Przeczytaliśmy prospekt emisyjny Anthropica, żebyście Wy nie musieli. „Zagrożenie dla ludzkości”
Anthropic, twórca modeli Claude, złożył w poniedziałek prospekt emisyjny w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) i szykuje się do debiutu na Nasdaq pod symbolem ANT. W pierwszym półroczu 2026 r. spółka sprzedała usługi za 16,3 mld dolarów i wykazała 80,7 mld dolarów straty netto. Strata w większości istnieje tylko w księgach. Więcej mówią rozdziały o rachunkach za moc obliczeniową, o władzy w spółce i o ryzykach, którym firma poświęciła 94 strony.
Formularz S-1, bo tak w USA nazywa się prospekt przed pierwszą ofertą publiczną (IPO), liczy ponad 300 stron. W wersji złożonej w SEC puste zostały akurat te pola, od których inwestorzy zwykle zaczynają lekturę: przedział cenowy, liczba oferowanych akcji i wpływy z emisji. Wiadomo, że akcje klasy A trafią na Nasdaq Global Select Market, a ofertę poprowadzą 22 banki z Goldman Sachs i Morgan Stanley na czele. Papiery mają być oferowane publicznie także w niektórych krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego, w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Kanadzie, Australii i Japonii, ale notowane będą tylko w Nowym Jorku. Symbol ANT na kanadyjskiej giełdzie CSE (Canadian Securities Exchange) ma już zresztą Anteros Metals, sześcioosobowa spółka handlująca prawami do złóż.
Przychody prawdziwe, strata głównie księgowa
W 2023 r. Anthropic miał 41 mln dolarów przychodów, rok później 386 mln, a w 2025 r. 4,59 mld. W samym II kwartale 2026 r. sprzedał usługi za 11,56 mld USD, czyli więcej niż przez trzy poprzednie lata razem (5,01 mld). Rok do roku przychody kwartalne skoczyły o 1368 proc., a koszty mocy obliczeniowej i infrastruktury o 300 proc. W I kwartale 2025 r. na każdego dolara przychodu firma wydawała na serwery i centra danych 2,51 dol. W II kwartale 2026 r. już tylko 48 centów.
Przychodów za III kwartał w prospekcie nie ma, w tym miejscu zostało puste pole. Da się go jednak odtworzyć z dwóch innych liczb. Spółka podaje, że na koniec września zatrudniała ok. 5300 osób, a przychód z ostatnich 12 miesięcy na pracownika przekroczył 6,6 mln dol. Daje to ok. 35 mld USD sprzedaży w ciągu roku, a po odjęciu trzech znanych kwartałów zostaje ok. 16,7 mld dol. na III kwartał. Prawie tyle samo, 16,8 mld, w połowie października podał „Financial Times”. Między I a II kwartałem przychody urosły o 144%, teraz tempo spadło do 45%.
Ze straty netto za półrocze, wynoszącej 80,75 mld dol., aż 72,39 mld przypada na zmianę wyceny obligacji zamiennych na akcje, instrumentów pochodnych i umów SAFE (ang. simple agreement for future equity), czyli zapisów na przyszłe udziały. Im więcej warta spółka, tym droższe na papierze są obligacje, które Amazon zamieni na akcje, a różnica trafia w koszty. Z kasy nic z tego tytułu nie wypływa. Strata operacyjna spadła do 693 mln dol. z 2,14 mld przed rokiem, a w samym II kwartale firma zarobiła na działalności operacyjnej 974 mln dol., pierwszy raz w okresie pokazanym w prospekcie. Skorygowany zysk netto, który Anthropic liczy bez zmian wyceny instrumentów finansowych i części kosztów niegotówkowych, wyniósł za półrocze 2,67 mld USD.
W 2025 r. strata netto sięgnęła 41,97 mld dol. Złożyło się na nią 34,3 mld ze zmiany wyceny instrumentów i 1,5 mld dol. ugody w sprawie Bartz, w której autorzy książek zarzucali firmie trenowanie modeli na pirackich kopiach ich dzieł.
Najszybciej rosły wydatki na sprzedaż, marketing i partnerstwa: w pół roku 3,17 mld dol. wobec 120 mln rok wcześniej. W tej pozycji spółka księguje m.in. prowizje dla Amazona, Google’a i Microsoftu, bo przez ich platformy chmurowe przeszło 48% sprzedaży Anthropica. Koszty osobowe wzrosły do 3,15 mld USD, z czego 2,2 mld to wynagrodzenia w akcjach.
