Teraz strach i wojna rządzi rynkami, nie Fed

5 420

Nic nie ma takiego wpływu na ruchy globalnych rynków jak wojna na Ukrainie

W nocy z czwartku na piątek 19 sierpnia 2022 roku ukazały się w mediach komunikaty o możliwych akcjach prowokacyjnych na terenie największej w Europie elektrowni atomowej w Zaporożu na Ukrainie. Elektrownia znajduje się w rękach Rosjan a najnowsze doniesienia wskazują, że blisko reaktorów jądrowych wojska rosyjskie ustawiły ciężarówki z uzbrojeniem.

Jednocześnie wywiad wojskowy Ukrainy przekazał wiadomość, że wszyscy pracownicy elektrowni atomowej w Zaporożu zostali odesłani do domu i zabroniono przychodzić im do pracy w dniu 19 sierpnia 2022 roku.

Natomiast rosyjskie agencje informacyjne informują o możliwych atakach samych Ukraińców na teren elektrowni. Elektrowni, która zapewnia ponad 20 % zapotrzebowania na energię elektryczna tego kraju.

W za kilka dni to jest 24 sierpnia będzie narodowe święto Ukrainy – Dzień Odzyskania Niepodległości. Nie podległości od Rosji, która rozpad ZSRR i powstanie niepodległej Ukrainy nazywa największą katastrofą w nowożytnej historii swojego kraju.

Niemal natychmiast po publikacji tych niekorzystnych informacji główna i największa kryptowaluta zanotowała dynamiczny spadek wartości z poziomu w okolicach 23600 $ do poziomu w okolicach 21400$. W ślad za Bitcoinem podążyły niemal wszystkie kryptowaluty.

Możliwe konsekwencje katastrofy w największej elektrowni atomowej w Europie są trudne do przewidzenia. Wiadomo z całą pewnością, że mogłaby to być katastrofa nawet 10 razy większa niż ta jaka miała miejsce w Czarnobylu.

Strach i niepewność

Strach i niepewność panuje na rynkach a przede wszystkim na rynkach ryzykownych aktywów do których zaliczają się kryptowaluty.

To atak Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 roku i strach przed wojną w Europie i na świecie spowodował ogromne spadki na rynkach w tym na kryptowalutach i rozpoczął światową bessę.

To ciągła niepewność następnych wydarzeń powoduje zwrócenie się inwestorów do aktywów „bezpiecznej przystani” – dolara amerykańskiego czy złota.

To konsekwencje ataku Rosji na Ukrainę są przerażającym głównym powodem rosnącej inflacji, którą napędza wzrost cen surowców energetycznych – gazu i ropy naftowej.

To operacje wojenne Rosji na Ukrainie są główną przyczyną wzrostu cen żywności na świecie, poprzez przerwanie dostaw na tradycyjne rynki, niszczenie zbiorów, upraw i pól.

Banki centralne próbują walczyć z inflacją ale istnieje ryzyko, że wpędzą gospodarki w recesje. Zresztą ruchy banków centralnych często są krytykowane a przeciętnemu obserwatorowi ciężko jest oddzielić prawdę od manipulacji politycznych. To także jest przyczyną niepewności i strachu.

Rosja próbuje zniszczyć dotychczasowy porządek

Europa nie jest największym rynkiem świata ale jest jednym z najważniejszych centrów handlu, przemysłu i kultury.

Europa jest centrum kultury z którego czerpią ogromne rynki w obu amerykach, Australii i po części ludność Afryki i Azji, która naśladuje wzorce powstałe na starym kontynencie.

Z Europą związane są wszystkie nitki decyzyjne świata.

Dlatego emocje panujące w Europie są ważne dla stabilności globalnej.

Rosja wykorzystuje strach przed wojną w Europie i wielu ulega propagandzie Kremla. Do normalności przechodzi stan w którym Rosja atakuje terytorium i ludność cywilną sąsiedniego państwa, któremu dawała pisemne gwarancje bezpieczeństwa przy jednoczesnym braku ataku odwetowego na terytorium Rosji. Broń przekazywana Ukrainie przez państwa zachodnie ma w zasadzie pomóc w obronie a nie w atakach.

To jest dla ludzi w Europie mało zrozumiałe i budzi kontrowersje. Czy naprawdę wszyscy przygotowują się do wielkiej wojny tylko jeszcze nikt tego oficjalnie nie ogłosił ?

Ludzie to czują i się boją. Inwestorzy uciekają w bezpieczne lokaty i sami są zdezorientowani, które aktywa będą bezpieczne i ochronią ich majątki.

Analitycy jak zwykle mają wiele do powiedzenia a ich opinie są często przeciwstawne.

Jedni wieszczą wielkie wzrosty na Bitcoinie a inni na złocie. Pojawiają się głosy o możliwej implozji dolara amerykańskiego.

Wszystko przez wojnę wywołaną przez Rosję na Ukrainie. To jest główna przyczyna.

Niedawna odwilż na rynkach ryzykownych jakoś cudownie miała miejsce kiedy zaczęły napływać bardziej pozytywne informacje z Ukrainy. O tym, że ataki Rosjan są powstrzymywane, że traci kilkuset żołnierzy dziennie, że na Ukrainę dotarło poważne uzbrojenie, a armia Putina ma złe morale, żołnierze dezerterują labo uciekają, i wreszcie kiedy wynegocjowano ponowną wysyłkę ukraińskiego zboża drogą morską.

Informacje te ogłoszone w okolicach początku lipca spowodowały wzrosty na giełdach w tym na Bitcoinie i pozostałych kryptowlutach.

Poniższy wykres dokładnie to pokazuje.

Fed nie ma już dużego wpływu na indeksy

Nie ma znaczenia obecnie czy polityka Fed będzie jastrzębia czy gołębia. To już jest w cenach. Znaczenie będzie miała ewentualna recesja i jest skala i wpływ na USD.

A recesja jest mocno uzależniona od sytuacji na wojnie, od jej ewentualnej eskalacji, brutalizacji, czy zbliżania się do jej zakończenia. Z tym, że ta ostatnia możliwość jest najmniej prawdopodobna.

Obecna Rosja nie odpuści Ukrainy a Polacy o tym wiedzą najlepiej.

Dlatego uważam, że najważniejszym powodem spadków na giełdach jest wojna. I to ona rządzi emocjami, którymi kierują się rynki.

Reszta to gadżety.

Wydaje się, że wszelkie inne analizy mają w obecnej sytuacji mniejsze znaczenie i nie można się do nich mocno przywiązywać. Dramatyczne jest to, że pewnych inwestycji nie ma a złoto trzymać w domowym sejfie w obecnej sytuacji ……. ? Pozostaje Bitcoin ale świat musi do tego jeszcze dojrzeć.

Może Cię zainteresować:

Komentarze