Podsumowanie wojny na Bliskim Wschodzie (03.04.2026). Wielki Piątek bez śladu porozumienia, zestrzelone samoloty i akcja ratunkowa
Dobowe podsumowanie konfliktu na linii Iran vs. Stany Zjednoczone i Izrael, trwającego już ponad miesiąć. W ciągu ostatniej doby konflikt zachował charakter intensywnej, wielofrontowej wymiany uderzeń bez przełomowych zmian w układzie sił. Strony kontynuują wzajemne ataki na infrastrukturę wojskową i krytyczną, przy jednoczesnym unikaniu eskalacji do operacji lądowej na dużą skalę.
Koalicja USA/Izrael utrzymuje stałe tempo uderzeń na terytorium Iranu (m.in. Teheran i inne ośrodki przemysłowo-wojskowe) oraz cele Hezbollahu w Libanie, koncentrując się na stanowiskach ogniowych, infrastrukturze logistycznej, przemyśle zbrojeniowym i węzłach dowodzenia. Iran odpowiada ograniczonymi, ale regularnymi salwami rakietowymi i dronowymi na Izrael oraz na krytyczne instalacje państw Zatoki Perskiej. Trwa również presja na szlaki morskie poprzez utrzymywaną przez Iran blokadę Cieśniny Ormuz – choć tę nieco poluzowano (przepłynęły ją ostatnio m.in. statki francuskie i japońskie).
To ostatnie wskazuje zresztą na coraz wyraźniejszą zmianę podejścia – Iran chce bowiem nie blokować, a kontrolować szlak morski przez Cieśninę. Kraj ten ma negocjować z Omanem protokół monitorowania ruchu w Cieśninie Ormuz (z ewentualnymi opłatami w wysokości ok. 2 mln dolarów za statek); według irańskiego wiceministra spraw zagranicznych, Kazema Gharibabadiego, ruch będzie nadzorowany i koordynowany także z innymi krajami przybrzeżnymi. Ponowne otwarcie szlaku miałoby zarazem przynieść Teheranowi zyski i stanowić ratunek dla grożącej załamaniem, krajowej gospodarki.
Każdy widzi się jako zwycięzcę
Jeśli chodzi o reakcję na plany sugerowane przez Iran, to prezydent Donald Trump publicznie groził „otwarciem Cieśniny Ormuz siłą”, przejęciem pól naftowych i „zawróceniem Iranu do epoki kamienia”, jednocześnie podkreślając, że „potrzeba jeszcze trochę czasu”. Trump niedwuznacznie sugeruje zarazem, że jemu samemu nie spieszy się z otworzeniem żeglugi przez Ormuz. Wpływ na to może mieć fakt, że krajem-eksporterem ropy i gazu, który najbardziej zyskał na obecnym kryzysie, miałyby być… USA, które wg Trumpa już teraz mają wydobywać tyle ropy, co „Rosja i Arabia Saudyjska razem wzięte”.
Zdaniem niektórych obserwatorów, sprzeczne sygnały wysyłane przez Biały Dom stanowią celową strategię i mają na celu zdezorientować Teheran i zaostrzyć podziały w irańskiej elicie władzy. To ostatnie już ma zresztą miejsce. B. minister spraw zagranicznych Iranu, Dżawad Zarif, uważany za powiązanego z b. prezydentem, Hassanem Rouhanim, i obecnym, Masudem Pezeszkianem, opublikował w Foreign Affairs artykuł zawierający propozycję kompromisowych warunków zakończenia wojny. Ściągnęło to na niego falę gróźb i oskarżeń o zdradę ze strony frakcji twardogłowych, powiązanych z kręgami Pasdaranu.
Stąd też politycznie rozmowy o zawieszeniu broni, mające się odbyć w Pakistanie, a mające się toczyć za pośrednictwem Turcji, Egiptu czy samego Pakistanu, utknęły w martwym punkcie – Iran odrzucił spotkanie z USA. Według ocen wywiadu USA Iran nie jest gotowy do negocjacji, uważa się bowiem za stronę mającą – mimo taktycznej ogromnej przewagi sił amerykańskich – strategiczną przewagę i nie wierzy w szczerość intencji Trumpa w odniesieniu do negocjacji. Iran twierdzi, że jest gotowy na długą wojnę, w nadziei na spowodowanie nieakceptowalnych kosztów dla USA, ich sojuszników i gospodarki światowej.
Ropa – nieomylna wyrocznia
Ta ostatnia zresztą na bieżąco reaguje. Ostatnie incydenty w ZEA (zamknięcie głównego zakładu gazowego Habszan) i Kuwejcie (uszkodzenie rafinerii i obiektu odsalania wody) znów wywołały skok cen ropy do ponad 113 dol. za baryłkę. Ogólna sytuacja strategiczna pozostaje niekorzystna dla Iranu – jego arsenał rakietowy i dronowy jest w dużej mierze zużyty lub zniszczony, morale formacji zbrojnych spada, a USA/Izrael zachowują inicjatywę i przewagę w powietrzu. To wszystko nie zmienia, że póki co, strategicznie Iran nadal może mówić o sukcesie w tej wojnie.
Konflikt pozostaje w stabilnej, lecz wysoce intensywnej fazie „wojny na wyczerpanie” na wielu teatrach jednocześnie (Iran, Liban, Zatoka Perska, Irak, Jordania). Pomimo dojmującej przewagi militarnej sił amerykańskich, żadna ze stron nie osiągnęła decydującej przewagi strategicznej, obie natomiast są zdecydowane kontynuować działań na dotychczasowym lub jeszcze intensywniejszym poziomie. Kluczowym elementem strategicznym pozostaje Cieśnina Ormuz – jej otwarcie lub dalsza blokada zadecyduje o skali gospodarczych skutków konfliktu w najbliższych tygodniach.
