Celsius ujawnił dane wszystkich użytkowników w trakcie trwającego procesu sądowego

2 541

Na początku roku w wyniku krachu na rynku kryptowalut firma postanowiła zwinąć manatki i zgłosić wniosek o upadłość. W ramach wciąż trwającego procesu, Celsius ujawnił dane użytkowników – mianowicie wszystkie salda oraz pełne historie transakcji ludzi, którzy zaufali firmie i postanowili inwestować za jej pośrednictwem w cyfrowe aktywa.

Zgodnie z informacjami zawartymi na stronie Celsius Network, dokument zawiera salda użytkowników na dzień 13 lipca 2022 czyli moment, w którym rozpoczęła się restrukturyzacja upadłej firmy oraz wszystkie transakcje klientów do 90 dni poprzedzających tą datę. Co więcej, sąd ma także wgląd do adresów portfeli kryptowalutowych oraz nazwisk klientów Celsiusa.

Ruch Celsiusa wywołał w sieci wielkie poruszenie, zwłaszcza na Twitterze. Nic dziwnego, skoro biegli sądowi otrzymali dostęp do historii transakcji, informacje o saldach oraz nazwiska użytkowników, w związku z czym są w stanie przeanalizować historie ruchów na blockchainie, przez co unikatowe adresy portfeli inwestorów Celsiusa przestają być anonimowe i stają się przypisane do konkretnych osób – gwarantowana prywatność użytkowników przeszła więc do historii.

Zobacz też: Hakerzy okradli BNB Chain na ponad 100 mln dolarów.

Zasady restrukturyzacji upadłej firmy wynikające z amerykańskiego prawa wymagały od Celsiusa ujawnienia wspomnianych informacji o klientach firmy – prawo wymaga w tej materii pełnej przejrzystości i jest niezwykle restrykcyjne. Pomimo tego, że przepis nakazujący opublikowanie danych odnosi się do aktywów firmy, tak w tym przypadku „aktywami firmy” były także aktywa wszystkich użytkowników, którzy zgodzili się zainwestować za pośrednictwem Celsiusa.

Choć Celsius złożył wniosek o ograniczenie ujawniania informacji w celu uniemożliwienia identyfikacji poszczególnych użytkowników i połączenia ich nazwisk z adresami portfeli, istnieje mała szansa, że sąd przychyli się do tej prośby.

Niestety to nie pierwszy raz kiedy okazuje się, że anonimowość finansów i portfeli gwarantowana przez blockchain staje się fikcją – z roku na rok takich sytuacji jest co raz więcej. To także kolejny, nie wiadomo który już raz, gdy wiele osób przypomni sobie o prawdziwości legendarnego powiedzenia: „nie twoje klucze, nie twoje krypto”.

Zobacz też: ONZ mocno naciska na FED i inne banki centralne.

Komentarze