Czy mining bitcoinów w Kazachstanie ma szansę przetrwać?

2 486

Kazachstan to państwo w Azji Środkowej z dostępem do taniej energii elektrycznej, który stał się ostatnio drugim co do wielkości ośrodkiem wydobycia kryptowalut na świecie. Czy kazachski kryzys polityczny znajdzie odzwierciedlenie w sytuacji sektora miningowego w tym kraju?

W Kazachstanie doszło niedawno do gwałtownych starć między protestującymi, policją i żołnierzami. Odcięto dostęp do Internetu, co spowodowało trudności w funkcjonowaniu farm miningowych. Społeczność kryptowalutowa obawiała się, że taka sytuacja będzie miała drastyczny wpływ na globalne rynki aktywów cyfrowych.

Ale co się działo za kulisami? Jaka jest dokładnie przyczyna tego kryzysu? Jakie są jego prawdopodobne skutki? Jakie są potencjalne perspektywy dla kryptowalut w tym kraju?

Krótka charakterystyka Kazachstanu jako państwa

Kazachstan jest krajem byłego Związku Radzieckiego wielkości Europy Zachodniej, posiadającym znaczne zasoby mineralne i potencjał gospodarczy. Jego zróżnicowane ukształtowanie terenu rozciąga się od górzystych, gęsto zaludnionych regionów na wschodzie po słabo zaludnione, bogate w zasoby naturalne równiny na zachodzie; od uprzemysłowionej północy obfitującej w syberyjski klimat i krajobraz, po suche stepy centrum i żyzne południe.

Kazachstan zajmuje obszar 2,7 miliona kilometrów kwadratowych i charakteryzuje się jedną z najniższych gęstości zaludnienia na świecie na poziomie 19,1 milionów mieszkańców. Pod względem etnicznym dominują Kazachowie. Rosjanie stanowią nieco ponad jedną czwartą populacji.

W Kazachstanie odrodzenie przeżywa Islam po tym, jak został stłumiony pod rządami sowieckimi, kiedy około dwóch milionów Rosjan wyemigrowało tam podczas kampanii na rzecz rozwoju dziewiczych terytoriów. Od upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku, siłą napędową szybkiego wzrostu gospodarczego kraju stały się inwestycje w sektorze naftowym.

Co się stało w Kazachstanie?

Przez trzy dekady po uzyskaniu niepodległości, Kazachstan stał się bardzo zaawansowaną autokracją pod rządami swojego byłego prezydenta Nursułtana Nazarbajewa.

W 2019 r. Nazarbajew mianował na swojego następcę Kasyma-Żomarta Tokajewa. Wdrożył w życie kontrolowany transfer władzy, zachowując kontrolę nad radą bezpieczeństwa do czasu, gdy rozpoczęte 2 stycznia 2022 r. protesty w sprawie cen paliw przekształciły się w największą konfrontację o kierunek rozwoju kraju od czasu upadku Związku Radzieckiego.

W odpowiedzi na powstałą wrzawę, Tokajew zwolnił premiera i innych urzędników państwowych i przywrócił dotacje na gaz. Wstrząsającym posunięciem stało się to, że prezydent odwołał Nazarbajewa ze stanowiska przewodniczącego rady bezpieczeństwa narodowego, co dawało mu władzę nad polityką strategiczną państwa i prawo weta wobec większości decyzji Tokajewa.

Protesty jednak nie słabły. Tokajew zaapelował o pomoc do Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), sojuszu bezpieczeństwa kierowanego przez Rosję. W ciągu kilku godzin do kraju przybył kontyngent 2500 żołnierzy sił pokojowych. Była to pierwsza misja organizacji od czasu jej powstania w 2002 roku.

Władze Kazachstanu zabroniły zagranicznym dziennikarzom wjazdu do kraju podczas zamieszek i wprowadziły ogólnokrajową blokadę dostępu do Internetu, która ograniczyła przepływ informacji do świata zewnętrznego.

Podczas starć śmierć poniosło ponad 160 osób, w tym funkcjonariusze organów ścigania. Tłumienie zamieszek doprowadziło do aresztowania prawie 10 000 osób.

Narracja Tokajewa z 7 stycznia wydawała się być taka, że ​​gangi terrorystyczne wykorzystywały zamieszki z widocznym zamiarem przejęcia władzy przy pomocy zagranicznego wsparcia oraz że oddziały ODKB broniły jedynie krytycznej infrastruktury, nie interweniując w celu stłumienia powstania.

19 stycznia 2021 r. ambasador Rosji w Kazachstanie Aleksiej Borodavkin powiedział, że odkąd zamieszki zostały stłumione, wszystkie oddziały ODKB opuściły Kazachstan.

Kto stoi za powstaniem?

Próbując złagodzić niezadowolenie społeczne, Tokajew cofnął podwyżkę cen gazu i zdymisjonował cały rząd. Dlaczego nie pomogło to przywrócić spokoju w państwie? Jednym z powodów jest to, że ludzie w Kazachstanie są bardzo niezadowoleni z tego, w jaki sposób – w ich bogatym w surowce kraju – dystrybuowane jest bogactwo. Zażądali całkowitej zmiany reżimu.

Kazachstan posiada jedne z największych na świecie rezerw ropy naftowej i jest największym na świecie producentem uranu. Jednak bogactwo narodu ogranicza się do elitarnej grupy związanej z rodziną prezydenta, a większość Kazachów nie korzysta z zysków płynących z eksploatacji zasobów naturalnych.

