AI pomaga w pracy… i jednocześnie straszy. Coraz więcej osób szykuje plan B

AI pomaga w pracy… i jednocześnie straszy. Coraz więcej osób szykuje plan B

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wchodzi do codziennej pracy. Pomaga pisać maile, analizować dane, tworzyć dokumenty. Dla wielu to już nie ciekawostka, tylko narzędzie, bez którego trudno wyobrazić sobie dzień. Problem w tym, że im częściej ludzie z niej korzystają… tym częściej zaczynają się zastanawiać, czy w ogóle będą jeszcze potrzebni.

AI pomaga. I właśnie dlatego zaczyna niepokoić

Około 3 na 10 pracowników korzysta z AI regularnie, codziennie lub kilka razy w tygodniu. Kolejna grupa używa jej sporadycznie. Co ważne, aż 40% pracowników deklaruje, że ich firmy już wdrożyły rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Efekty? Dwie trzecie użytkowników mówi wprost: AI poprawia ich produktywność.

Szczególnie widać to wśród menedżerów i specjalistów. Tam nawet 7 na 10 osób zauważa realne korzyści. W praktyce oznacza to szybsze podejmowanie decyzji, automatyzację części zadań i mniej czasu spędzanego na powtarzalnej pracy. Brzmi jak idealny scenariusz, ale tylko na pierwszy rzut oka.

Bo równolegle rośnie coś jeszcze – niepokój. Już 18% pracowników w USA uważa, że ich praca może zniknąć w ciągu najbliższych pięciu lat przez rozwój technologii. W firmach, które już wdrożyły AI, ten odsetek rośnie do 23%. I co ważniejsze, to nie jest abstrakcyjny lęk. To bardzo konkretne myślenie o przyszłości.

Czytaj również w dziale nowe technologie:

Tether wchodzi w AI. Koniec dominacji Big Tech?

GTA 6 na PC pojawi się szybciej niż przewidywano?

Pilna aktualizacja ChatGPT — hakerzy próbowali przejąć kontrolę

„Sztuczna inteligencja? Nie, dziękuję”

Co ciekawe, połowa pracowników praktycznie nie korzysta z AI, nawet jeśli ma taką możliwość.

Najczęściej chodzi o przyzwyczajenie. Ludzie wolą robić rzeczy „po swojemu”. Ale pojawiają się też poważniejsze argumenty. Obawy o prywatność, wątpliwości etyczne, a także zwykły brak zaufania do jakości odpowiedzi generowanych przez AI.

W niektórych zawodach, jak prawo, pojawia się jeszcze jeden problem – halucynacje modeli. Błędne informacje mogą mieć realne konsekwencje, co sprawia, że część specjalistów podchodzi do nowych narzędzi bardzo ostrożnie.

I tu dochodzimy do sedna. AI nie wchodzi na rynek pracy jako zagrożenie. Wchodzi jako pomoc, ale właśnie dlatego zaczyna budzić niepokój. Bo jeśli coś realnie przyspiesza twoją pracę, upraszcza procesy i eliminuje część obowiązków… to naturalne pytanie brzmi: czy za chwilę ktoś nie uzna, że wystarczy mniej ludzi?

I być może największą zmianą nie jest sama technologia, tylko sposób, w jaki ludzie zaczynają patrzeć na swoją rolę w świecie, w którym coraz więcej rzeczy można zrobić szybciej, taniej i… bez nich.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!