TOP SECRET: FTX, Demokraci i Wall Street. Jak duża jest puszka Pandory?

13 910

Sam Bankman-Fried, którego z czystego poczucia przyzwoitości nie nazwiemy CEO był drugim największym indywidualnym darczyńcą partii Demokratycznej w cyklu 2021-2022, przed śródokresowymi wyborami midterms. Jego rodzina ma szerokie ideologiczne i finansowe powiązania z partią rządzącą Stanami Zjednoczonymi. Jeszcze w maju SBF obiecywał dodatkowe 100 mln USD na 'demokratyczną tacę’, a do 2024 'miękkim pułapem’ miało być 1 mld USD! Czyimi środkami Bankman-Fried wspierał rządzących Ameryką? Były miliarder w 2022 roku popularnością przyćmił praktycznie wszystkie osobistości z branży blockchain.

Znany z bujnej fryzury SBF i jego giełda stanęli w obliczu kryzysu płynności, którego już wiadomo, że nie ugaszą. Ale czy kiedykolwiek próbowali mu przeciwdziałać? Jak daleko sięgała premedytacja Bankmana-Frieda i ludzi z jego otoczenia? Jaką sekretną organizację wspłtworzy jego matka, Barbara Fried i czy ma to związek z samym FTX? Kim byli inwestorzy, którzy tak ochoczo finansowali giełdę utworzoną przez 'człowieka znikąd’ jak w przeszłości opisywał go Elon Musk? Przyjrzymy się temu w dzisiejszym artykule.

https://twitter.com/TheInsiderPaper/status/1591463268371279873
Elon Musk od początku nie miał zaufania do Sama Bankmana-Frieda. W mediach społecznościowych można znaleźć już fragmenty wewnetrznej korespondencji Muska na temat SBF. Miliarder podkreślał, że podczas blisko półgodzinnej rozmowy z właścicielemFTX jego 'alarm bzdur’ palił się ciągle na czerwono.

’American Dream’ w wydaniu Demokratów

Sam Bankman-Fried osobiście w 2020 roku wsparł Demokratów co najmniej czterokrotnie. Według powyższych danych największe dotacje miały miejsce tuż przed wyborami prezydenckimi w USA, gdy urząd prezydenta ostatecznie objął Joe Biden. Widzimy, że prezydent USA otrzymał 2,8 mln USD bezpośredniego finansowania w 2020 roku, przy czym Demokraci otrzymali łacznie niemal 40 mln USD w samym 2020 roku… gdy SBF stał się świeżo upieczonym miliarderem! Skorzystał nie tylko Biden. W 2022 roku SBF wsparł m.in. projekt Protect Our Future PAC tj. komitet demokratycznej akcji politycznej, który wspierał w tegorocznych wyborach Petera Welcha, który ponownie został wybrany senatorem Vermont oraz Robert J. Menendeza, który zapewnił sobie miejsce w Izbie Reprezentantów. Źródło: OpenSecrets
https://twitter.com/WhaleChart/status/1591066619937423361
SBF otworzył błyskawicznie odnotowującą sukcesy i rekordowe wpływy giełdę FTX 13 dni po tym jak prezydent Biden rozpoczął kampanię prezydencką. Niespełna 1,5 roku później wsparł partię Bidena kwotą blisko 39 mln dolarów, spośród których 2,8 mln USD zostało przekazanych bezpośrednio Bidenowi. Ciekawy fakt – Barbara-Fried, mama SBF’a w przeszłości pełniła wysokie stanowiska w wielu organizacjach zajmujących się zbieraniem dotacji politycznych dla Demokratów, przede wszystkim jako współzałożyciel utrzymującej się w cieniu grupy Mind the Gap.

Mind The Gap – powiązania rodziny Fried

Źródło: Dids, Pexels

Barbara Fried, matka Sama Bankmana-Frieda ukończyła Harvard i obecnie jest profesorem prawa Uniwersytetu Stanforda oraz współzałożycielką politycznej, demokratycznej organizacji Mind the Gap, która opowiada się i finansuje kampanie postępowych kandydatów politycznych – o niej opowiemy za chwilę. Najnowszą pozycją Fried jest wydana w 2020 książka ’Facing Up to Scarcity: The Logic and Limits of Nonconsequentialist Thought’, w której autorka podejmuje się krytyki obecnego systemu przekonań i filozofii politycznej i opowiada się za sprawiedliwą dystrybucją dóbr (SBF prawdopodobnie nie czytał lub źle zrozumiał przekaz książki i zdecydował się wziąć sprawy w swoje ręce). Siostrą Barbary jest epidemiolog i geriatra Linda P.Fried, pierwsza dziekan Mailman School of Public Health Uniwersytetu Columbia. Jej kariera naukowa koncentrowała się zdrowym starzeniu się i tym, jak społeczeństwo może z niego skorzystać (zainteresowanie walką z pandemią wydaje się uzasadnione, musieli się o niej sporo nasłuchać).

Niewiele źródeł podaje informacje o młodszym bracie SBF. Gabe Bankman-Fried, który w wywiadzie z NBC wskazywał, że misją obu braci jest 'powstrzymanie kolejnej pandemii’ był de facto zdziwiony wejściem brata w branżę kryptowalut. Czołowe amerykańskiej portale informacyjne jak w/w NBC wskazywały, że obaj bracia ’mają szansę wywrzeć ogromny wpływ na politykę i filantropię (…) starszy brat Gabe’a, Sam, który w wieku 30 lat jest szacowany na ponad 20 miliardów dolarów po założeniu giełdy kryptowalut FTX, już zadziwił i rozgniewał niektórych strategów, kandydatów i dziennikarzy w tym roku, wrzycając bezprecedensowe sumy pieniędzy na demokratyczne wyborcze inicjatywy kongresowe”. Gabe Bankman-Fried powtarzał za Samem: „Są ambitni i chcą zabłysnąć przy czym dopiero się rozkręcają!”

Część Demokratów była sceptycznie nastawiona do finansowanej przez rodzinę Bankmnan-Fried demokratycznej organizacji Protect Our Future PAC ponieważ wspierała ona kandydatów, na których powoływali się zarówno postępowcy, jak i umiarkowani 'niebiescy’. Raport dziennikarzy NBC wskazywał, że 'wydatki rodziny Bankman-Fried wywołały zdziwienie i powodowały falę nagłówków o „tajemniczym PAC”, który za nimi stoi. Wielu rywali i obserwatorów skarżyło się, że miliarder z Bahamów próbuje kupić miejsca w Kongresie i stworzyć „kolonię rządzoną przez zamorskiego księcia kryptowalut”. Komentarze wpływały po tym, jak Protect Our Future wydało ponad 11 milionów dolarów na wsparcie bardzo mało znanego wcześniej kandydata Patricka Flynna w wyborach kongresowych w Oregonie, czyniąc je zdecydowanie najdroższym wyścigiem do Izby Gmin w 2020 roku.” Choć w Oregonie się nie udało, w innych dwóch stanach ostatecznie tak.Ustawodawcy wyrażali zaniepokojenie pro-kryptograficznymi darowiznami politycznymi.

„Jestem oczywiście rozczarowany wynikiem w Oregonie, ale jestem podekscytowany, że Valerie Foushee i Morgan McGarvey wygrały swoje prawybory w Karolinie Północnej i Kentucky (…) I cieszę się, że będę miał dwóch silnych mistrzów zapobiegania pandemii w Kongresie, kiedy wygrają swoje wybory tej jesieni” komentował wówczas SBF. Krytycy od dawna postrzegali jego działania jako organiczny wysiłek branży kryptowalutowej (a raczej stojacych za Bankmanem sił), by kupić polityków w Waszyngotnie. Teraz uwaga, spróbujcie się nie zaśmiać:

Obaj bracia Bankman-Fried wielokrotnei podkreślali, że zainspirował ich model „earn to give” i ruch efektywnego altruizmu tj. podejście do filantropii i życia, które wzywa do poświęcenia się czynieniu największego dobra dla największej liczby ludzi, w oparciu o zimną matematykę danych. W końcu obaj byli uczeni idei od najmłodszych lat przez swoich rodziców, profesorów prawa w Stanfordzie (zabawne jak rynki i ludzie 'kupują’ argumenty i wiarygodność 'z autorytetu’). Sam Bankman-Fried wskazał, że praca ich matki (Barbary Fried – przyp.) w dziedzinie filozofii konsekwencjalizmu „leży u podstaw Efektywnego Altruizmu i kierowała całą czwórką naszego życia”

Sekretna organizacja – pralnia FTX ?

Mind the Gap to tajna grupa z Doliny Krzemowej, która oficjalnie przekazała Demokratom ponad 20 milionów dolarów. Dlaczego o niej mówimy? Współtworzy ją Barbara Fried. Prowadzą ja też inni profesorowie i naukowcy Uniwersytetu Stanforda, bez widoczneego doświadczenia w zbieraniu funduszy. Liderami grupy jest para profesorów: wspomniana wcześniej Barbara Fried, która nie ma żadnego widocznego doświadczenia w kampanii wyborczej, oraz Paul Brest, były prezes Fundacji Williama i Flory Hewlett. Dyrektorem wykonawczym jest Graham Gottlieb, pracownik Stanforda, który pełnił funkcje w kampanii reelekcyjnej byłego prezydenta Baracka Obamy w 2012 roku i Białym Domu.

Tajna organizacja prowadzona przez Fried wywierała presje na wydatki polityczne biznesmenów z Doliny Krzemowej i przekonywała największych darczyńców liberalnych polityków do zwiększenia skali finansowania do minimum 100 000 USD. Stworzona w 2018 roku organizacja skierowała miliony do kieszeni Demokratów i wyrosła na centrum myśli politycznej w 'Silicon Valley’. Przez cały ten czas pozostawała w cieniu. Jej członkowie próbowali nawet wykorzystać matematykę i obliczyć wpływ każdego przekazanego dolara na szansę wygranej Demokratów w Izbie Reprezentantów. W 2020 roku udało się grupie zebrać rekordowe ilości pieniędzy od liderów technologii, którym organizacja otworzyła drzwi do większych wpływów w Kongresie USA. Wielu Demokratów wciąż chce widzieć potęgę Big Tech raczej zmniejszoną niż rozszerzoną, widząc w korporacjach rywala Stanów Zjednoczonych. Wśród wspierających MTG znaleźli się m.in. współzałożyciel Facebooka Dustin Moskovitz, były dyrektor generalny Google Eric Schmidt oraz grono głównych darczyńców Demokratów z całej Doliny Krzemowej, w tym Amy Rao.

Istnieje wiele lewicowych organizacji, które próbowały wpływać na biznesmenów w Kalifornii, żadna jednak nie zbliżyła się 'autorytetem’ (Uniwersytet Stanforda) ani personelem do przypominającej sektę Mind the Gap. Grupa niejednokrotnie egzekwowała od darczyńców bezpieczeństwo informacji. Nie posiada strony internetowej, nie jest obecna w mediach społecznościowych i jesteśmy prawdopodobnie pierwszymi w Polsce, którzy informują o jej istnieniu. Liderzy Mind the Gap nie informują o członkostwie na Linkedinie czy swoich biografiach. Osoby związane z organizacją komentują to enigmatycznie: „The raison d’être is stealth”. Organizacja ukrywa kandydatów i wspierające ją grupy.

Republikanie uważnie obserwują darczyńców Demokratów, aby sprawdzić, które 'wyścigi’ przez nich finansowane, dzięki czemu mogą zmobilizować własnych sponsorów do przywrócenia równowagi w zbieraniu funduszy w danym okręgu. Możemy założyć, że plan Mind the Gap polegał na wygraniu wojny finansowej z Republikanami przez utajone wpłaty oraz ich masowe przeprowadzanie nawet w ciągu jednego dnia / w późnym okresie wyborów, jak miało to miejsce w 2020 roku. Mogło to sprawić, że nim Republikanie zarejestrują nagły zastrzyk wydatków, zostaną prześcignięci przez Demokratów. Liderzy organizacji stworzyli też model 'efektywnego finansowania’ sugerując darczyńcom by wspierali tych kandydatów, którzy mają szansę w okolicach 1/3 ponieważ to tam ’dolary mogą zrobić różnicę’. Przeczytać możemy w dokumentach Mind the Gap dziennikarzy Recode: „Demokraci stoją w obliczu poważnej luki w finansowaniu: Jesteśmy na dobrej drodze do znacznego przefinansowania wielu wyścigów postrzeganych jako 'najbardziej flippable’, a jednocześnie niedofinansowania wyścigów, które mogłyby zostać wygrane, gdybyśmy w nie zainwestowali (…) większość darczyńców inwestuje w oparciu o postrzeganą możliwość wygrania wyścigu, a nie o różnicę, jaką ich inwestycja w wyścig wniesie do wyniku”. Grupa postawiła sobie za cel zebranie 10 milionów dolarów już w cyklu wyborczym 2018 roku, przekonując aż zamożnych 400 darczyńców do przekazania po 2700 dolarów (maksimum prawne) aż 20 różnym kandydatom do Kongresu. Mind the Gap’s fundraising drive zakończył się podwojeniem tych liczb. W ten sposób organizacja znalazła sposób na 'matematyczną grę w systemie’ i pokazała ludziom z branży technologicznej, że warto korzystać z ’długich rąk’ MTG.

Przed najdroższym wyścigiem prezydenckim w historii, Mind the Gap przeniosło to samo myślenie na wybory w 2020 roku, zachęcając darczyńców do ulokowania milionów dolarów. Barbara Fried komentowała wówczas „Wszystko może się wydarzyć (…) nie mamy kontroli nad większością rzeczy, które się wydarzą (…) jak zawsze, pytanie dla nas brzmi: na co możemy wpłynąć i gdzie pieniądze zrobią największą różnicę?”. Jak wiemy, Demokraci wygrali wówczas wybory, a Stany Zjednoczone utonęły w kontrowersjach wokół ich przebiegu i procesu liczenia głosów. Fried w przeszłości odmówiła dziennikarzom śledczym Recode odpowiedzi na szczegółowe pytania dotyczące działań Mind the Gap w przeszłości i obecnie stwierdzając enigmatycznie, że organizacja jest „doradcą pro-bono dla ludzi, którzy są zainteresowani podejmowaniem decyzji w oparciu o dowody”. Co powiedziała jeszcze, ujawniamy: „Większość ludzi nie ma pojęcia, czy ich datki na cele polityczne rzeczywiście coś zmienią (…) naszym celem jest ocena skuteczności różnych form zaangażowania politycznego i obywatelskiego, a następnie dostarczenie naszych wniosków za darmo indywidualnym, zainteresowanym darczyńcom, aby mogli podejmować bardziej świadome decyzje o tym, gdzie ich pieniądze zostaną najefektywniej wydane”. Być może miały zostać najefektywniej wydane w FTX?

Polityczna organizacja wspierająca demokratyczny liberalizm, Mind The Gap w każdym cyklu wyborczym zbiera więcej środków niż wydaje na finansowania. Źródło: OpenSecrets
Portfolio giełdy FTX wskazuje, że jej upadek może mieć dużo szersze konsekwencje dla branży niż dotychczasowe. O kondycji tych podmiotów wielu niewiele, z pewnością nie wszystkie zostaną dotknięte w tym samym stopniu. Patrząć na wyżej opisywany przypadek organizacji kierowanej przez Barbarę Fried tj. MTG ciężko oprzeć się wrażeniu, że w istocie giełda FTX mogła stanowić 'lobby’ pewnej grupy interesu, która przez hojne dotacje polityczne chciała kupić czas, regulacyjną ospałość i być może nawet przychylność demokratycznego Kongresu. Prawdopodobnie ta grupa powołała FTX do życia, lub przynajmniej to życie w giełdę tchnęła. Bez rund finansowania o SBF świat nigdy by nie usłyszał. Źródło: Twitter

Demokratyczny 'Dziki Zachód’

Upadek FTX rzucił cień na całą przestrzeń kryptowalutową, która szykuje się do kryzysu podobnego do krachu finansowego z 2008 roku po którym 'życie banków’ nigdy nie było już takie samo (przynajmniej oficjalnie). Informował o tym m.in. szef największej na świecie giełdy Binance, Chapneng Zhao. Jakie będą skutki? Nadal nie wiadomo. Prawdopodobnie podobnie jak w 2008 roku nikt personalnie nie odpowiedział za lawinę bankructw, podobnie może stać się w 2022 roku. Cień padł na kryptowaluty. Padł też na Waszyngton i Demokratów. Nieznane rynkowe siły próbują wywołać 'kontrolowany kryzys’ podobny do 2008 roku gdy BlackRock reanimował upadłe banki. Spróbujmy zdemaskować inwestorów, którzy włożyli fortunę w wehikuły inwestycyjne Sama Bankmana-Frieda.