Wydawało się to być zatem swoistą klątwą Tokajewa. Skoro masowe protesty z 2019 roku doprowadziły do ​​upadku Nazarbajewa, aktualne wydarzenia mogły odnieść ten sam skutek. Aby tego uniknąć, Tokajew spuścił psy (ODKB). Na razie wydaje się, że prezydent Tokajew jest największym zwycięzcą obecnego kryzysu.

Wtajemniczeni twierdzą, że napięcie pomiędzy dwoma panami rosło już od dawna. Władza Tokajewa nad narodową biurokracją rosła z biegiem czasu. Od początku pandemii Covid-19 Nazarbajew rzadko pojawiał się publicznie i był wyraźnie zmęczony. Obecne protesty dały Tokajewowi szansę na podważenie podstaw systemu „podwójnego zasilania”.

Aby odciąć się od Nazarbajewa, Tokajew powiedział, że niezadowolenie z nierówności dochodowych wśród ludzi jest usprawiedliwione i że współpracownicy Nazarbajewa powinni dzielić się swoim majątkiem. Prezydent mówił o inicjatywach zmniejszania przepaści majątkowej i eliminowania nieprawidłowości w zamówieniach państwowych i relacjach biznesowych ze współpracownikami Nazarbajewa.

Według innych opinii, to Nazarbaev zorganizował zamieszki w celu obalenia Tokajewa i przekazania prezydentury jego córce.

Akezhan Kazhegeldin, wygnany przywódca opozycji, ujawnił Euronews, że sojusznicy Nazarbajewa płacili radykałom, aby zamienili pokojowe protesty w gwałtowne i krwawe protesty.

Kazhegeldin powiedział:

„[Ich] cel był bardzo prosty. Próbowali odzyskać władzę, wrócić do urzędu, odwołać Tokajewa i rozpisać nowe wybory – i prawdopodobnie wierzyli, że niektórzy z nich zostaną wybrani”.

Odkąd zaczął się kryzys, Nazarbajew zniknął z centrum uwagi. Krążą plotki, że były prezydent uciekł z kraju wraz z dużą częścią swojej rodziny.

Jakie ma to znaczenie dla kryptowalut?

Kazachstan stał się ostatnio głównym graczem na arenie wydobycia BTC. Po tym, jak Chiny zakazały kopania kryptowalut w zeszłym roku, Zgodnie z danymi Cambridge Center for Alternative Finance, kraj ten stał się drugim co do wielkości centrum wydobycia bitcoinów, przyczyniając się (według stanu danych na sierpień 2021 r) do uzyskania 18,1% globalnego hash rate.

Dane BTC.com cytowane w artykule The Guardian pokazują, że moc wydobywcza głównych pul wydobywczych BTC spadła w czasie protestów o 14% podkreślając, jak ważny jest Kazachstan dla miningu króla kryptowalut. Spadła również cena bitcoina, nurkując w tym czasie do poziomu poniżej 43 000 USD.

Tymczasem negatywny wpływ wydobycia bitcoinów na środowisko jest ciągłym problemem w wielu krajach – a Kazachstan nie jest w tej kwesii żadnym wyjątkiem. Ponad 70% energii elektrycznej w Kazachstanie pochodzi ze spalania węgla, co czyni go największym emitentem dwutlenku węgla w Azji Środkowej.

Rząd Kazachstanu ogłosił w zeszłym roku, że rozprawi się z nierejestrowanymi górnikami, którzy konsumują energię w wymiarze dwukrotnie wyższym niż ma to miejsce w przypadku tych zarejestrowanych.

Dopóki Tokajew pozostanie prezydentem, prawdopodobnie będzie trzymał się swojego poprzedniego kursu faworyzowania górników bitcoinów i szukania dla nich alternatywnych źródeł energii. Prezydent ogłosił plany budowy elektrowni jądrowej, co wydaje się zasadną i oczekiwaną decyzją przez wzgląd na wspomniane już bogate zasoby uranu.

Niestety, Kazachstan ma w tym względzie dość niechlubną historię, więc wiele osób obawia się tego pomysłu. W rezultacie prezydent musi zachować równowagę między usatysfakcjonowaniem obywateli swojego kraju, aby nie zbuntowali się ponownie, a umożliwieniem rozkwitu sektora kryptowalut w Kazachstanie.

Rządowy plan usunięcia nierejestrowanej działalności wydobywczej i poprawy regulacji krajowego sektora wydobycia kryptowalut jest postrzegany jako sposób na zapewnienie większej stabilności i przejrzystości branży w kraju. Jednak górnicy sieci Bitcoin obawiają się, że kryzys polityczny może powstrzymać rząd przed podjęciem dalszych działań.

Pomimo powstania i powszechnych przerw w dostawie prądu, których doświadczają górnicy od czasu przybycia do Kazachstanu, przedstawiciele branży miningowej zastanawiają się, czy warto opuszczać kraj. Wszak przeprowadzka (na przykład) do Stanów Zjednoczonych zajęłaby wiele tygodni.

W związku z tym firmy wydobywające kryptowaluty będą chciały pozostać w Kazachstanie, przyczyniając się prawdopodobnie do osiągnięcia przez kraj wymaganych poziomów produkcji energii. Wiele podmiotów już wyraziło zainteresowanie inwestycjami w nadchodzące projekty energetyczne, takie jak elektrownie wiatrowe i elektrownie wodne. Ostatecznie wszystko sprowadza się to do rządu, który wydaje się być zainteresowany pracą nad rozwojem branży wydobycia kryptowalut.

***

Artykuł został opracowany na podstawie tłumaczenia Behind the Scenes of Kazakhstan’s Political Crisis – Can Crypto Mining Survive There? autorstwa Mike’a Ermolaeva; link

Może Cię zainteresować:

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze