Gigantyczna kopalnia miedzi pod lawiną błotną. Dostawy na rynek zagrożone
W niedzielę 11 października, około godziny 14 czasu lokalnego, w chilijskiej kopalni miedzi El Teniente, należącej do państwowego giganta miedziowego Codelco, zeszła lawina błotna. Incydent odnotowano w sektorze El Rajo, w okolicach korytarza ADIT 42, czyli tunelu dostępowego, z którego akurat korzystało trzech kontraktowych pracowników firmy AURA prowadzących inspekcję. Masy błota i skał zablokowały dojścia do wyrobisk, a także porwały pick-upa, którym poruszali się pracownicy.
Jeden z nich wydostał się o własnych siłach i trafił do placówki medycznej. Dwóch pozostałych, jakkolwiek już zlokalizowanych, zostało uwięzionych w pojeździe. Operacje ratownicze uruchomiono natychmiast, lecz warunki geotechniczne – niestabilne skały i ciągły napływ wody – znacząco utrudniają dostęp do kompleksu. Przyczyną były intensywne opady deszczu nawiedzające środkowe Chile, które podnoszą ciśnienie porowe w zboczach i obniżają wytrzymałość gruntu na podcinanie oraz zaburzenia strukturalne.
Kopalnia specjalnej troski
El Teniente, największa podziemna kopalnia miedzi na świecie, produkuje rocznie ponad 400 tysięcy ton koncentratu, a jej infrastruktura obejmuje ponad 3000 kilometrów chodników. Przerwanie pracy w tym obiekcie oznacza bezpośrednie ograniczenie wydobycia o kilka procent krajowej produkcji Codelco. Incydent można uznać za tym poważniejszy, że jest to już trzecie takie brzemienne w skutki zdarzenie w ciągu mniej niż półtora roku – i to wszystko w jednej kopalni.
Po tąpnięciu z 31 lipca 2025 roku, w którym zginęło sześć osób, roczna produkcja obiektu spadła o 13 proc., do 310 tys. ton. Z kolei w sierpniu tego roku doszło do wymuszonego przestoju w realizacji projektu Andes Norte, co dotknęło około 3 tys. pracowników. Tym razem nie zarządzono wstrzymania wydobycia w całej kopalni, jednak wcześniejsze incydenty sugerują, że po osuwisku tej skali potrzebne będą całe tygodnie na ponowne przywrócenie ruchu w dotkniętym zdarzeniem korytarzu.
Notowania miedzi – jest drogo, będzie drożej
Wszystko to ma swoje niemałe przełożenie na rynek. Chile to kraj, który odpowiada za ok. 22-24 proc. globalnego wydobycia. Krajowa produkcja zmierza w tym roku do najniższego poziomu od 2003 r. Codelco skorygowało prognozę do 5,27 mln ton, o 2,6 proc. mniej niż rok wcześniej. Od 7 października trwa tam strajk w innej ogromnej kopalni miedzi, Centinela pod Antofagastą – ponad 7 setek pracowników (około 1/5 załogi) wstrzymało tam pracę na tle płacowym. Strajkiem grozi też konflikt w kopalni Escondida.
W efekcie, jak wynika z danych napływających z terminali portowych, opóźnienia w wysyłce transportów miedzi sięgają 50-70 tys. ton miesięcznie. Co za tym idzie, notowania miedzi w Londynie zbliżyły się w ubiegłym miesiącu do 15 tys. dol. za tonę. Jak wynika z szacunków analityków Deutsche Banku czy UBS, do początku drugiego kwartału 2027 r. przewidywane ceny miedzi mogą wzrosnąć do 22 050 dol. za tonę.