Nasycona pewnością siebie i sukcesu giełdy narracja SBF nie trwała długo. Już w październiku tego roku SBF wycofał się z pro-demokratycznej, miliardowej prognozy inwestycyjnej nazywając ją „głupią” w wywiadzie dla włoskiego Politico. Nic dziwnego, zaledwie miesiąc później pobił historyczny rekord wśród miliarderów wg. danych Bloomberg gdy jego wartość netto zanotowała największą jednodniową stratę spadając z blisko 16 mld USD do niespełna 1 mld USD. Wiele wskazuje na to, że SBF wiedział co czeka FTX, na scenariusz taki wskazał m.in. Lucas Nuzzi z CoinMetrics prezentując twarde dane on-chain, które przytaczaliśmy w osobnym wpisie (link pod artykułem). Jak widać w branży finansowej dramatów nie brakuje (przypomnijmy fale likwidacji Archegos Capital w 2021 roku)

Koneksje z Demokratami nie powstrzymały 'zaskakujacego’ zwrotu akcji w postaci implozji FTX, które w szczytowym momencie było wyceniane na blisko 30 miliardów dolarów. Sytuacja budzi sporo kontrowersji ponieważ to partia Demokratyczna przejęła znaczące korzyści z działalności SBF i zwlekała z przejrzystymi, restrykcyjnymi regulacjami dając dziś gotowe argumenty do ręki Republikanom, którzy w obliczu wyborów midterms mają nadzieję zdominować Kongres. Co na ten temat mówią sami Demokraci? W zasadzie starają się mówić jak najmniej.

Sekretarz prasowy Białego Domu Karine Jean-Pierre komentowała, że „rozważna regulacja kryptowalut jest rzeczywiście potrzebna”, a admininstracja Bidena wraz z agencjami rządowymi będą monitorowały sytuację w miarę jej rozwoju, dodając, że kryptowaluty wpływają na finanse zwykłych Amerykanów. Z kolei we środę demokratyczna senator Elizabeth Warren zatweetowała: „Upadek jednej z największych platform kryptowalutowych pokazuje, jak wiele z tej branży wydaje się być dymem i lustrami. Potrzebujemy bardziej agresywnego egzekwowania prawa i będę nadal naciskać SEC, aby egzekwować prawo w celu ochrony konsumentów i stabilności finansowej.”

Gra pozorów

Co jeśli brak regulacji kryptowalut i działalność podmiotów takich jak FTX w rzeczywistości jest (lub była) bardzo na rękę wąskiej grupie zamożnych ludzi parających się manipulacjami giełdowymi i unikającymi za nie prawnej odpowiedzialności? Demokraci udają zdziwienie. Czy regulatorzy wykonali jakiekolwiek istotne ruchy po upadku Luny, powiązanych z nią podmiotów i algorytmicznych stablecoinów? Kogo oszukał SBF i czy naprawdę odpowie za upadek? Wiemy jedno. Tradycyjny rynek finansowy jest łatwiejszy do regulowania, a praktykowane na nim przestępstwa finansowe są dobrze znane organom regulacyjnym od właściwie blisko 100 lat. To sprawia, że relatywnie ciężej jest je kontrolować i unikać konsekwencji (co nie znaczy, że nie mają miejsca). Trudno się dziwić, że ’szemrany’ kapitał Wall Street może chcieć migrować do branży blockchain gdzie w razie jakiegokolwiek pozwu dobrze opłacani prawnicy prawdopodobnie będą w stanie prowadzić skuteczną linię obrony z uwagi na luki we wciąż niejasnym prawie handlu cyfrowymi aktywami, nie mówiąc już o rezydencji podatkowej i prawnej powiązanej ze sobą siatki podmiotów finansowych. SEC wciąż ma problemy ze zrównaniem rynku kryptowalut z rynkiem akcji. Gary Gensler próbuje zrobić to od dawna, lecz wyraźnie nie może dowieźć sprawy do końca.

Elon Musk i CZ zatopili demokratycznego 'Latającego Holendra’?

Nie wiemy czy informacje ze strony konkurencyjnego Binance, które okazały się być katalizatorem upadku FTX podobnie jak konflikt Schwarzmanna z Finkiem były efektem politycznej gry czy nie miały powiązania z polityką. Wiemy jednak, że Chanpeng Zhao zainwestował ostatnio 500 mln USD w przejęty przez Elona Muska Twitter i wydaje się zacieśniać z nim swoje więzi w ostatnim wywiadze nazywając go 'silnym pracodawcą i biznesmenem’. W rzeczywistości Elon Musk wielokrotnie kojarzony był z Republikanami i Donaldem Trumpem, którego zablokowanie na Twitterze wywołały falę krytyki ze strony właściciela Tesli. Musk nigdy nie pałał sympatią do Bankmana-Frieda o czym możemy dowiedzieć sie przeszukujac choćby Twittera. Czy upadek FTX był efektem umowy Muska i Zhao, którzy dostrzegli niepowtarzalną szansę by na fali trwających wyborów midterms pogrążyć szemranego 'sponsora’ Demokratów, a wraz z nim stronnictwo Joe Bidena?