Ważniejsze posunięcia militarne – USA, Izrael i sojusznicy
- Amerykańskie lotnictwo uderzyło na podziemne zbiorniki paliwa w bazach lotnictwa taktycznego regularnej armii irańskiej (Arteszu): 8. TAB w prowincji Isfahan (baza mieszcząca myśliwce F-14) oraz 10. TAB w prowincji Sistan i Beludżystan (Konarak) – zniszczono zapasy paliwa, uniemożliwiając szybkie uzupełnienie strat.
- Siły USA i Izraela kontynuowały falę uderzeń na irańską infrastrukturę; ponowione uderzenie w most B1 pod Teheranem doprowadziło do jego całkowitego zawalenia; zbombardowano zakłady stalowe, medyczne centrum badawcze (Pasteur Institute) w Teheranie oraz bazy rakietowe w Isfahanie i prowincjach Buszehr, Fars, Chuzestan i Alborz.
- Uderzenie w Instytut Badań Laserowych i Plazmowych (LAPRI) Uniwersytetu Szahida Behesztiego w Teheranie – cel powiązany z programami obronnymi i nuklearnymi
- Kontynuowane precyzyjne uderzenia na infrastrukturę wojskowo-przemysłową w Teheranie (zakłady produkcji broni, okolice lotniska Mehrabad, węzły zaopatrzeniowe SPND), Szirazie, Kermanszahu i Ahwazie – cel: systemy produkcji i utrzymania uzbrojenia.
- Lotnictwo izraelskie kontynuowało szeroką falę nalotów na cele związane z aparatem władzy i organami bezpieczeństwa w Teheranie i Isfahanie (w tym na obiekty Pasdaranu, Basidżów i logistykę), niszcząc ok. 50 baz, instalacji rakietowych i przemysłowych
- Izraelska operacja lądowa w południowym Libanie z bezpośrednimi starciami z Hezbollah – zabici bojownicy, uderzenia powietrzne, morskie i lądowe na infrastrukturę; izraelskie siły weszły głębiej w rejon graniczny.
- Izrael zniszczył dwa mosty w południowym Libanie w ramach uderzeń na infrastrukturę Hezbollahu. Zbombardowano także ok. 40 celów związanych z tą organizacją w całym Libanie, zabijając 10 funkcjonariuszy tej organizacji.
Ważniejsze posunięcia militarne – Iran i sojusznicy
- Irańska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła amerykański myśliwiec wielozadaniowy F-15E Strike Eagle nad południowymi obszarami prowincji Teheran – załoga katapultowała się. Jeden członek został podjęty przez misję ratunkową, trwają intensywne poszukiwania drugiego, władze irańskie oferują nagrody za jego schwytanie. Pierwszy przypadek utraty amerykańskiego samolotu bojowego nad Iranem w tej wojnie.
- Podczas wspomnianej wyżej operacji SAR (search and rescue) nad Iranem samolot szturmowy A-10 Warthog, zapewniający wsparcie ogniowe, również został ostrzelany i trafiony, jednak zdołał dolecieć nad Zatokę Perską, gdzie finalnie się rozbił niedaleko wyspy Keszm. Pilot ewakuował się i został podjęty przez śmigłowiec ratowniczy, wrak samoloty zatonął.
- Śmigłowce Black Hawk (1–2 szt.) biorące udział w operacji ratunkowej załogi F-15E na Iranem trafiono ogniem z ziemi – maszyny bezpiecznie doleciały do bazy mimo uszkodzeń i rannych członków załogi. W toku operacji Izrael miał częściowo wstrzymać planowane bombardowania, aby nie utrudnić poszukiwań.
- Iran wystrzelił kolejne pociski balistyczne na Izrael (co najmniej 9 rakiet w 8 falach, kontynuacja od 2 kwietnia) – bezpośrednie trafienia w centralny Izrael (Petah Tikwa – fabryka, Rosz HaAjin, Ramat Gan, strefa przemysłowa Negev), zachodni Tel Awiw, Eilat i bazę Ramat David koło Hajfy; pożary, kratery, co najmniej kilka rannych, syreny w Jerozolimie, Tel Awiwie i Beer Shebie
- Falowy irański atak na Zjednoczone Emiraty Arabkie: 47 dronów + 18 pocisków balistycznych + 4 manewrujące – wszystkie zestrzelone, ale odłamki spowodowały pożary i znaczne szkody w kompleksie gazowym Habszan (Abu Zabi), co najmniej 1 zabity, wstrzymano operacje ADNOC Gas.
- Irańskie ataki na Kuwejt: 26 dronów + 7 rakiet balistycznych + 2 manewrujące. Uderzenia w elektrownię, zakład odsalania wody oraz rafinerię Mina al Ahmadi w Kuwejcie – w rafinerii wybuchł pożar, instalacje desalinacyjne miały odnieść uszkodzenia.
- Ataki na Bahrajn (16 dronów) oraz Arabię Saudyjską (14 dronów) – wszystkie zestrzelone przez obronę przeciwlotniczą.
- Hezbollah wystrzelił ponad 120 pocisków na północny Izrael (region Hajfy oraz Safed i okolice), syreny alarmowe w całym regionie; odnotowano pierwsze obrażenia izraelskich żołnierzy od ognia przeciwpancernego w południowym Libanie.
