Panika i totalny chaos w FED | Bitcoin w bloku startowym?

13 141

Są tacy, którzy twierdzą, że Bitcoin może wkrótce wystrzelić do 20 000 $. Wszystko w wyniku nadzwyczajnych działań Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych. Bitcoin w bloku startowym?

Echo ruchów Fed z czasu kryzysu 2008 roku?

W tweecie z 18 września Arthur Hayes, CEO giganta instrumentów pochodnych BitMEX, prognozuje, że nowe luzowanie ilościowe (QE) jeszcze bardziej zmniejszy wiarę w walutę fiducjarną.

Dla niewtajemniczonych:

Luzowanie ilościowe, z angielskiego Quantitative easing jest jednym ze sposobów niestandardowej polityki pieniężnej stosowanym do stymulowania gospodarki oraz inflacji. Programy niestandardowe wdrażane są dopiero, gdy zawiodą standardowe. Głównym zadaniem QE jest poruszenie inflacji, odblokowanie akcji kredytowej, a także uspokojenie rynków finansowych. Na ogół samo QE polega na zwiększeniu podaży pieniądza poprzez skup papierów wartościowych na rynku.

źródło: tutaj

Komentarze pojawiają się chwilę po tym, jak Fed gwałtownie obniżył stopy procentowe na niektórych pożyczkach. Tym samym wpompowano w gospodarkę ponad 53 miliardy dolarów.

Cała sprawa z działaniami FED została dokładnie opisana tutaj. Zajrzyjcie koniecznie!

Z luzowaniem ilościowym mieliśmy już do czynienia przed powstaniem Bitcoin

Wstrzyknięcie QE przez Fed oznacza pierwszą interwencję nadzwyczajną tego typu od końca kryzysu finansowego w 2008 r. Jak zapewne pamiętacie, było to wydarzenie bezpośrednio prowadzące do powstania Bitcoin.

Podczas gdy kryptowaluta nie doświadczyła jeszcze globalnego kryzysu na taką samą skalę, rynki pokazały, że cena Bitcoin cały czas korzysta z niepewności politycznej i gospodarczej.

Tymczasem nie tylko Fed, ale także Europejski Bank Centralny (EBC) po raz kolejny podąża za trendem QE.

Odnośnie ostatniego ruchu z zeszłego tygodnia, komentatorzy uważają, że rynki chcą, aby EBC kontynuował to samo zachowanie, które doprowadziło do opisanego przez Hayesa zjawiska „QE4eva”.

Jaka jest Wasza opinia na temat działań FED? Zapraszamy do dyskusji.

Youtube
Komentarze