Klientów płacących spółce co najmniej 100 tys. dol. rocznie było na koniec września ponad 11,9 tys., rok wcześniej nieco ponad 950. Ponad 1900 firm wydało w ciągu roku co najmniej milion dolarów, a ok. 250 przynajmniej 10 mln. Wskaźnik utrzymania przychodów (NRR, ang. net revenue retention) wyniósł ok. 900 procent. Klienci sprzed roku płacą więc dziś łącznie dziewięć razy więcej, nie licząc abonamentów Claude Pro i Max. Pięciu największych odbiorców przyniosło ok. jednej czwartej przychodów z trzech kwartałów. Od 5 do 7 proc. przychodów pochodziło od klientów, u których później wykryto łamanie zasad korzystania z usług albo warunków handlowych.
Siedmiu dostawców, 637 mld dolarów
Najwięcej zer jest w części o mocy obliczeniowej. Broadcomowi Anthropic zapłaci 161,2 mld USD czynszu (bez odsetek) za pięcioletni leasing sprzętu z procesorami TPU (ang. tensor processing unit), które Google projektuje do obliczeń sztucznej inteligencji (AI). SpaceXAI, czyli dział AI w SpaceX, może dostać do 120,5 mld dol. do 2029 r., Google Cloud co najmniej 114,5 mld, Amazon co najmniej 110 mld, a Microsoft co najmniej 44,9 mld. Firmy Nscale i Lambda, które wynajmują procesory graficzne (GPU) Nvidii, mają kontrakty odpowiednio do 44,6 mld i na 41,3 mld dol. Razem to ok. 637 mld USD. W tej sumie nie ma szacowanych 125–150 mld dol. na kolejne TPU w latach 2028–2031 ani ponad 20 mld na serwery AMD.
Kontrakt z SpaceXAI jest większy niż we wrześniu, gdy agencja Reuters opisywała poufny projekt prospektu. Mowa była wtedy o 84,5 mld dol. Po pełnym uruchomieniu mocy, planowanym na grudzień, Anthropic ma płacić firmie Elona Muska ok. 3,1 mld USD miesięcznie. Po początkowych okresach, które kończą się w styczniu i marcu 2027 r., każda ze stron może wypowiedzieć umowę z 90-dniowym wyprzedzeniem.
Na opłacenie tych rachunków spółka miała na koniec czerwca 112,4 mld dol. gotówki i 19,3 mld w krótkoterminowych inwestycjach. Od założenia w 2021 r. zebrała od inwestorów 141,1 mld USD. Pieniądze z IPO pójdą m.in. na moc obliczeniową, infrastrukturę, pensje i podatki od rozliczanych akcji pracowniczych.
Część dostawców jest zarazem akcjonariuszami, kanałami sprzedaży i konkurentami Anthropica. Spółka sama wskazuje to w prospekcie jako źródło możliwych konfliktów interesów. Obligacje Amazona zamienią się na ok. 1,84 mld akcji, co daje ok. 11% kapitału przy pełnym rozwodnieniu. Limit wynosi 12%. Google ma limit 14,99% i opcję dokupienia w ofercie akcji za maksymalnie 10 mld dol. po cenie z IPO. Obie firmy dostaną papiery klasy N, bez prawa głosu.
Pięć klas akcji i 50,1 proc. głosów dla założycieli
Anthropic jest spółką pożytku publicznego (PBC, ang. public benefit corporation) zarejestrowaną w Delaware. Rada dyrektorów musi ważyć interes akcjonariuszy, interes osób, których dotyka działalność firmy, i cel zapisany w statucie: odpowiedzialne rozwijanie zaawansowanej AI dla długofalowego dobra ludzkości. Po debiucie spółka będzie miała pięć klas akcji. Klasa A da jeden głos na akcję, klasa N żadnego. Jedyną akcję klasy T ma Long-Term Benefit Trust, pięciu powierników bez udziałów finansowych w firmie, którzy wybierają większość rady dyrektorów. Jedyna akcja klasy F trafi do spółki siedmiu założycieli i da im 50,1% głosów na walnym zgromadzeniu. Pracownicy mogą dostawać akcje klasy E z głosem w wąskim zakresie spraw. Ani T, ani F, ani E nie dają prawa do dywidendy.
