Stany Zjednoczone mają plan na stablecoiny. Cyfrowy dolar wykończy lokalne waluty?
Amerykańscy urzędnicy coraz poważniej rozważają pomysł aktywnego promowania na całym świecie stablecoinów opartych na dolarze. Rozwiązanie to ma na celu ugruntowanie pozycji USD dolarów niezastąpionej waluty rezerwowej.
Z informacji opublikowanych przez serwis Bloomberg wynika, że rząd rozważa tworzenie przedsięwzięć typu joint venture z prywatnymi firmami technologicznymi i finansowymi. Chodzi przede wszystkim o zoptymalizowanie globalnego popytu na amerykańskie obligacje skarbowe oraz rozszerzenie wpływów finansowych poza dotychczasowe granice. W proces ten miałyby zostać zaangażowane między innymi Departament Stanu, Departament Skarbu oraz agencja U.S. International Development Finance Corporation.
Nowy wymiar hegemonii cyfrowego dolara
Przypomnijmy, że stablecoiny, których wartość jest sztywno powiązana z tradycyjnym pieniądzem w relacji jeden do jednego, stanowią fundament codziennego handlu w świecie kryptowalut. Służą one inwestorom do natychmiastowych rozliczeń transakcji, a także są coraz powszechniej wykorzystywane w szybkich przekazach transgranicznych. Rynek ten jest obecnie niemal całkowicie zdominowany przez dwa podmioty wyemitowane jako USDT oraz USDC, które skupiają blisko 90% z łącznej kapitalizacji wynoszącej 292,49 mld USD.
Na to, jak gigantyczne znaczenie dla gospodarki mają nowoczesne instrumenty płatnicze, zwrócił uwagę sekretarz skarbu USA Scott Bessent, wskazując na stabilność amerykańskiego sektora finansowego i rosnącą rolę nowoczesnych sieci rozliczeniowych. Zaufanie użytkowników do tego typu aktywów wynika wprost z gwarancji ich wykupu przez emitenta w tradycyjnej walucie. Żeby sprostać tym wymogom, firmy wydające tokeny muszą gromadzić gigantyczne rezerwy gotówkowe w tradycyjnych bankach i kupować krótkoterminowe obligacje skarbowe.
Wymogi prawne i rosnący popyt na obligacje
Nowo wprowadzone przepisy w ramach Genius Act nakładają na dostawców cyfrowych walut rygorystyczny obowiązek utrzymywania pełnego zabezpieczenia w gotówce oraz płynnych papierach wartościowych. Skutki tych przepisów są widoczne w oficjalnych statystykach finansowych. Emitenci stabilnych tokenów zgromadzili już rezerwy finansowe opiewające na kwotę blisko 200 mld USD. Oznacza to, że prywatne podmioty zarządzające tymi aktywami weszły do pierwszej dwudziestki największych posiadaczy amerykańskiego długu rządowego, prześcigając pod tym względem rezerwy walutowe wielu rozwiniętych państw. Rozwój cyfrowego sektora wspiera również Bitcoin oraz inne projekty kryptowalutowe, co generuje stałe zainteresowanie cyfrowymi odpowiednikami tradycyjnego pieniądza.
Zagrożenia dla rynków wschodzących i ucieczka kapitału
Mimo że plan amerykańskich władz może wzmocnić pozycję dolara na świecie, niesie ze sobą poważne konsekwencje dla państw rozwijających się. Rynki wschodzące, borykające się z deficytem obrotów bieżących, stają w obliczu bezpośredniego zagrożenia niekontrolowanym odpływem kapitału. Tokeny oparte na technologii blockchain omijają standardowe kanały bankowe i lokalne systemy nadzoru finasowego. To zaś sprawia, że banki centralne tracą realną możliwość monitorowania przepływu gotówki i rezerw walutowych. Jeśli stablecoiny zyskają masową popularność w codziennych płatnościach mieszkańców uboższych krajów, lokalne waluty fiducjarne znajdą się pod ogromną presją spadkową. Przed takimi niebezpieczeństwami regularnie ostrzegają Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Bank Rozrachunków Międzynarodowych. Eksperci obu instytucji podkreślają, że cyfrowy dolar może doprowadzić do błyskawicznej destabilizacji systemów finansowych w państwach wschodzących w okresach kryzysów rynkowych.
Przeczytaj o zaskakującej zmianie łączącej popularną sieć społecznościową ze światem krypto:
Elon Musk połączył X z giełdami kryptowalut. Czym to grozi?
oraz o najnowszym zakupie firmy Strategy:
A jednak! Michael Saylor znów wydał miliony na Bitcoina!
