Za te butelki z kaucją nie dostaniesz ani grosza. Dlaczego system kaucyjny ich nie przyjmie?
System kaucyjny obowiązuje w Polsce od niedawna i wciąż budzi nie tylko kontrowersje, ale również liczne wątpliwości. W wielu państwach Europy, takich jak Niemcy, Holandia czy Szwecja, to rozwiązanie funkcjonuje już od wielu lat. W okresie wakacyjnym sporo osób podróżuje i często przywozi ze sobą różne napoje lub puste butelki po wodzie, którą spożywali w drodze powrotnej. Czy takie butelki przywiezione z krajów, gdzie system kaucyjny działa od dawna, można oddać do recyklomatów w Polsce? Okazuje się, że nie, a przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele.
System kaucyjny nie przyjmie butelek z innych państw
Wiele osób, które wracają z zagranicznych wakacji przywozi ze sobą opakowania, które nadają się do recyklingu. Zwykle nie są to duże ilości, ale powstaje wówczas pytanie, czy recyklomaty w Polsce przyjmą te butelki.
System kaucyjny w Polsce działa od października 2025 roku i jest dość nowym rozwiązaniem, jeśli spojrzymy na pozostałe kraje Europy. Jak podaje Ministerstwo Klimatu i Środowiska z tego rozwiązania korzysta już 180 mln Europejczyków, czyli ponad jedna czwarta populacji Starego Kontynentu. Recykling w tej formie obowiązuje m.in. w Niemczech od 2003 roku. W Holandii system kaucyjny działa od 2006 roku. System działa również w Chorwacji, Danii, Litwie, Łotwie, Estonii, Norwegii czy na Węgrzech. To rozwiązanie funkcjonuje łącznie w szesnastu krajach Europy. Mimo powszechności tego systemu, butelki, które przywieźliśmy zza granicy, nie będą przyjęte przez recyklomaty w Polsce.
Dlaczego recyklomat nie przyjmie butelek zza granicy?
Jak widać, system kaucyjny obowiązuje już w wielu państwach Europy, nie tylko tych, które należą do Unii Europejskiej. W takim razie dlaczego system nie jest uniwersalny i recyklomat w Polsce nie przyjmie butelek po napojach, które zakupiliśmy w innym kraju? Przecież niektóre marki, jak Coca-Cola, Pepsi, Sprite itp. są rozpoznawalne na całym świecie. Jednak nie chodzi tu o markę produktów. Powodów takiego stanu rzeczy jest całkiem sporo.
Przede wszystkim butelki z innych krajów mają inne oznaczenia i kody, które rozpoznaje jedynie rodzimy system kaucyjny. Recyklomat po wrzuceniu opakowania weryfikuje, czy dany kod kreskowy znajduje się w bazie opakowań dopuszczonych do zwrotu w Polsce. Jeśli kod nie znajduje się w bazie, odrzuca takie opakowanie.
Kolejnym czynnikiem, który sprawia, że recyklomat w Polsce nie przyjmie butelek z innego państwa jest to, że w każdym kraju działają inni operatorzy systemu kaucyjnego. Istnieją miejsca, np. regiony przygraniczne, gdzie działa tzw. jednolity system kaucyjny. Dotyczy to państw, które mają podobny system kaucyjny lub miejsc, gdzie operatorzy systemu porozumieli się w tej kwestii. Są to jednak rzadkie przypadki i możemy je spotkać np. w Skandynawii. Co do zasady opakowania kaucyjne można zwrócić tylko w kraju, gdzie zakupiliśmy produkt.
Kolejna kwestia to różnice w wysokości kaucji za te same opakowania. Przykładowo za opakowania, które w Polsce otrzymamy 0,50 zł, w sąsiedniej Słowacji dostalibyśmy 15 eurocentów. Przy obecnym kursie to około 0,64 zł za jedno opakowanie. Różnica nieduża, ale przy większej liczbie opakowań może okazać się opłacalna. Następna przeszkoda to występowanie różnych walut w poszczególnych państwach.
Ministerstwo planuje rozszerzenie systemu kaucyjnego
Zgodnie z zapowiedziami z resortu, który odpowiada za system kaucyjny w Polsce, w ciągu najbliższych miesięcy nastąpi jego rozszerzenie. Co nowego planuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska? Jak zapowiedziała minister Paulina Hening-Kloska, system obejmie również jednorazowe opakowania szklane, w tym butelki po tzw. małpkach. Jak wyjaśnia minister, małe butelki po alkoholu zaśmiecają przestrzeń publiczną. Analizowana jest też opcja włączenia do systemu kartonów (Tetra Pak) po napojach i mleku. Resort zapowiada, że ostateczna decyzja zapadnie po wakacjach. Minister mówi, że rozszerzenie to kwestia „kiedy”, a nie „czy”.
Eksperci wskazują, że rozszerzenie systemu kaucyjnego wprowadzi wiele problemów i zamieszania. Po pierwsze podkreślają, że aktualnie większość recyklomatów nie jest przystosowanych do obsługi takich opakowań. Dla sklepów o niedużej powierzchni oznacza to kłopoty ze znalezieniem miejsc do składowania takich opakowań. Nie tylko zajmują one więcej miejsca, bo nie można ich po prostu zgnieść, ale są również dużo cięższe od plastikowych butelek czy aluminiowych puszek. Konsumenci powinni również powinni liczyć się z bardziej kłopotliwym transportem opakowań szklanych. Prawdopodobnie kolejki do recyklomatów również mogą być dłuższe w pierwszych tygodniach po zmianach.
Więcej aktualnych wiadomości, które mogą Cię zainteresować:
Samorządy podnoszą opłaty za wywóz śmieci. Winny system kaucyjny?
Zarząd Volkswagena wprost: „Titanic już uderzył w górę lodową”. Nadchodzą radykalne zmiany
Firmy walczą z rosnącymi kosztami. Będzie jeszcze drożej?
