Solana gotowa na rewolucję? Największa aktualizacja od lat wchodzi w życie
Sieć Solana właśnie przeszła największą metamorfozę od momentu swojego uruchomienia w 2020 roku, wdrażając wyczekiwaną aktualizację o nazwie Alpenglow.
Nowy system konsensusu stawia sobie za główny cel drastyczne skrócenie czasu potrzebnego do ostatecznego zatwierdzenia transakcji, celując w zaledwie około 150 milisekund w warunkach normalnego działania sieci. To gigantyczny skok jakościowy, ponieważ dotychczas ten proces musiał trwać kilka lub nawet kilkanaście sekund. Z punktu widzenia użytkowników cała procedura odbywa się płynnie, a posiadacze cyfrowych aktywów nie muszą podejmować żadnych dodatkowych działań ani wymieniać swoich dotychczasowych portfeli.
Analitycy twierdzą, że tak potężne przyspieszenie ostatecznego rozliczania transakcji stawia blockchainy o wysokiej wydajności w zupełnie nowej lidze konkurencyjności względem tradycyjnych systemów płatniczych. Zmiana dotyka fundamentów tego, jak walidatorzy porozumiewają się między sobą, eliminując dotychczasowe wąski gardła bez wpływu na sposób funkcjonowania samych aplikacji.
Jak działa nowy mechanizm?
Dotychczasowy model oparty na protokole TowerBFT wymagał, aby walidatorzy zapisywali swoje głosy bezpośrednio w postaci regularnych transakcji na blockchainie, co generowało ogromne obciążenie i zapychało przestrzeń bloków. Wraz z wprowadzeniem Alpenglow ten przestarzały system nie jest już używany. Nowe rozwiązanie pozwala komputerom sieciowym przesyłać głosy bezpośrednio między sobą poza głównym rejestrem, a następnie łączyć je w zwarte certyfikaty. Dzięki takiemu zabiegowi blok może uzyskać pełną finalizację już po jednej lub dwóch rundach głosowania. Cały proces przekazania pałeczki ze starego systemu na nowy zajął około 900 milisekund, a w głosowaniu certyfikującym wzięły udział setki węzłów walidatorskich. Co ciekawe, statystyki monitorujące liczbę transakcji na dashboardach mogą teraz pokazywać nagły spadek aktywności, ponieważ głosy walidatorów przestały być liczone jako zwykłe operacje on-chain, co jednak nie ma żadnego związku z realnym ruchem generowanym przez użytkowników.
Realne korzyści dla płatności i giełd
Choć aplikacje działające na Solanie już wcześniej potrafiły sprawnie wyświetlać użytkownikom status wstępnego potwierdzenia, to pełne domknięcie rozliczenia wymagało cierpliwości. Alpenglow ma zmienić tę dynamikę, dając narzędziom cyfrowym mechanizm o wiele silniejszej gwarancji, że płatność faktycznie dotarła do celu i nie zostanie cofnięta. Taka innowacja ma kluczowe znaczenie wszędzie tam, gdzie liczy się natychmiastowe wydanie towaru lub zwolnienie środków. Przykładowo giełdy kryptowalutowe będą mogły znacznie szybciej księguć wpłaty depozytowe, pozwalając klientom na natychmiastowy handel. Z kolei tradycyjne punkty handlowe akceptujące stablecoiny mają zyskać możliwość błyskawicznego potwierdzania transakcji bez zmuszania klientów do długiego oczekiwania przy kasie. Deweloperzy tworzący aplikacje zdecentralizowane również zyskają stabilniejsze środowisko pracy, choć ostateczna prędkość docierająca do ekranu końcowego odbiorcy wciąż może minimalnie zależeć od infrastruktury konkretnego portfela czy dostawcy usługi.
Przeczytaj również:
Miliard dolarów w trzy dni to za mało. Bitcoin stoi przed nie lada wyzwaniem
Czarny październik na rynku kryptowalut. Ethereum szoruje po dnie, Bitcoin walczy o przetrwanie