Każdy z założycieli, w tym rodzeństwo Dario i Daniela Amodei, ma od ok. 232 do 245 mln akcji. Spółka przekazała też 846,8 mln akcji klasy N swojej spółce zależnej Anthropic Public Benefit Fund i podaje, że to 5% kapitału przy pełnym rozwodnieniu. Z tych liczb wynika, że cała siódemka ma ok. 10% akcji, a każdy z założycieli niespełna 1,5%. Wszyscy zobowiązali się oddać 80% swoich udziałów na cele dobroczynne. Nasdaq potraktuje Anthropica jako spółkę kontrolowaną, więc firma może pominąć część wymogów ładu korporacyjnego. Zapowiada, że skorzysta z tego tylko przy komitecie nominacyjnym.
Fundusz pożytku publicznego może dostawać kolejne akcje, do 2% za każdym razem, gdy kurs wzrośnie o połowę ponad poprzedni próg, licząc od ceny z debiutu. Gdyby akcje weszły na giełdę po 100 dol., pierwszy próg wypadłby przy 150 dol., drugi przy 225 dol. Im lepiej będzie szło na giełdzie, tym bardziej rozwodnią się udziały pozostałych akcjonariuszy.
94 strony ryzyk, od Pentagonu po zagładę ludzkości
W lutym prezydent Donald Trump polecił agencjom federalnym przestać korzystać z technologii Anthropica, gdy firma nie zgodziła się na użycie modeli m.in. do masowej inwigilacji obywateli w kraju i w pełni autonomicznej broni. Departament Wojny uznał ją za zagrożenie dla łańcucha dostaw. W sierpniu sąd okręgowy przyznał spółce w dużej mierze rację, ale 25 września federalny sąd apelacyjny w Waszyngtonie stosunkiem głosów 2 do 1 utrzymał tę kwalifikację. Anthropic chce ponownego rozpatrzenia sprawy w pełnym składzie. Instytucje rządowe dają mu ok. 1% przychodów, ale prospekt ostrzega, że spór może odstraszyć firmy, które pracują dla rządu.
W czerwcu Departament Handlu wprowadził ograniczenia eksportowe, przez które Anthropic musiał od 12 czerwca do 1 lipca wyłączyć modele Fable 5 i Mythos 5 wszystkim klientom. Wcześniej sam ograniczył początkowy dostęp do modelu Mythos do wybranych organizacji w programie Project Glasswing, co według prospektu mogło kosztować go część bieżących przychodów. Spółka przyznaje też, że na ponad miesiąc wstrzymała trening modelu nowej generacji ze względów bezpieczeństwa i że zdarzały jej się nieudane, kosztowne treningi.
Spółka pisze wprost, że rozwijana przez firmę technologia może nieść katastrofalne, a nawet egzystencjalne ryzyko dla ludzkości, i że takie obawy mają ludzie w samej organizacji. Modele mogą działać w niezamierzony sposób, bez polecenia użytkownika, a na wypadek katastrofy może zabraknąć ubezpieczycieli o wystarczającej pojemności. Osobny punkt dotyczy Dario i Danieli Amodei: utrata któregoś z nich albo poważny cios w ich reputację, nawet niezasłużony, może firmie zaszkodzić.
Przedziału cenowego spółka nie podała. W poniedziałkowym komunikacie potwierdziła tylko złożenie dokumentu i to, że wstępny prospekt będzie można dostać od Goldman Sachs i Morgan Stanley. Według doniesień prasowych Anthropic celuje w wycenę 1,5–2 bln dol. i debiut w drugiej połowie listopada. W majowej rundzie prywatnej inwestorzy wycenili go na 965 mld USD. Kupujący akcje klasy A dostaną po jednym głosie na papier. Przy 50,1% w rękach założycieli i radzie wybieranej przez trust będzie to głos raczej doradczy.
Redakcja BitHub.pl poleca również:
- Byli pracownicy DOGE dostali się do systemów Anthropica. „Znaleźli coś dużego”
- Microsoft płaci za dobrowolne odejścia. Ofertę dostała co czwarta osoba w firmie, winne AI?
- Bill Gates: przed nami 20 lat kryzysów wywoływanych przez AI. Zaskakuje jego dalsza prognoza
