Elon Musk: bez ropy i gazu cywilizacja ludzi upadnie. W tym samym czasie Chińczycy planują zniszczenie Starlinków

38 597

Najbogatszy człowiek na świecie, entuzjasta Dogecoina, CEO firmy Tesla, twórca PayPala…. i tak dalej, i tak dalej, Elon Musk, wziął 29 sierpnia udział w konferencji Offshore Northern Shore (ONS) w norweskim mieście Stavanger, na którą przybył „w podziękowaniu za ogromne wsparcie Norwegów w kwestii pojazdów elektrycznych”. Podczas konferencji miał także przedstawić swoje idee dotyczące przejścia świata do korzystania ze „zrównoważonej energii” i poszerzenia działalności ukierunkowanej na czerpanie energii wiatrowej na Morzu Północnym.

Poza deklaracjami swojego wsparcia dla technologii wiatrowych „w miejscach, w których bardzo mocno wieje przez cały rok – takich jak Morze Północne”, Musk został także zapytany o to, czy jego zdaniem ropa naftowa i gaz powinny być wciąż wykorzystywane jako źródła wytwarzania energii elektrycznej, na co odpowiedział następująco:

„Realistycznie nadal musimy używać ropy i gazu, ponieważ w przeciwnym razie cywilizacja człowieka się rozpadnie. Aby nasza cywilizacja mogła nadal funkcjonować, potrzebujemy ropy i gazu – każda rozsądna osoba doszła do takiego wniosku.”

Zdaniem Muska nie tylko nie powinniśmy na razie odchodzić od ropy i gazu, ale powinniśmy także poszukiwać innych, nowych złóż paliw kopalnych by w razie potrzeby móc je w niedalekiej przyszłości eksploatować. „Wykorzystywanie paliw kopalnych powinno iść w parze ze zwiększeniem nakładów na przyspieszenie postępu w zakresie zrównoważonej energii” – dodał Musk.

Chiny grożą zestrzeleniem Starlinków

Będzie nieco z innej beczki, jednak zostaniemy przy temacie Elona Muska. To nie pierwszy raz, gdy Chińczycy kręcą nosem na temat faktu, że amerykańskie (prywatne, haha) satelity nieprzerwanie okrążają orbitę nad „ich” niebem. W grudniu 2021 Chiny złożyły oficjalną skargę do ONZ twierdząc, że dwa Starlinki o włos uniknęły zderzenia z modułem Tianhe ich stacji kosmicznej Tiangong. Z kolei w kwietniu i październiku roku 2021, chińscy astronauci mieli być rzekomo zmuszeni do awaryjnego manewrowania stacją, w celu uniknięcia kolizji z satelitami Muska.

Stany Zjednoczone olały protesty Chińczyków na łamach ONZ i zdementowały informacje, jakoby Starlinki kiedykolwiek zagrażały chińskim stacjom kosmicznym. Chińscy komuniści idą więc o krok dalej – naukowcy wojskowi Chińskiej Partii Komunistycznej grożą zniszczeniem Starlinków. Oficjalnym powodem ma być ryzyko kolizji z ich satelitami, jednak według informacji przedstawionych przez stronę amerykańską, Chińczycy boją się możliwości wykorzystania Starlinków do celów szpiegowskich lub militarnych i szczerze mówiąc – ciężko im się dziwić. Lider wspomnianych naukowców, Ren Yuanzhen, napisał niedawno:

„Należy zaadoptować połączenie twardych i miękkich metod, by pozbawić niektóre Starlinki swoich funkcji i zniszczyć system operacyjny konstelacji […]”

Mówiąc o „miękkich” metodach, Yuanzhen miał na myśli zniszczenie software’u i systemów operacyjnych Starlinków. „Twarde”, jak nie trudno się domyślić, oznaczają oczywiście fizyczne zniszczenie Starlinków.

Zgodnie z oficjalnymi informacjami (podawanymi przez Chińczyków), ich armia dysponuje bronią antysatelitarną (ASAT), której testy odbyły się w roku 2007 – rakieta ASAT zniszczyła wtedy jeden z chińskich, nieaktywnych satelitów pogodowych, doprowadzając do największego w historii zaśmiecenia kosmosu odpadami. Zresztą resztki tamtego pechowego satelity wciąż krążą po kosmosie – raz na jakiś czas ukazuje się w mediach informacja o tym, że odpady chińskiego satelity lada moment walną w Ziemię.

Dla przypomnienia – należące do firmy SpaceX Elona Muska Starlinki są częścią planu, którego celem jest wystrzelenie 12 000 satelitów, które mają „opasać” orbitę okołoziemską i udostępniać super szybki i dostępny w każdym miejscu na Ziemi internet.

*Źródła:

  • https://www.gatestoneinstitute.org/
  • https://www.theepochtimes.com/
  • https://www.zerohedge.com/
  • https://www.scmp.com/

Może Cię zainteresować:

Komentarze