Tyler Hobbs – programowanie obrazów wartych miliony

2 978

Ceny pojedynczych obrazów stworzonych przez oprogramowanie autorstwa Tylera Hobbsa już dawno przekroczyły poziom miliona dolarów.

Sprawdź, co skłoniło tego 34-letniego programistę do rozpoczęcia przygody ze sztuką, której efektem była jedna z najpopularniejszych (a zdaniem wielu kolekcjonerów jedna z najlepszych) serii obrazów NFT.

Tyler Hobbs – programista zafascynowany sztuką

34-letni informatyk był do tego stopnia zafascynowany sztuką, że rzucił pracę, aby zostać artystą. Zamiast jednak zaczynać od zera, postanowił wykorzystać swoje umiejętności programistyczne do tworzenia obrazów. Przełomowym momentem było odkrycie platformy Art Blocks.

Więcej informacji na temat platformy Art Blocks znajdziesz w artykule: Czym są Art Blocks i dlaczego tak dobrze się sprzedają? Sztuka generatywna jest również jednym z siedmiu najgorętszych trendów NFT, o których pisaliśmy w zestawieniu Przegląd trendów NFT.

Wyjątkowa kolekcja NFT: Fidenza

Tyler Hobbs przyznaje, że nazwa jednej z najgłośniejszych kolekcji NFT w historii pochodzi… z map Google. Jest to nazwa miasteczka, które znajduje się w północnej części Włoch.

Chociaż pierwsza Fidenza kosztowała zaledwie 0,17 ETH, niecałe trzy miesiące później zapłacono za nią aż 1 000 ETH. Cała kolekcja składa się z 999 prac, które rozeszły się w ciągu 25 minut. Tyle czasu wystarczyło, aby kolekcjonerzy cyfrowej sztuki wydali łącznie około 400 tysięcy dolarów. 10% tej kwoty trafiło do Art Blocks, a resztę otrzymał Hobbs.

Zarobienie około 360 000 dolarów na obrazach wygenerowanych przez raz napisane oprogramowanie może robić wrażenie, jednak dla Hobbsa-artysty był to dopiero początek. Wszystkie Fidenze mają wbudowany mechanizm prowizji, przez co 5% kwoty trafia do artysty za każdym razem, gdy dzieło zostanie sprzedane na aukcji (kolejne 5% trafia po równo pomiędzy Art Blocks i giełdy Opensea), gdzie można handlować obrazami z tej serii.

Kto kupuje Fidenze?

Obrazy generowane przez oprogramowanie stworzone przez Tylera Hobbsa najczęściej trafiają w ręce niedoświadczonych kolekcjonerów sztuki. Są to osoby obeznane z nowymi technologiami i kryptowalutami. Większość z nich stanowią mężczyźni w średnim wieku.

Komentarze