! Program prowadzi Bitcoin Feniks.

Zobacz najnowszy odcinek:

Komentarze