Cena Bitcoina może wzrosnąć nawet 10 razy

10 520

Według dyrektora generalnego JPMorgan Chase cena Bitcoina może w ciągu najbliższych pięciu lat wzrosnąć nawet dziesięciokrotnie.

Pomimo tego Jamie Dimon nie zamierza inwestować w najpopularniejszą kryptowalutę.

Jamie Dimon: zagorzały przeciwnik kryptowalut

CEO JPMorgan wielokrotnie wypowiadał się na temat kryptowalut. Jego najciekawsze wypowiedzi znajdziesz w artykułach:

W pewnym momencie doszło nawet do tego, że Jamie Dimon przyznał, że przesadził z niektórymi oskarżeniami i zapowiedział, że przestanie wypowiadać się na ten temat.

To postanowienie zostało złamane podczas wywiadu udzielonego Times of India. Na pytanie o wprowadzenie zakazu lub regulacji rynku kryptowalut dyrektor generalny JPMorgan Chase odpowiedział, że nie interesuje go Bitcoin. Dodał również, że jego zdaniem ludzie poświęcają na kryptowaluty zbyt wiele czasu i energii. Kryptowaluty zostaną jednak uregulowane, co w pewnym stopniu ograniczy problem.

„I don’t really care about Bitcoin. I think people waste too much time and breath on it. But it is going to be regulated. […] And that will constrain it to some extent. But whether it eliminates it, I have no idea and I don’t personally care”.

Jednocześnie Dimon podkreślił, że chociaż sam nie inwestuje w BTC, to nie oznacza to, że jego cena nie może wzrosnąć x 10 w ciągu najbliższych pięciu lat.

„I am not a buyer of Bitcoin. That does not mean it can’t go 10 times in price in the next five years”.

Lekceważące podejście dyrektora generalnego JPMorgan Chase wobec rynku, który może odmienić świat finansów, było wielokrotnie krytykowane. Wypowiedzi Dimona mocno kontrastują z tym, że według Deutsche Banku warto przyzwyczaić się do Bitcoina.

Znany zwolennik Bitcoina, który nie inwestuje w kryptowaluty

Jednym z najsłynniejszych zwolenników pierwszej kryptowaluty, który nigdy nie zainwestował w BTC, jest współzałożyciel Apple. Już w lipcu opisywaliśmy, że zdaniem Wozniaka bitcoin jest lepszy niż złoto.

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze