Banki centralne pompują 2.7 biliona USD w 50 dni

1 057

Banki centralne całego świata nie zwalniają z akcją kredytową i pompowaniem astronomicznych ilości pieniędzy w rynki finansowe. W mniej niż 2 miesiące wpompowały do systemu 2.7 biliona USD.

Banki centralne pompują 2.7 biliona USD

Obecnie najbardziej mylącą rzeczą na rynku jest ogromna dychotomia pomiędzy tym, co może być jednym z najgorszych zsynchronizowanych globalnych załamań gospodarczych w historii, a niewątpliwie największą jak dotąd interwencją ze strony banków i rządów. Ekspansja bilansu globalnego banku centralnego już od początku marca wzrosła o 2,7 bln USD, co jest dużo większą wartością niż 12 miesięczny pakiet stymulacyjny jaki był wpompowany w gospodarkę i rynki podczas kryzysu 2008 roku. Wyniósł on „zaledwie” 2,5 bln USD. Obecna stymulacja wynosi tyle, ile roczny całkowity PKB gospodarek Wielkiej Brytanii lub Francji. Dotychczas dwie trzecie tego wzrostu pochodziło z amerykańskiego FEDu.

Według wyliczeń analityków Deutsche Banku, banki centralne z całego świata wpompowały do systemu 23,4 bln dolarów w ujęciu rocznym. Nie dziwmy się więc, jak trudno jest wyczuć, w którą stronę mogą pójść rynki. Zawsze istnieje opcja, że mogą stać się repliką najlepiej nominalnie rosnącego rynku na świecie – Wenezueli, w której wyceny spółek giełdowych rosną o tysiące % ze względu na niewyobrażalną inflację.

Luzowanie giga ilościowe

Alan Ruskin, jeden z analityków Deutsche Banku komentuje aktualną sytuację na rynkach finansowych i działania banków centralnych, które są wręcz abstrakcyjne:

Według niemal każdej miary ekspansji, bilans banku centralnego w ciągu ostatnich kilku tygodni przekroczył już wszystko, co zaobserwowano w okresie kryzysu 2008/9. Tylko w ciągu ostatnich sześciu tygodni banki centralne z grupy G10 zwiększyły swój zbiorowy bilans o 2,7 bln USD, z czego 2/3 tej kwoty pochodzi z Fed.

FED wszedł w rolę, w której czasami widzieliśmy Bank Chin. Jego akcja kredytowa i scala pomocy jest porażająca.

Gwałtownemu wzrostowi bilansów banku centralnego oczywiście towarzyszy więcej niż załamanie światowej gospodarki. Stąd bezprecedensowe zakwaterowanie w ramach polityki QE będzie odtąd budowane, co gwarantuje zadawanie wszystkich zwykłych pytań na temat tego, co to może przynieść? QE niestety zapewnia bardzo różne wyniki w zależności od okoliczności, ale generalnie marginalny wzrost apetytu na ryzyko z QE zanika z czasem.

Jak widać banki centralne za nic mają sobie wartość pieniądza czy cel inflacyjny. Plan na najbliższe tygodnie wydaje się być jasny. Drukować tyle, aby zadrukować koronawirusa i pogrzebać go w nic nie wartych papierkach.

Maciej Kmita

Komentarze