Wojna bankierów z kryptowalutami. Senatorowie mówią o ogromnym skandalu

Wojna bankierów z kryptowalutami. Senatorowie mówią o ogromnym skandalu

Jedna z największych amerykańskich organizacji reprezentujących małe instytucje finansowe postanowiła powiedzieć stanowcze nie rosnącym wpływom branży krypto.

Amerykańskie Stowarzyszenie Niezależnych Bankierów Społecznych złożyło oficjalny pozew sądowy przeciwko Urzędowi Kontrolera Waluty, oskarżając organ o przekroczenie swoich uprawnień. Bankierzy uważają, że urzędnicy tworzą niebezpieczne luki w prawie, które w przyszłości mogą doprowadzić do destabilizacji całego rynku.

Ucieczka przed nadzorem finansowym

Głównym powodem sądowej batalii stał się precedensowy proces masowego wydawania tzw. krajowych kart powierniczych. Zdaniem przedstawicieli lokalnych instytucji finansowych regulator otworzył cyfrowym przedsiębiorstwom tylne drzwi do systemu bankowego bez nakładania na nie odpowiednich wymogów. Firma kryptowalutowa posiadająca taki status zyskuje prestiż oraz legitymację państwową, jednak nie musi spełniać surowych kryteriów dotyczących kapitału, płynności czy obowiązkowego ubezpieczenia depozytów. Szefowa organizacji reprezentującej małe banki, Rebeca Romero Rainey, zwróciła uwagę na problem twierdząc, że amerykańskim konsumentom należy się pewność co do tego, że każda instytucja posiadająca licencję federalną zapewnia pełne i bezwzględne bezpieczeństwo kapitału. Zdaniem Rainey obecne działania w zakresie przepisów prawnych stawiają tradycyjne podmioty w bardzo trudnej sytuacji rynkowej.

Polityczne kontrowersje wokół nowych licencji

W tym miejscu warto podkreślić, że stowarzyszenie już wcześniej blokowało przepisy mające ułatwić działanie rynku cyfrowego, obawiając się utraty kluczowych dla małych banków depozytów gotówkowych.

Rosnące napięcie w Waszyngtonie potęgują również kontrowersje związane z decyzjami personalnymi i politycznymi. Chodzi o projekt World Liberty Financial, w który zaangażowany jest Donald Trump oraz jego najbliżsi współpracownicy. Krytyka ze strony środowisk politycznych była natychmiastowa i niezwykle surowa. Senator Elizabeth Warren stwierdziła wprost, że rodzina Trumpa zarobiła miliardy na przedsięwzięciach kryptowalutowych, a uzyskanie federalnej licencji bankowej daje im zupełnie nowe możliwości czerpania zysków, co jej zdaniem dowodzi braku dbałości o interes obywateli.

Wybór nowej drogi dla cyfrowych gigantów

Mimo że licencje powiernicze nie pozwalają na prowadzenie klasycznej działalności pożyczkowej czy przyjmowanie tradycyjnych depozytów gotówkowych ubezpieczanych przez państwo, to są one dla branży technologicznej niezwykle cennym zasobem. Pozwalają one bowiem na pełnoprawne zarządzanie aktywami klientów oraz sprawną obsługę płatności bez konieczności ciągłego korzystania z pośrednictwa zewnętrznych podmiotów. Jednakże narastający opór tradycyjnych instytucji sprawia, że przyszłość tego rozwiązania stoi pod znakiem zapytania.

Tymczasem część firm wywodzących się z sektora cyfrowego próbuje omijać wspomniane spory, starając się o standardowe zgody operacyjne. Przykładem może być tu OpenReserve Bank, czyli podmiot powiązany z kapitałem technologicznym, który zdecydował się ubiegać o pełną licencję bankową.

Przeczytaj również:
Rekordowy rajd na Bitcoinie i potężny cios hakerów. Z sieci zniknęło 1,26 mld USD
Incydent bezpieczeństwa w MetaMask. Gigant ewakuuje setki tysięcy Ethereum