Działalność dotacji finansowych Elona Muska w świecie amerykańskiej polityki wyraźnie kręci się wokół Republikanów. Źródło: OpenSecrets

Oko Sauronakim byli najwięksi inwestorzy FTX i jakie mają koneksje z Demokratami?

Lista inwestorów giełdy FTX na dzień 31 czerwca 2022 roku. Liczba podana w 'Aggregate Amount; oznacza ilość zgromadzonych tokenów FTX.

Do największych inwestorów w FTX należał nowojorski fundusz Insight Partners, gdzie dyrektorem zarządzającym jest powiązany z Demokratami Deven Parekh. Zaczynał karierę w owianym kontrowersjami funduszu Blackstone należącym do Stephena A. Schwarzmanna, określanego mianem najbogatszego obywatela Izraela na Wall Street. Tutaj wtrącimy symboliczną dygresję, w której ostatecznie znajdzie się miejsce również na Sama Bankmana-Frieda.

Fundusz Blackstone wraz ze Schwarzmannem zakładal Jordan Peterson, prezes upadłego w 2008 roku banku Lehman Brothers (jak widać wątek 2008 roku jest wiecznie żywy). Co ciekawe to właśnie Blackstone jako pierwsze zainwestowało w BlackRock, który przełomowo zaczął implementować sztuczną inteligencje (ALADDIN) do zarządzania ryzykiem. Kulisy sprzeczki Alana Schwarzmanna z Laurencem D. Finkiem, założycielem BlackRock nie są znane ale wiemy dwie rzeczy. Na jej fali Schwarzmann sprzedał olbrzymi pakiet akcji BlackRock jeszcze w latach 90-tych, co później nazywał jednym z największych błędów w całej swojej historii. Schwarzmann według ustaleń Reutersa był największym darczyńcą Republikanów na Wall Street, przeznaczając 27 mln USD do m.in. w czasie kampanii prezydenckiej Trumpa. W przeciwieństwie do Finka, który powiedzieć 'wspiera’ Demokratów to zbyt mało. Fink to właściwie ręka, ramię, mózg i bijące serce Demokratów na Wall Street. Czy obu rozdzieliła ich polityka i zwalczające się strefy wpływów? Prawdopodobne.

BlackRock już w 2017 roku zaczął wyprzedzać Blackstone czy Goldman Sachs, przede wszystkim dzięki sztucznej inteligencji, która aktywnie zarządzają portfolio funduszu. Choć wszystkie te spółki zajmują się innym 'obszarem inwestycyjnym’ to właśnie BlackRock powszechnie znany jest jako najpotężniejsza instytucja Wall Street z uwagi na warte biliony dolarów udziały w tysiącach największych spółek giełdowych świata i aktywną politykę w akcjonariacie, którą funduszu wywiera presję na zarząd firm, których jest akcjonariuszem. Źródło: Bloomberg

Ale przejdźmy dalej. Choć Sam Bankman nigdy nie dorobił się choćby procenta fortuny Stephena Schwarzmanna, jego hojność przyćmiła weterana Wall Street i właściciela największego na świecie funduszu zajmującego się alternatywnymi inwestycjami. W końcu SBF na wsparcie 'ulubionych polityków’ przeznaczył blisko 13 mln USD więcej od samego CEO Blackstone. Przyćmił też … Michaela Bloomberga, którego majątek wyceniany jest na kilkadziesiąt miliardów dolarów. Otóż, SBF na wybory midterms 2021 – 2021 przeznaczył niemal 40 mln USD, którymi zasilił Demokratów! Skąd ta hojność?

Spośród wszystkich inwestorów Wall Street wspierających konkurujących ze sobą Demokratów i Republikanów, Sam Bankman-Fried zdecydowanie się wyróżnia. Zainwestowaną kwotą. SBF w latach 2021 – 2022 był 6 największym darczyńcą w amerykańskiej polityce i drugim największym sojusznikiem Demokratów, tuż po Georgu Sorosu, którego fundusz wsparł 'niebieskich’ 128 mln USD. Źródło: OpenSecrets

Dziś Parekh od którego zaczęliśmy historię operuje wyłącznie na rynku private equity / venture capital kontynnując działalność filantropijną pod skrzydłem Demokratów. Parekh jest dziś jednym z najbardziej znanych darczyńców wspierających partię niebieskich. W przeszłości pełnił wiele funkcji doradczych w rządzie m.in. jako członek rady doradczej U.S. Export-Import Bank oraz jako członek Technical Advisory Council of the Federal Communications Commission. Obecnie jest członkiem zarządu Rady Stosunków Zagraniczych (Council on Foreign Relations) i Międzynarodowoego Rozwoju Finansowego (US International Development Finance Corporation, wcześniej Overseas Private Investment Corporation Board).

Wśród inwestorów w FTX możemy znaleźć między wspomniany wcześniej fundusz BlackRock, demokratyczny wehikuł inwestycyjny wielokrotnie krytykowany za monopolizację rynku, bliskie związki z Demokratami, bankami centralnymi, kontrolę mediów i niepodzielne rządy na Wall Street wraz z dwoma innymi największymi funduszami świata – Vanguard i State Street (Big Three).

Coinbase i Circle

Wśród inwestorów widzimy również Coinbase i fintech Circle, który stoi za stablecoinem USDC. CEO Coinbase, Brian Armstrong zdążył już sprostować, że firma nie ucierpiała znacznie na ekspozycji w FTX i nie ma ekspozycji na token. Podczas ostatniego wystąpienia na 'The All-in Podcast’ Armstrong omówił przypadek FTX, nazwał pomysł inwestycji CZ w giełdę FTX 'złym pomysłem’ i konsultował ją z nim bezpośrednio. Armstrong potwierdził scenariusz, który opisaliśmy w artykule sprzed kilku dni. Według niego po upadku Luny i 3AC, należący do FTX fundusz Alameda poniósł duże i był potencjalnie niewypłacalny. Wówczas SBF miał zacząć wykorzystywać środki klientów z FTX i finansować operacje Alamedy. Mogło to obejmować finansowanie BlockFi, które ostatnio zamroziło wypłaty i upady już Voyager Digital. SBF przyjął stanowisko człowieka sukcesu i zaczął blefować na temat kondycji finansowej swoich tworów oddalając w czasie bankructwo. Jego manipulacja sięgała głęboko i pomagała ograniczać spadki tokena giełdy FTX mimo rekordowej podaży, która 28 września wzrosła o 128% po tym jak blisko 172 mln tokenów FTT trafiło na rynek (uwolnionych automatycznym kontraktem z ICO 2019). To prawdopodobnie z pomocą tych tokenów SBF chciał załatać dziurę i ratować pozycje finansową Alameda Research.

Archiwalny wywiad z zarządzającą Alameda Research, Caroline Ellison. Szczególnie warto zwrócić uwagę na treść wywiadu i komentarze Ellison. Wydawałoby się, że nie trzeba być Schwarzmannem czy Finkiem by domyslić się jaki los może spotkać fundusz. Mimo to największe firmy inwestycyjne na Wall Street zaufały teamowi Bankmana-Frieda.

W świetle prawa amerykańskiego to czego mógł dopuścić się SBF jest traktowane jako oszustwo i może prowadzić do kary wiezienia. Niełatwym zadaniem będzie jednak zebranie ostatecznych dowodów winy. Według Armstronga, SBF był „jasną, wiarygodną, kompetentną osobą”. Właściciel Coinbase miał nie być świadomy zbliżającej się upadłości FTX i myśląc o znakach ostrzegawczych porównał dostępną gotówkę Coinbase, która przez niego również mogłaby być wykorzystana do inwestycji (SBF dysponował ponad 7% pakiet akcji Robinhood, którego CEO Vladimir Tenev w przeszłości wsparł Demokratów) czy dużych darowizn politycznych. Armstrong przyznał, że zawsze zastanawiała go duża ilość pieniędzy, którymi dysponował założyciel giełdy FTX, osiągającej przecież znacznie mniejsze przychody od Coinbase.

Podobnie uspokajał inwestorów Jeremy Allaire, pionier idei internetu i obecny CEO Circle. Zarówno Circle jak i Coinbase to instytucje wspierane przez BlackRock. Gigant latem ogłosił, że wesprze instytucjonalną platformę kryptowalutową Coibase Prime, a wcześniej przekazywał informacje o finansowaniu Circle. Co więcej, BlackRock zainwestował również setki milionów dolarów w projekt kryptowalutowy Algorand, wspierany przez Circle. Wszystkie te instytucje muszą być Demokratyczne, inaczej nie mogłyby liczyć na pieniądze i zainteresowanie BlackRock.

Kogo widzimy jeszcze? Miliardera Paula Tudora Jones’a, który choć krytykował koncepcje podwyżki podatków przez Demokratów, wyrażał poparcie m.in. dla Pete’a Buttigiega, który w 2021 roku objął stanowisko Sekretarza Transportu USA i należał do Phi Kappa Beta Society. Pierwsze skojarzenie? Kappa Beta Phi – elitarna, zamkniętą organizacja Wall Street, do której oficjalnie należą m.in.:

Laurence D. Fink, CEO BlackRock największego funduszu zarządzającego aktywami, BlackRock (Demokrata)

Michael Bloomberg, właściciel technologicznego giganta informacyjnego agencji Bloomberg i były burmistrz Nowego Jorku (Demokrata)

Richard Grasso, były szef nowojorskiej giełdy (Demokrata)

Alan Schwartz, były prezes Bearsterns (Demokrata)

David Komansky, były prezes Merill Lynch (Demokrata)

Kto zainwestował kolejne setki milionów dolarów? Fundusz Lightspeed Management, mający swoją siedzibę w kalifornijskim Menlo Park (siedzibę demokratycznego giganta, Meta Platforms). Fundusz ten w przeszłości był m.in. pierwszym inwestorem w spółkę Snap (Snapchat), a w 2022 roku przeznaczył 7 mld USD na inwestycję w branży blockchain. Kojarzony z Demokratami inwestował m.in. w Grubhub, firmę której CEO. Matt Maloney – zwolennik Hillary Clinton wysłał do pracowników wiadomość w której prosił o opuszczenie firmy tych, którzy są wyborcami Donalda Trumpa. Dalej mamy singapurski Temasek, który posiada blisko 4% udziałów demokratycznego giganta BlackRock. Demokraci Wall Street są wielkimi zwolennikami pogłębiania azjatycko-amerykańskich zależności i w przeciwieństwie do Republikanów łudzą się, że mogą 'kupić Chiny’. Mamy również singapurski Sea Capital, założony przez mieszkającego w Norwegii, singapurskiego milionera Didrika Leivdala – tu akurat nie mogliśmy znaleźć istotnych powiązań.

Czas przejść do NEA Management, która w latach 70-tych wyłoniła się jako współtwórca promowanego przez Wall Street współczesnego, amerykańskiego liberalizmu. Chociaż NEA deklaruje się jako „bezpartyjna”, to niemal zawsze Demokraci mogą liczyć na jej przychylność z uwagi na zbieżny światopogląd. Na czele z jej założycielem C.Richardem Kramlichem, który w przeszłości wspierał partię 'Niebieskich’ setkami tysięcy dolarów.

Bilans dotacji politycznych C.Richarda Kramlicha, założyciela funduszu NEA Management. Na liście m.in. Nancy Pelosi i lubiany również przez SBF demokratyczny PAC To the future. Źródło: Littlesis

Kolejny największy inwestor to Paradigm, niegdyś należący do Sequoia Capital. Stworzony przez Matta Huanga i Freda Ehrsama. Najpierw wydawało się, że bez demokratycznych koneksji. Po głębszym sprawdzeniu dowiemy się jednak, że Ehrsam należał do grona krypto-inwestorów wspierających Demokratów. Paradigm wsparł m.in. kamapanie Demokratów: senatora Rona Wydena z Oregonu i Jacky Rosen, z Nevady.

Przejdźmy dalej, do Lux Capital, którego założyciel Peter Hebert tweetował: „Polityka Trumpa jest już oficjalnie osadzona w jednej z głównych kanadyjskich partii politycznych. To jest retoryka, która stawia demokrację w niebezpieczeństwie”, a jego współzałożyciel, Josh Wolf wyśmiewał w ostatnim czasie przejęcie Twittera przez Elona Muska i wyśmiewał kampanię prezydencką Trumpa z 2020 roku wskazując, że nie mają swojego ActBlue (organizacja technologiczna, która umożliwia lewicowym organizacjom, kandydatom Demokratów i innym grupom zbieranie pieniędzy od indywidualnych darczyńców przez Internet). Dalej widzimy SB (SoftBank) Investment Advisers. Globalny fintech SoftBank w historii sponsorował zarówno Demokratów jak i Republikanów. Częściej jednak tych pierwszych (56% środków) i to im przyznawał rekordowe kwoty. Ostatnie finansowanie wskazuje na Hillary Clinton.

Finansowanie polityków Stanów Zjednoczonych przez SoftBank. Źródło: OpenSecrets

Następny jest fundusz Tiger Global Management. Również hojny i co istotne – regularny demokratyczny ofiarodawca.

Ostatnie informacje wskazują na finansowanie senatorskiej kampanii Demokratów rekordową w historii funduszu kwotą 511 000 USD. Źródło: Opensecrets

Popatrzmy teraz na ICONIQ Capital, działającą w Kalifornii firmę inwestycyjną obsługującą portfolio miliaerdów jak Mark Zuckerberg czy Chamath Palihapitiyia. Fundusz co roku przeznacza dziesiątki milionów dolarów na 'demokratyczną’ edukację młodzieży, studentów. Stworzył też grant, którego wartość wynosi 22 mln USD 'Stronger Democracy Award’, której współsponsorami są również The Patchwork Collective, Cipora i Vlado Herman. Celem podmiotów ubiegających się o grant jest wyeliminowanie barier systemowych, przeprowadzenie reform strukturalnych w trzech kluczowych obszarach: głosowanie i wybory, kształtowanie polityki oraz zaangażowanie obywatelskie. Fanom teorii spiskowych zapewne spodoba się fakt, że głównodowodzący funduszem Divesh Makan w przeszłości bywał zaproszonym na coroczne zebrania Grupy Bilderberg.

Następny w kolejności jest Israel 'Izzy’ Englander, zarządzający funduszem Millenium Management, który obraca aktywami wartymi dziesiątki miliardów dolarów. Nie mogło być inaczej:

W przeszłości 'Izzy’ wspierał m.in. Demokratę, Richarda Bronskyego, prawnika i polityka z Nowego Jorku i wspierał Demkratów bezpośrednimi wpłatami. Źródło: Littlesis

Następny fundusz, który znalazł się pod lupą to Senator Investment Group, zarządza nim Douglas 'Doug’ Silverman. 'Doug’ ewidentnie wspierał polityków grantami jednak nie jesteśmy w stanie ustalić których ponieważ strona CampaignMoney, która agregowała dane na jego temat aktualnie nie działa. Możemy najwyżej się domyślać. Jedyny wyjątek na liście stanowi Thoma Bravo, fundusz zdecydowanie częśćiej wspiera Republikanów podobnie do jego założyciela, Orlando Bravo.

Thoma Bravo wspiera Republikanów regularnie kwotami większymi od Demokratów. Na kampanię midterms 2022 roku fundusz przeznaczył blisko 450 tys USD, Demokraci mogli liczyć na niespełna 60 tys USD. Źródło: OpenSecrets

Zobaczmy dalej, na Third Point Ventures, którym zarządza Daniel 'Dan’ Loeb. Do czasów Obamy Loeb był zadeklarowanym Demokratą. O powiązaniach z Demokratami funduszu VanEck, stworzonego przez Jana Van Ecka wiemy niewiele. Wiemy natomiast, że fundusz próbował uzyskać zgodę SEC na udostępnienie ETF śledzącego ceny Bitcoina – oczywiście spotkał się z odmową.

Wobec bankructwa FTX, Elon Musk podzielił się reakcją na Twitterze. Największym problemem dla kryptowalutowej branży nie jest sam fakt spadających cen ale daleko idące skutki takich wydarzeń m.in. spowolnienie adopcji cyfrowych aktywów czy prawdopodobne interwencje regulatorów. Komisarz Komisji ds. Papierów Wartościowych i Giełd, Hester Pierce w wywiadzie dla CNBC wskazał, że problem FTX jest sygnałem alarmowym dla SEC, by skupić się na zapewnieniu jasności przepisów. Źródło: https://twitter.com/elonmusk/status/1591321867029094400?s=48&t=aF2pTfdVTLE8NAa7JEd6RA

Co wynika z historii FTX?

Widzimy, że FTX mogło rozpocząć działalność wyłącznie dzięki finansowaniu podmiotów powiązanych politycznymi poglądami. Nie wydaje się jednak prawdopodobne, że wśród wyżej wymienionych Demokratów z Wall Street znajdziemy wielu idealistów. Nie wydaje się też prawdopodobne by SBF należał do takiej grupy. Właściwszym wydaje sie porównanie do wspólnej 'grupy interesu’, która choć rywalizuje na rynku potrafi się organizować. Czy w tym przypadku grupa ta stała się 'ofiarą’ działań grupy przeciwnej, czy też samego Sama Bankmana-Frieda – tego nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić.

Wydawało się, że po upadku darzonych zaufaniem instytucji finansowych Wall Street w 2008 roku czy miliardowej piramidzie Madoffa rynki finansowe czegoś się nauczyły. To złudzenie, na rynku pewne zjawiska działają bez przerwy i niemal na pewno powtórzą się w przyszłości. Motorem wszystkich zdarzeń wciąż będzie chciwość, tak bardzo charakterystyczna dla wyzwalajacego skrajne emocje rynku kryptowalut. Implozja Luny i powiązanych z nią podmiotów pokazuje, że rynki wciąż dają się nabrać na te same, stare triki. I pozostaną naiwne, cokolwiek się stanie. Jak mawiał Mark Twain 'historia nie lubi się powtarzać, ale się rymuje’, a inwestorzy niezależnie od majętności lubią i chcą wierzyć w historie, które brzmią ’zbyt pięknie, by były prawdziwe’. Wnioski są proste. Nie ufaj nikomu. Chroń swój kapitał.

Likwidacja FTX zajmie … 14 lat?

Z pewnością na rynku mogą znajdować się siły, którym będzie bardzo zależało na jak najdłuższym procesie, żmudnej likwidacji i zakończeniu jej gdy wszyscy zapomnią o tym co stało się z miliardami dolarów zgromadzonymi 'w jakiejś upadłej giełdzie’ upadłej 14 lat temu. Dlaczego tak długo? Tyle czasu zajęła likwidacja upadłej w 2008 roku energetycznej spółki Enron Corp. To właśnie likwidator Enronu, John J.Ray wg. najnowszych doniesień Bloomberga będzie nadzorował bankructwo giełdy Sama Bankmana-Frieda. Ray objął stanowisko naczelnego dyrektora w FTX Trading Ltd. i wielu powiązanych podmiotach, co ujawniły nowe dokumenty sądowe.

Ray jako ekspert w dziedzinie restrukturyzacji, nadzorował likwidacje upadłej w efekcie skandalu księgowego spółki Enron na której inwestorzy stracili blisko 20 miliardów dolarów. Co często się zdarza, spółka podobnie do FTX 'rosła jak na drożdżach’. Howard Marks powiedziałby: ’Too good to be true’. W FTX, Raya czeka ciężka przeprawa przez sieć ponad 100 powiązanych podmiotów. Do tej pory Bahama Securities Commission zamroziła aktywa tylko jednego z nich w czwartek. Były sekretarz skarbu Lawrence Summers porównał już bankructwo FTX do upadku Enronu w Bloomberg Television. Podkreślił powtarzalność fenomenu:

„Najmądrzejsi faceci. Nie tylko błąd finansowy (…) z raportów powiew oszustwa (…) wielkie deklaracje bardzo wcześnie w historii firmy. Ogromna eksplozja bogactwa, której nikt nie rozumie i nie wie skąd się wzięło (…) Ostatecznie jestem optymistą, że pan Ray i inni mogą pomóc zapewnić to, co najlepsze dla inwestorów”

Nim upadek nastąpił wg. danych Nansen z FTX wypłynęło około 662 mln USD. Najnowsze ustalenia wskazują, że giełda w przededniu bankructwa miała mniej niż 1 mld USD płynnych aktywów w stosunku do 9 mld USD pasywów. Tymczasem SBF przekazał, że wciąż znajduje się na … Bahamach i zdementował spekulacje o ucieczce do Argentyny. Skomentował 'traderzy muszą liczyć się z utratą zgromadzonych w giełdzie środków’. Według najnowszego raportu Reuteres w bilansie FTX brakuje co najmniej 1 mld USD pieniędzy klientów. Wraz ze ulotnieniem się zgromadzonej w FTX fortuny, Demokraci mogą liczyć na ulotniający się społeczny kredyt zaufania. Zachęcamy do dyskusji w komentarzach.

Może Cię zainteresuje:

Komentarze